Sernik bez sera? Wystarczy śmietana, jajka i budyń
Weekend to dobry moment, żeby upiec coś słodkiego. Tym razem jednak nie miałam ochoty ani na szarlotkę, ani na tradycyjne ciasto ucierane. Zamarzył nam się sernik. Problem w tym, że w domu zabrakło najważniejszego składnika - twarogu. Przypomniałam sobie wtedy przepis na skyrnik, czyli ciasto przygotowywane na bazie gęstego jogurtu typu skyr. Tyle że skyru również nie było. W lodówce znalazłam natomiast spory zapas śmietany 18 proc. I pomyślałam: dlaczego nie spróbować?
Nie szukałam już żadnego przepisu. Postanowiłam wykorzystać to, co miałam pod ręką. Jajka, cukier, śmietana, budyń i rodzynki. Bez mąki i kruchego spodu.
Śmietanowiec, który udaje sernik
Największą zaletą tego ciasta jest prostota przygotowania. Nie trzeba zagniatać ciasta, przygotowywać spodu ani nawet osobno ubijać białek, choć oczywiście można to zrobić. Ja wykorzystałam robot planetarny. Do misy wbiłam całe jajka, wsypałam cukier i ubijałam, aż masa stała się jasna i puszysta. Następnie dodałam śmietanę, roztopione i wystudzone masło oraz budynie kokosowe. Właśnie takie znalazłam w szafce, a przywiozłam je z Czech. Na koniec dorzuciłam dwie garście rodzynek. Gotową masę przelałam do dużej blaszki i wstawiłam do piekarnika.
Po niespełna godzinie kuchnia pachniała jak po upieczeniu prawdziwego sernika. Ciasto wyszło delikatne, kremowe i lekko kokosowe. Rodzynki dodały mu słodyczy, a śmietana sprawiła, że miało przyjemną, sernikową konsystencję.
Przepis na sernik bez sera, czyli ciasto ze śmietany 18 proc.
Składniki:
- 10 jajek
- 1 szklanka cukru
- 4 duże opakowania śmietany 18 proc. po 400 g
- 1/2 kostki masła
- 3 opakowania budyniu kokosowego w proszku, bez dodatku cukru (standardowo po około 40 g)
- 2 garście rodzynek
Przygotowanie:
- Jajka wbić do misy robota planetarnego, dodać cukier i ubijać do uzyskania jasnej, puszystej masy. Można również oddzielić białka od żółtek, ubić pianę osobno i delikatnie połączyć składniki.
- Masło roztopić i wystudzić.
- Do ubitych jajek dodać śmietanę 18 proc. i wymieszać na wolnych obrotach, dodać masło.
- Wsypać proszek budyniowy i dokładnie połączyć składniki, aby nie powstały grudki.
- Dodać rodzynki i delikatnie wymieszać.
- Dużą blaszkę wyłożyć papierem do pieczenia i przelać do niej przygotowaną masę.
- Piec w temperaturze 175°C przez około 55 minut. Czas pieczenia może się różnić w zależności od piekarnika i wielkości formy. Środek powinien być ścięty, choć może jeszcze lekko drżeć.
- Po upieczeniu pozostawić do wystudzenia. Najlepiej kroić po całkowitym ostygnięciu, gdy masa nabierze odpowiedniej konsystencji.
Polewa czekoladowa? Niekoniecznie!
Takie ciasto można polać rozpuszczoną czekoladą, lukrem albo oprószyć cukrem pudrem. Ja jednak zostawiłam je bez żadnych dodatków. I dobrze, bo delikatny kokosowy smak świetnie komponował się z rodzynkami. Co ciekawe, budyń kokosowy wcale nie jest obowiązkowy. Można wykorzystać waniliowy lub śmietankowy, w zależności od tego, co akurat mamy w kuchennej szafce. W mojej jest jeszcze cytrynowy i chyba ten wykorzystam następnym razem, dodam też kandyzowaną skórkę pomarańczową.
Ten weekendowy eksperyment przypomniał mi, że nie zawsze trzeba kurczowo trzymać się przepisu. Czasami wystarczy zajrzeć do lodówki, uruchomić wyobraźnię i odważyć się na małą kulinarną improwizację.
Miał być sernik. Wyszedł śmietanowiec, który z powodzeniem może go zastąpić. I jestem pewna, że jeszcze nieraz wrócę do tego przepisu. Jeśli macie przepisy na ciasta, które były improwizacją ale potem na stałe zagościły w Waszym domu podzielcie się z nami.
Przeczytaj także:
Ciasto Filipek na weekend. Kakaowy biszkopt, krem krówkowy i gorzka czekolada
Ta szarlotka była hitem w PRL. Bez zagniatania ciasta, a jaka dobra!
Wreszcie mam swój idealny chlebek bananowy! Sekret tkwi w jednym szczególe

Komentarze