Aż 63 proc. Polaków przyznaje, że zdarza im się wyrzucać żywność. Tak wynika z najnowszego raportu Federacji Polskich Banków Żywności „Nie Marnuj Jedzenia 2026”. Najczęściej do kosza trafia pieczywo (53 proc.), owoce (46 proc.) i warzywa (45 proc.). Wyrzucamy także wędliny, ziemniaki i jogurty. Jest jednak dobra wiadomość. Taki sam odsetek badanych, 63 proc., deklaruje, że w ciągu ostatnich dwóch lat ograniczył ilość wyrzucanego jedzenia. Najczęstszym powodem marnowania żywności pozostaje przeoczony termin przydatności do spożycia. Wskazuje na niego 57 proc. respondentów. Kolejne przyczyny to niewłaściwe przechowywanie produktów, zbyt duże zakupy i przygotowywanie zbyt obfitych porcji. Tymczasem wystarczy zajrzeć do lodówki i kuchennych szafek, żeby przekonać się, że z pozornie przypadkowych składników można przygotować całkiem interesujące menu. Jesienią jest to szczególnie łatwe. Marchew, ziemniaki, jabłka, cebula, kapusta czy dynia dobrze znoszą różne kulinarne eksperymenty. Do tego produkty, które zwykle mamy w zapasie: jajka, mąka, kasza, makaron, ryż i konserwy. Przygotowaliśmy propozycję sześciu posiłków na sobotę i niedzielę. Nie trzeba odtwarzać ich co do składnika. Jeśli czegoś brakuje, można zastąpić to innym produktem. W końcu chodzi o wykorzystanie zapasów, a nie o tworzenie kolejnej listy zakupów.
SOBOTA
Śniadanie: Pasta jajeczna z ogórkiem kiszonym i chrupiącymi grzankami
Pasta jajeczna to dobry sposób na wykorzystanie jajek, kawałka cebuli i ogórków kiszonych. Najlepiej smakuje na grzankach przygotowanych z pieczywa, które nie jest już pierwszej świeżości.
Składniki na 2 porcje:
- 3 jajka
- 2 ogórki kiszone
- pół małej cebuli
- 1 łyżka majonezu lub jogurtu naturalnego
- 4 kromki chleba
- sól, pieprz
- opcjonalnie szczypiorek lub natka pietruszki
Przygotowanie:
Jajka gotujemy na twardo, studzimy i drobno siekamy. Ogórki kiszone oraz cebulę kroimy w niewielką kostkę. Wszystkie składniki mieszamy z majonezem lub jogurtem. Doprawiamy pieprzem, a w razie potrzeby również solą. Kromki chleba rumienimy na suchej patelni lub w piekarniku. Na ciepłych grzankach rozsmarowujemy pastę i posypujemy szczypiorkiem. Jeśli w lodówce znajdziemy kawałek żółtego sera, możemy zetrzeć go do pasty. Dobrze sprawdzi się również odrobina musztardy.
Czas przygotowania: 20 minut.
Obiad: Krem z marchewki i ziemniaków oraz makaron z sosem pomidorowym
Sobotni obiad może być dwudaniowy, nawet jeśli nie planowaliśmy wcześniej gotowania. Marchewka i ziemniaki posłużą do przygotowania rozgrzewającej zupy, a makaron z prostym sosem pomidorowym będzie sycącym drugim daniem.
Zupa krem z marchewki i ziemniaków
Składniki na 3-4 porcje:
- 3 marchewki
- 2 ziemniaki
- 1 cebula
- około 750 ml wody lub bulionu
- 1 łyżka oleju
- pół łyżeczki słodkiej papryki
- szczypta imbiru lub curry, jeśli mamy
- sól, pieprz
- grzanki z czerstwego pieczywa
Przygotowanie:
Cebulę kroimy i podsmażamy na oleju. Dodajemy pokrojoną marchewkę i ziemniaki. Całość zalewamy wodą lub bulionem, doprawiamy i gotujemy około 25 minut, aż warzywa będą miękkie. Zupę miksujemy na gładki krem. Jeśli jest zbyt gęsta, dolewamy odrobinę wody. Podajemy z grzankami przygotowanymi ze starszego pieczywa. Jeśli mamy pestki dyni lub słonecznika, warto je uprażyć na suchej patelni i posypać nimi zupę.
Makaron z sosem pomidorowym i resztkami mięsa lub warzyw
Składniki na 2 porcje:
- 180-200 g suchego makaronu
- pół puszki pomidorów lub kilka łyżek koncentratu pomidorowego
- 1 mała cebula
- 1 ząbek czosnku
- resztki pieczonego mięsa, wędliny lub ugotowanych warzyw
- 1 łyżka oleju
- oregano, bazylia, sól i pieprz
Przygotowanie:
Makaron gotujemy zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Na patelni podsmażamy cebulę i czosnek, dodajemy pomidory lub koncentrat rozprowadzony niewielką ilością wody. Do sosu wrzucamy pokrojone mięso albo warzywa. Doprawiamy oregano i bazylią. Dusimy kilka minut, aż sos zgęstnieje, a dodatki dobrze się podgrzeją. Łączymy z makaronem. Jeśli zostało nam trochę sera, możemy posypać nim gotowe danie.
Czas przygotowania całego obiadu: około 45 minut.
Kolacja: Jesienna sałatka z pieczonym jabłkiem, serem i orzechami
Po sycącym obiedzie dobrze sprawdzi się coś lżejszego. Jabłko, które zaczyna tracić jędrność, można upiec i połączyć z warzywami, serem oraz orzechami.
Składniki na 2 porcje:
- 1 duże jabłko
- garść sałaty lub kilka liści kapusty pekińskiej
- kawałek żółtego sera lub twarogu
- garść orzechów włoskich
- pół małej cebuli
- 1 łyżeczka musztardy
- 1 łyżeczka miodu lub odrobina cukru
- 1 łyżka oleju
- 1 łyżeczka soku z cytryny lub octu jabłkowego
- sól, pieprz
Przygotowanie:
Jabłko kroimy w ósemki, usuwamy gniazdo nasienne i pieczemy przez około 12–15 minut w temperaturze 190 stopni, aż lekko zmięknie. Sałatę lub kapustę pekińską drobno kroimy. Dodajemy cienkie plasterki cebuli, pokruszony ser i posiekane orzechy. Musztardę mieszamy z miodem, olejem i sokiem z cytryny. Doprawiamy pieprzem. Na sałatce układamy ciepłe jabłka i polewamy przygotowanym sosem. Jeśli nie mamy orzechów, możemy wykorzystać pestki słonecznika lub dyni. Zamiast sera żółtego dobrze sprawdzi się twaróg.
Czas przygotowania: 20 minut.
NIEDZIELA
Śniadanie: Racuchy z jabłkami i cynamonem
Niedzielny poranek to dobry moment na racuchy. Nie potrzebujemy drożdży ani długiego wyrastania ciasta. Wystarczą podstawowe produkty i dwa jabłka, nawet te lekko pomarszczone, pod warunkiem że nie są zepsute.
Składniki na 2-3 porcje:
- 2 jabłka
- 1 szklanka mąki
- 1 jajko
- około pół szklanki mleka
- pół łyżeczki proszku do pieczenia
- pół łyżeczki cynamonu
- szczypta soli
- olej do smażenia
- opcjonalnie cukier puder lub jogurt naturalny
Przygotowanie:
Jabłka ścieramy na tarce o grubych oczkach. W misce mieszamy mąkę, jajko, mleko, proszek do pieczenia, cynamon i sól. Dodajemy jabłka. Ciasto powinno mieć konsystencję gęstej śmietany. Jeśli jest zbyt rzadkie, dosypujemy trochę mąki. Na patelni rozgrzewamy niewielką ilość oleju i nakładamy porcje ciasta. Smażymy na średnim ogniu z obu stron, aż racuchy będą złociste i dobrze wypieczone w środku. Podajemy z jogurtem, cukrem pudrem lub odrobiną domowych konfitur. Jeśli zamiast jabłek mamy dojrzałe gruszki, również możemy je wykorzystać.
Czas przygotowania: 20 minut.
Obiad: Kotleciki z kaszy gryczanej i pieczarek z sosem jogurtowym
Kasza gryczana, cebula i pieczarki mogą być podstawą obiadu, który z powodzeniem zastąpi tradycyjne kotlety mielone. Jeśli nie mamy pieczarek, można wykorzystać drobno pokrojoną, podsmażoną marchewkę, kapustę lub inne warzywa.
Składniki na 2-3 porcje:
- 1 szklanka ugotowanej kaszy gryczanej
- 200 g pieczarek
- 1 cebula
- 1 jajko
- 2-3 łyżki bułki tartej
- 1 łyżka oleju do podsmażenia składników i niewielka ilość do smażenia kotletów
- sól, pieprz, majeranek
Na sos:
- 4 łyżki jogurtu naturalnego
- 1 mały ząbek czosnku
- sól, pieprz
- opcjonalnie koperek lub natka pietruszki
Na surówkę:
- 2 marchewki
- 1 małe jabłko
- 1 łyżeczka soku z cytryny
- 1 łyżeczka oleju
Przygotowanie:
Cebulę i pieczarki drobno kroimy, a następnie podsmażamy, aż odparuje z nich nadmiar wody. Studzimy i mieszamy z ugotowaną kaszą, jajkiem, bułką tartą oraz przyprawami. Masę lekko rozgniatamy widelcem. Formujemy niewielkie kotleciki. Jeśli masa jest zbyt luźna, dodajemy trochę bułki tartej. Kotleciki smażymy na niewielkiej ilości oleju z obu stron, aż będą rumiane i dobrze ścięte w środku. Jogurt mieszamy z przeciśniętym przez praskę czosnkiem i przyprawami. Marchewkę i jabłko ścieramy na tarce, skrapiamy sokiem z cytryny i dodajemy odrobinę oleju. Kotleciki podajemy z sosem i surówką.
Zamiast kaszy gryczanej można wykorzystać ugotowany ryż, jeśli został szybko schłodzony i prawidłowo przechowywany. Warto jednak pamiętać, że ugotowany ryż należy zużyć szybko, najlepiej w ciągu doby.
Czas przygotowania: około 40 minut.
Kolacja: Gorące tortille z fasolą, warzywami i serem
Na zakończenie weekendu proponujemy coś inspirowanego kuchnią meksykańską. Puszka fasoli, cebula, resztki warzyw i kawałek sera wystarczą, żeby przygotować aromatyczny farsz. Jeśli nie mamy gotowych tortilli, możemy wykorzystać naleśniki albo podać farsz na chrupiących grzankach.
Składniki na 2 porcje:
- 2-4 placki tortilli lub naleśniki
- pół puszki czerwonej lub białej fasoli
- 1 mała cebula
- kawałek papryki lub 1 marchewka
- 2-3 łyżki pomidorów z puszki albo koncentratu pomidorowego rozcieńczonego wodą
- kawałek żółtego sera
- 1 łyżka oleju
- słodka papryka, pieprz, kumin lub oregano
- opcjonalnie jogurt naturalny
Przygotowanie:
Na patelni podsmażamy cebulę. Dodajemy drobno pokrojoną paprykę lub startą marchewkę. Smażymy kilka minut. Fasolę odsączamy i płuczemy, a następnie dodajemy do warzyw. Wlewamy pomidory lub rozcieńczony koncentrat. Doprawiamy papryką, pieprzem i ulubionymi ziołami. Dusimy około 8-10 minut, aż warzywa zmiękną, a farsz zgęstnieje. Na plackach rozkładamy farsz, posypujemy startym serem i składamy na pół. Podgrzewamy na suchej patelni z obu stron, aż ser się rozpuści. Podajemy z odrobiną jogurtu naturalnego.
Czas przygotowania: 25 minut.
Zanim coś wyrzucimy, sprawdźmy, co można z tym zrobić
Weekendowe gotowanie z zapasów nie oznacza, że musimy za wszelką cenę wykorzystać każdy produkt. Najważniejsze jest rozsądne planowanie i bezpieczeństwo żywności. Czerstwy, ale niezapleśniały chleb można zamienić w grzanki, bułkę tartą lub zapiekanki. Miękkie jabłka nadają się do racuchów, kompotu czy pieczenia. Ugotowane ziemniaki można wykorzystać do kopytek, a resztki warzyw do zup i sosów.
Warto też zwracać uwagę na oznaczenia umieszczone na opakowaniach. „Należy spożyć do” wskazuje termin bezpieczeństwa żywności. Po jego upływie produktu nie należy jeść. Natomiast „najlepiej spożyć przed” dotyczy przede wszystkim jakości. Produkt może nadawać się do spożycia również po tej dacie, o ile był właściwie przechowywany i nie wykazuje oznak zepsucia.
Ugotowane potrawy należy szybko schładzać, przechowywać w lodówce i wykorzystywać w krótkim czasie. Nie wolno też używać produktów spleśniałych.
Oszczędzanie zaczyna się przed kolejnymi zakupami
Gotowanie z tego, co zostało w lodówce, nie jest nowym kulinarnym trendem. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu było codziennością w wielu polskich domach. Z wczorajszego pieczywa robiono grzanki, z ziemniaków pozostałych po obiedzie kluski, a z niewielkich ilości warzyw gotowano zupy.
Dziś mamy znacznie większy wybór produktów, ale nie zawsze potrafimy rozsądnie z niego korzystać. Kupujemy za dużo, zapominamy o tym, co schowaliśmy na dnie lodówki, a potem wyrzucamy jedzenie, za które przecież zapłaciliśmy. Raport „Nie Marnuj Jedzenia 2026” pokazuje, że nasze przyzwyczajenia powoli się zmieniają. Coraz więcej osób deklaruje, że ogranicza ilość wyrzucanej żywności. Może więc warto zacząć od prostego eksperymentu: przez jeden weekend nie robić większych zakupów, tylko przygotować posiłki z tego, co już mamy. Nie zawsze uda się wykorzystać wszystko. Ale jeśli dzięki temu uratujemy kilka kromek chleba, zapomniane warzywa czy owoce, które zaczynają tracić świeżość, będzie to już całkiem dobry początek.

Komentarze