Jagodzianki od kilku lat przeżywają prawdziwy renesans. Jeszcze niedawno były zwykłą drożdżówką kupowaną w osiedlowej piekarni. Dziś stały się niemal produktem premium. Największe emocje wywołują wypieki z warszawskich cukierni, gdzie za jedną jagodziankę trzeba zapłacić nawet 38 zł. Zwolennicy przekonują, że jest wypełniona po brzegi jagodami i przygotowywana z najwyższej jakości składników. Krytycy odpowiadają krótko: za tyle można zjeść porządny obiad.
Nie tylko stolica podniosła ceny. W wielu rzemieślniczych piekarniach w Polsce jagodzianki kosztują dziś od około 20 do ponad 30 zł. Właściciele tłumaczą to rosnącymi cenami świeżych jagód, masła, jaj i pracy ręcznej. Trudno się z tym nie zgodzić - dobra jagodzianka powinna być dosłownie wypełniona owocami.
Na tym tle Lublin wypada całkiem korzystnie. W wielu lokalnych piekarniach za dużą jagodziankę zapłacimy około 15 zł. To wciąż znacznie więcej niż jeszcze kilka lat temu, ale różnica względem cen z największych miast jest wyraźna.
Postanowiliśmy sprawdzić jedną z takich jagodzianek.
Pierwsze wrażenie? Bardzo pozytywne. Wypiek jest naprawdę duży, solidnie wypełniony jagodami i przykryty pyszną, chrupiącą kruszonką. Na uwagę zasługuje również nadzienie - nie jest przesadnie słodkie, dzięki czemu wyraźnie czuć smak leśnych jagód, a nie tylko cukru.
Czy było idealnie? Niestety nie.
Największe zastrzeżenia mamy do samego ciasta. Powinno być lekkie, puszyste, delikatne i maślane, tymczasem okazało się dość zwarte i momentami twardawe. To właśnie ono nieco odbiera przyjemność z jedzenia. Szkoda, bo przy tak dobrym nadzieniu i świetnej kruszonce wystarczyłoby bardziej dopracowane ciasto, by powstała jagodzianka, po którą chciałoby się wracać przez całe lato.
Nasza ocena? Mocne 8/10. Smaczna, uczciwie nadziana i w rozsądnej cenie, choć ciasto mogłoby być bardziej delikatne. Dla mnie wciąż najlepsze są te w Cafe Byfyj na katowickim Nikiszowcu.
Dlaczego jagodzianki są dziś tak drogie?
Powodów jest kilka. Leśne jagody należą do najdroższych sezonowych owoców. Ich zbiór jest czasochłonny, a wydajność niewielka. Do tego dochodzą rosnące ceny masła, jaj, mąki i energii. W przypadku rzemieślniczych piekarni znaczenie ma również ręczne przygotowywanie każdego wypieku. Efekt? Jagodzianka przestała być tanią drożdżówką, a stała się sezonowym przysmakiem, na który wiele osób czeka cały rok.
Przepis z zeszytu babci Misi
Jeśli nie chcecie płacić kilkunastu czy kilkudziesięciu złotych za jedną jagodziankę, warto przygotować je samodzielnie. Ten przepis od lat gości w rodzinnym zeszycie babci Misi.
Składniki na ciasto:
- 500 g mąki pszennej
- 250 ml ciepłego mleka
- 30 g świeżych drożdży
- 80 g cukru
- 2 żółtka
- 80 g roztopionego masła
- szczypta soli
- 1 opakowanie cukru wanilinowego
Nadzienie:
- 400-500 g świeżych jagód
- 2-3 łyżki cukru
- 1 łyżka mąki ziemniaczanej
Kruszonka:
- 70 g mąki
- 50 g zimnego masła
- 40 g cukru
Najpierw przygotuj rozczyn z drożdży, odrobiny mleka, cukru i łyżki mąki. Kiedy wyrośnie, połącz go z pozostałymi składnikami i wyrób miękkie, elastyczne ciasto. Odstaw je na około godzinę do wyrośnięcia.
Jagody wymieszaj z cukrem i mąką ziemniaczaną. Dzięki temu podczas pieczenia sok pozostanie wewnątrz bułeczek.
Wyrośnięte ciasto podziel na 10-12 części. Każdą rozpłaszcz, nałóż sporą porcję jagód i dokładnie zlep brzegi. Ułóż jagodzianki na blasze złączeniem do dołu. Posmaruj roztrzepanym jajkiem, posyp kruszonką i pozostaw jeszcze na około 20 minut.
Piecz przez 20-25 minut w temperaturze 180 stopni, aż będą pięknie rumiane.
Sekret babci Misi
Babcia Misia zawsze powtarzała, że w jagodziance najważniejsze są proporcje.
- Na jagodach nigdy nie oszczędzaj. Jak przekroisz bułkę, powinno być więcej owoców niż ciasta. A ciasto ma być tylko miękką kołderką dla jagód.
To właśnie dlatego domowe jagodzianki mają w sobie coś, czego często brakuje nawet bardzo drogim wypiekom z cukierni - smak prawdziwego lata i zapach domu.

Komentarze