Zwiększenie udziału energetyki wiatrowej w Polsce może znacząco obniżyć ceny energii i ograniczyć zależność od importu paliw kopalnych. Według raportu Baker Tilly TPA do 2040 r. hurtowa cena energii może spaść nawet o 250 zł za MWh.
Z wyliczeń ekspertów wynika, że rozwój farm wiatrowych pozwoliłby zatrzymać w kraju nawet 136 mld zł wydawanych dziś na import paliw i opłaty za emisje CO₂. Jednocześnie ambitny scenariusz transformacji oznaczałby nawet 548 mld zł inwestycji w infrastrukturę, przemysł i nowe technologie.
Większy udział wiatru w miksie energetycznym miałby przełożyć się nie tylko na niższe rachunki, ale też większą stabilność cen. Po 2035 r. energia mogłaby kosztować 160–320 zł/MWh, co oznaczałoby większą przewidywalność dla gospodarki i odbiorców indywidualnych.
Jak podkreślają przedstawiciele branży, tempo transformacji będzie kluczowe dla konkurencyjności Polski. Wiceministra klimatu Urszula Zielińska wskazała, że szybszy rozwój OZE może obniżyć ceny energii i wzmocnić potencjał przemysłowy kraju. Resort pracuje nad zmianami przepisów, które mają skrócić czas realizacji inwestycji.
Eksperci ostrzegają jednak, że bez przyspieszenia inwestycji w lądową energetykę wiatrową Polska może być zmuszona oprzeć bezpieczeństwo energetyczne na gazie, co oznaczałoby wyższe koszty. Rozwój branży nadal ograniczają bariery regulacyjne — obecnie mniej niż 1 proc. powierzchni kraju nadaje się pod nowe farmy wiatrowe.
Autorzy raportu podkreślają, że rozwój energetyki wiatrowej to nie tylko kwestia miksu energetycznego, ale także bezpieczeństwa gospodarczego i geopolitycznego.












Komentarze