środa, 28 października 2026 10:04
Reklama
NOWOCZESNA MEDYCYNA

Usunęli całe płuco, po czterech dniach pacjenci byli w domu. Wyjątkowe operacje w Lublinie

Dwie godziny na sali operacyjnej, następnego dnia samodzielne chodzenie, a po czterech dobach wypis do domu. W Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym przy al. Kraśnickiej w Lublinie przeprowadzono jedne z pierwszych w Polsce operacji całkowitego usunięcia płuca z wykorzystaniem robota chirurgicznego da Vinci. Zabiegi należą do wyjątkowo trudnych, a zastosowanie nowoczesnej technologii pozwoliło ograniczyć ich inwazyjność.
Źródło: rzecznik prasowy UMWL
Usunęli całe płuco, po czterech dniach pacjenci byli w domu. Wyjątkowe operacje w Lublinie

Źródło: archiwum UMWL

Usunięcie całego płuca to jedna z najpoważniejszych operacji wykonywanych w chirurgii klatki piersiowej. Lekarze decydują się na nią w ostateczności, najczęściej u pacjentów z zaawansowanym nowotworem, kiedy nie ma możliwości usunięcia jedynie części narządu.

W lubelskim szpitalu taką operację przeszło dwoje pacjentów. W obu przypadkach powodem było miejscowe zaawansowanie choroby nowotworowej. Zamiast tradycyjnego otwarcia klatki piersiowej chirurdzy wykorzystali system robotyczny da Vinci.

To jedne z pierwszych tego rodzaju zabiegów w Polsce. Operacje przeprowadzono w Centrum Edukacyjnym Robotyki Operacyjnej Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego.

Robot pomaga chirurgowi, ale go nie zastępuje

Pneumonektomia, bo tak nazywa się całkowite usunięcie płuca, jest szczególnie wymagająca. Chirurg musi precyzyjnie oddzielić narząd od otaczających tkanek i dużych naczyń krwionośnych. Dodatkowym wyzwaniem jest konieczność usunięcia całego płuca przez niewielkie nacięcia.

- Wycięcie całego płuca to rozległy zabieg, który wykonuje się w ostateczności, gdy nie ma możliwości zaoszczędzenia części narządu. Wskazaniem u dwojga naszych pacjentów było miejscowe zaawansowanie choroby nowotworowej - wyjaśnia dr n. med. Mariusz Kędra z Oddziału Chirurgii Ogólnej i Onkologicznej z Pododdziałem Chirurgii Klatki Piersiowej lubelskiego szpitala.

Jak podkreśla lekarz, wykorzystanie robota podczas tak skomplikowanej operacji jest rzadkością nawet w skali światowej.

System da Vinci umożliwia chirurgowi bardzo dokładne operowanie w trudno dostępnych miejscach, szczególnie w pobliżu dużych naczyń krwionośnych. Pozwala również na precyzyjne usuwanie węzłów chłonnych i ograniczenie utraty krwi. Każdy z zabiegów trwał około dwóch godzin, czyli mniej więcej tyle, ile klasyczna operacja otwarta. Różnica polega przede wszystkim na sposobie dotarcia do operowanego narządu. Podczas tradycyjnej torakotomii konieczne jest wykonanie dużego nacięcia i rozszerzenie żeber. Wiąże się to z silnym bólem pooperacyjnym i dłuższym powrotem do sprawności. Operacja robotyczna pozwala uniknąć rozwierania klatki piersiowej.

Następnego dnia chodzili, po czterech dobach wrócili do domów

Przebieg rekonwalescencji obojga pacjentów pokazuje, jak duże znaczenie może mieć zastosowanie techniki małoinwazyjnej. Jeszcze w dniu operacji chorzy mogli wstawać z łóżek i rozpocząć poruszanie się. Następnego dnia chodzili już samodzielnie. Oboje zostali wypisani ze szpitala w czwartej dobie po zabiegu.

- Dostęp małoinwazyjny w sposób zasadniczy redukuje dolegliwości bólowe. Pacjenci byli pionizowani i uruchamiani już w dobie operacji, a następnego dnia samodzielnie chodzili. Obydwoje opuścili szpital w czwartej dobie po zabiegu, czyli w czasie, w którym po klasycznej operacji otwartej chorzy zazwyczaj dopiero próbują wstać z łóżka - mówi dr Mariusz Kędra.

Dziesięć dni po wypisie pacjenci zgłosili się na wizytę kontrolną. Jak informuje szpital, byli wydolni oddechowo i bez problemu pokonywali schody. Oboje pozostają pod stałą opieką onkologiczną. Tak szybki powrót do codziennej aktywności jest szczególnie istotny w przypadku osób, które po operacji muszą funkcjonować z jednym płucem. Nie oznacza jednak zakończenia leczenia choroby nowotworowej ani całkowitego wyeliminowania ryzyka powikłań.

W Lublinie wykonano już 160 operacji robotycznych w obrębie klatki piersiowej

Lubelski szpital rozwija torakochirurgię robotyczną od sierpnia 2025 roku. Od tego czasu wykonano tam 160 operacji w obrębie klatki piersiowej. Wśród przeprowadzonych zabiegów znalazło się 140 lobektomii, czyli operacji usunięcia płata płuca, oraz resekcje guzów śródpiersia. Lekarze podejmują się również bardziej złożonych procedur, wymagających współpracy specjalistów z różnych dziedzin. Przykładem są jednoczasowe operacje usuwania zmian nowotworowych w płucach i nadnerczach, wykonywane wspólnie z chirurgami onkologicznymi.

- Konsekwentnie poszerzamy zakres świadczeń medycznych realizowanych w asyście robotów chirurgicznych. Doświadczenie zespołu pozwala na podejmowanie coraz bardziej złożonych wyzwań klinicznych - podkreśla Piotr Matej, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Lublinie.

Jak zaznacza, celem rozwoju chirurgii robotycznej jest nie tylko wykonywanie coraz trudniejszych operacji, ale przede wszystkim ograniczenie ryzyka powikłań, skrócenie hospitalizacji i poprawa komfortu pacjentów.

Lubelscy torakochirurdzy nie zamierzają na tym poprzestać. W planach mają kolejne skomplikowane zabiegi z wykorzystaniem systemu da Vinci, w tym wielospecjalistyczne operacje guzów przełyku.


Podziel się
Oceń

Komentarze