wtorek, 6 października 2026 00:26
Reklama
Zabytek z nową funkcją

Ruiny pałacu w Bychawie znów zapraszają. Iluminacja, fortepian i miejsce na wydarzenia

Zabezpieczone zabytkowe mury, wieczorna iluminacja, ławki i betonowy fortepian - teren wokół ruin pałacu w Bychawie zmienił się w przestrzeń do odpoczynku i spotkań. Inwestycja kosztowała blisko 1,4 mln zł, z czego niemal 1,2 mln zł pochodziło z Funduszy Europejskich. Odnowiony obiekt uroczyście udostępniono w niedzielę, 4 października.
Źródło: rzecznik prasowy UMWL
Ruiny pałacu w Bychawie znów zapraszają. Iluminacja, fortepian i miejsce na wydarzenia

Źródło: archiwum UMWL

Najpierw był tu zamek obronny, później reprezentacyjny pałac. Z czasem pozostały fragmenty ścian, piwnice i fundamenty portyku. Teraz ruiny przy ul. Mikołaja Pileckiego 9 w Bychawie rozpoczynają kolejny rozdział swojej historii - jako miejsce spacerów, odpoczynku i wydarzeń plenerowych.

Nie odbudowano dawnej rezydencji. Prace skupiły się na zabezpieczeniu tego, co przetrwało, oraz uporządkowaniu otoczenia. Z murów usunięto roślinność, scalono luźne fragmenty i zabezpieczono ich górne partie. Przeprowadzono również prace przy otworach okiennych. To ważne dla zachowania zabytku, który od 1967 roku znajduje się w rejestrze zabytków województwa lubelskiego.

Zmiany zobaczą także spacerowicze. Wyremontowano istniejące chodniki i wykonano nowe utwardzenie terenu. Główny skwer może teraz służyć jako przestrzeń rekreacyjna, a podczas wydarzeń pomieścić mobilną scenę. W otoczeniu ruin pojawiły się ławki z koszami na śmieci, stojak na dziesięć rowerów i betonowy fortepian. Powstała również łąka o powierzchni ponad 360 metrów kwadratowych. Lampy parkowe oraz iluminacja pozwalają wyeksponować zabytkowe mury po zmroku. Dla kierowców przygotowano dziesięć miejsc postojowych, w tym jedno dla osób z niepełnosprawnościami. Teren objęto monitoringiem.

Uroczyste otwarcie odbyło się 4 października.

Historia tego miejsca sięga XVI wieku. W latach 1537-1539 Mikołaj Pilecki herbu Leliwa wzniósł na półwyspie otoczonym stawami zamek obronny. W 1730 roku sędzia ziemski Dominik Stoiński gruntownie przebudował warownię, nadając jej charakter późnobarokowego pałacu.

Rezydencja zaczęła podupadać w XIX wieku. Zaniedbania, a następnie częściowa rozbiórka murów na materiał budowlany w latach 1934-1935 doprowadziły do zniszczenia znacznej części obiektu. Ocalałe fragmenty przypominają dziś o jego dawnej skali i znaczeniu.

Odnowa ruin i zagospodarowanie terenu kosztowały blisko 1,4 mln zł. Prawie 1,2 mln zł stanowiło dofinansowanie unijne z programu Fundusze Europejskie dla Lubelskiego 2021-2027. Projekt zrealizowano w ramach działania dotyczącego ochrony dziedzictwa kulturowego, jako element rozwoju Lubelskiego Obszaru Metropolitalnego. Dla odwiedzających najważniejszy efekt jest widoczny na miejscu: zabytkowe mury zostały zabezpieczone, a wokół nich powstała przestrzeń, w której można usiąść, zatrzymać się podczas rowerowej wycieczki czy zorganizować plenerowe spotkanie.


Podziel się
Oceń

Komentarze