poniedziałek, 14 września 2026 21:41
Reklama
Tęsknota za czasami PRL

Moda na PRL czy tęsknota za młodością? Dlaczego idealizujemy tamte czasy

Samochody, motocykle, przedmioty, moda, filmy z czasów PRL- w Internecie i mediach społecznościowych znajdziemy mnóstwo profili i stron wspominających życie w PRL. - To tęsknota za czasem, gdy relacje międzyludzkie były głębsze - tak internetową „peerelowską nostalgię" oceniają eksperci Katolickiego Uniwersytetu Jana Pawła II.
  • Źródło: KUL
Moda na PRL czy tęsknota za młodością? Dlaczego idealizujemy tamte czasy

Źródło: KUL

Od upadku Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej i zmiany ustroju minęło już niemal 40 lat, ale sentyment do minionej epoki nie znika. Kultowe filmy i seriale z lat 70-tych i 80-tych przyciągają rzesze widzów. Ogromnym zainteresowaniem cieszą się giełdy PRL-owskich staroci, czy zloty miłośników dawnej motoryzacji. Dzięki Internetowi PRL -a szczególnie czasy gierkowskiej „prosperity" - przeżywa swój renesans, a grupy wspominające dawne czasy nie narzekają na brak członków. Każdy może wrzucić zdjęcia z lat młodości czy zamieścić ciekawą opowieść.

- Mówimy tu o klasycznym wyparciu, bo lata PRL nie były dla nikogo, poza przedstawicielami władzy, czasem pozytywnym. Ludzie nie mogli wyjeżdżać za granicę, sklepy świeciły pustkami, a ludzie stali w kolejkach za wszystkim - mówi psycholog dr Sylwia Gwiazdowska-Stańczak z Instytutu Psychologii KUL. I tłumaczy: - Z upływem czasu wypieramy negatywne wspomnienia i przeinaczamy swoją przeszłość, żeby widzieć ją w pozytywnych barwach. Faktem jednak jest, że w tamtych czasach relacje międzyludzkie były silniejsze niż obecnie. I za tym tęsknimy - uważa.

Podobnego zdania jest historyk dr Konrad Słowiński z Instytutu Nauk o Polityce i Administracji KUL: - Mieliśmy więcej czasu, sąsiedzi znali się i spotykali podczas różnego rodzaju uroczystości. Teraz zamykamy się w swoich mieszkaniach, jesteśmy skoncentrowani na pogoni za dobrami i sukcesem. Doszło do atomizacji społecznej, jesteśmy wyobcowani a kontakty międzyludzkie są płytsze. I dlatego tęsknimy za tamtymi relacjami i stylem życia - wyjaśnia.

Dr Gwiazdowska-Stańczak mówi, że dziś nikt nie pożycza cukru od sąsiadki, bo są sklepy całodobowe. - Wizyta po cukier u sąsiadki kończyła się na wypiciu herbaty i długiej rozmowie. Współcześnie tęsknimy za takimi bezpośrednimi relacjami, za drugim człowiekiem.



Współcześnie - dodaje psycholog - kiedy jesteśmy cały czas online i mamy przy sobie telefony nie ma potrzeby spotykania się twarzą w twarz. Technologia zubożyła nasze kontakty. Podczas spotkania nie koncentrujemy się do końca na drugiej osobie, bo przeszkadza nam włączony telefon. A w minionych czasach nie trzeba było telefonicznie zapowiadać swojej wizyty.

W Internecie oglądamy stare filmy, przedmioty, z nostalgią wspominamy historie z nimi związane. - Można mieć duże zastrzeżenia do jakości wykonania malucha, dużego fiata czy poloneza, ale wtedy te dobra nie było łatwo zdobyć. Wymagało to ogromnych wyrzeczeń więc traktowano te przedmioty z większym uczuciem - mówi dr Słotwiński. - Teraz możemy wszystko kupić i szybko wymienić na nowe. Na spółdzielcze mieszkanie oczekiwało się latami, i zwykle było to jedyne mieszkanie w życiu. Dziś nie zapuszczamy już korzeni na tak długo - dodaje historyk. -Ta tęsknota czy nostalgia za PRL wynika z tego, że może ekonomicznie było gorzej, ale psychicznie było łatwiej przetrwać. Było spokojniej, choćby dzięki pewności pracy.

Dr Gwiazdowska-Stańczak mówi też o tym, że życie mogło się wydawać było prostsze i bardziej przewidywalne niż dziś. - Braki w sklepach dotykały wszystkich jednakowo, wszyscy też mieli te same przedmioty: telewizory, pralki czy samochody - mówi. - Starszym Polakom lata 80-te czy 70-te kojarzą się też z czasami dzieciństwa, młodości i zdrowia. A młodsi, którzy nie pamiętają tych czasów przez filmy i pamiątki rodzinne przeinaczają obraz PRL. Dla nich są to czasy tajemnicze, trochę ciekawe i myślę, że niestety też przekoloryzowane, bo widzą „fajne" samochody i zdjęcia, ale tak nie wyglądała przecież tamtejsza rzeczywistość.

Obraz PRL kreują komedie Barei, które dziś śmieszą pokazując absurdy minionego ustroju.  Młodym ludziom nie mieści się w głowie, że półki sklepowe świeciły pustkami a otrzymanie paszportu zależało od widzimisię urzędnika.


Podziel się
Oceń

Komentarze