czwartek, 27 sierpnia 2026 08:10
Reklama
AI DLA LUBLINA

Studenci Politechniki Lubelskiej stworzyli „brAIdaka”. Asystent AI ma pomóc mieszkańcom w urzędzie

Jakie dokumenty zabrać do urzędu? Gdzie załatwić konkretną sprawę i kiedy jest najbliższy wolny termin? Na takie pytania ma odpowiadać „brAIdak” – wirtualny asystent stworzony przez studentów Politechniki Lubelskiej. Projekt wygrał hackathon #UrbanLab Challenge, a jego autorzy zapowiadają, że rozwiązanie ma szansę na wdrożenie.
  • Źródło: Politechnika Lubelska
Studenci Politechniki Lubelskiej stworzyli „brAIdaka”. Asystent AI ma pomóc mieszkańcom w urzędzie

Źródło: Politechnika Lubelska

Studenci z Koła Naukowego Sztucznej Inteligencji MoAI z Wydziału Zarządzania Politechniki Lubelskiej zwyciężyli w hackathonie #UrbanLab Challenge zorganizowanym przez Urząd Miasta Lublin. Ich pomysł ma ułatwić mieszkańcom poruszanie się po urzędowych procedurach.

Zespół w składzie: Maks Kozieł, Nadia Klimek, Piotr Niemiec i Jan Domański stworzył prototyp wirtualnego asystenta wykorzystującego sztuczną inteligencję.

- Zbudowaliśmy asystenta „brAIdak” - funkcjonalnego i skalowalnego Agenta AI, wyposażonego w różne funkcjonalności, m.in. RAG, API czy ChatBot - mówi Maks Kozieł, jeden z członków zwycięskiego zespołu.

Młodzi naukowcy określają siebie jako pasjonatów sztucznej inteligencji w jej praktycznym wydaniu. I właśnie praktyczne zastosowanie AI było najważniejszym założeniem projektu.

Zamiast szukać po stronach urzędu, będzie można zapytać

Od strony mieszkańca „brAIdak” ma działać w prosty sposób. Użytkownik zobaczy okno czatu, w którym będzie mógł zadać pytanie dotyczące spraw administracyjnych czy prawnych. Może to być na przykład pytanie o dokumenty potrzebne do załatwienia konkretnej sprawy albo o wydział, do którego należy się zgłosić. Zamiast samodzielnie przeszukiwać strony internetowe, dokumenty i formularze, mieszkaniec będzie mógł opisać swoją sytuację i otrzymać odpowiedź od asystenta.

AI ma korzystać z aktualnych dokumentów

Jednym z ważniejszych elementów rozwiązania jest RAG. Technologia ta pozwala modelowi językowemu korzystać z określonej bazy wiedzy – w tym przypadku mogą to być dokumenty urzędowe, wzory pism, formularze, uchwały czy zarządzenia. Co istotne, baza ma być aktualizowana. Urzędnik będzie mógł dodawać nowe dokumenty i zastępować te, które straciły aktualność, korzystając z przygotowanego panelu. Ma to ograniczyć ryzyko sytuacji, w której mieszkaniec otrzyma informacje oparte na nieaktualnych procedurach czy formularzach.

„Kiedy mogę przyjść?” Asystent sprawdzi wolny termin

„brAIdak” ma nie tylko odpowiadać na pytania. Dzięki wykorzystaniu API może komunikować się z innymi systemami.

- Gdy ktoś spyta, na kiedy może się umówić, żeby załatwić jakąś sprawę, Asystent AI łączy się bezpośrednio z systemem urzędu i na bieżąco pobiera aktualne informacje o godzinach pracy oraz wolnych terminach spotkań - tłumaczą autorzy projektu.

W praktyce mieszkaniec mógłby więc w jednym miejscu dowiedzieć się, co powinien przygotować, gdzie ma się zgłosić i kiedy może umówić wizytę.

Polski Bielik w służbie mieszkańców

Wirtualny asystent wykorzystuje modele językowe z rodziny Bielik AI oraz bezpłatne komponenty udostępniane na otwartych licencjach. Autorzy projektu zwracają uwagę, że takie rozwiązanie nie wiąże urzędu restrykcyjnymi umowami licencyjnymi i pozwala ograniczyć koszty związane z korzystaniem z oprogramowania.

Wygrali 5 tys. zł. Ważniejsze może być jednak to, co stanie się później

Projekt studentów Politechniki Lubelskiej zdobył pierwsze miejsce podczas hackathonu #UrbanLab Challenge. Zwycięski zespół otrzymał 5 tys. zł nagrody.

Dla autorów „brAIdaka” pieniądze nie są jednak najważniejszym efektem udziału w konkursie. Znacznie ciekawsza może okazać się możliwość sprawdzenia projektu poza hackathonem.

- Planowane jest wdrożenie naszego rozwiązania. Będziemy ściśle współpracować z Wydziałem Informatyki i Telekomunikacji Urzędu Miasta Lublin - zapowiadają studenci.

Jeśli projekt przejdzie z fazy prototypu do rzeczywistego systemu, „brAIdak” może stać się przykładem bardzo konkretnego zastosowania sztucznej inteligencji w samorządzie - nie jako technologicznej ciekawostki, ale narzędzia, które ma ułatwić mieszkańcom codzienny kontakt z urzędem.

 


Podziel się
Oceń

Komentarze