czwartek, 27 sierpnia 2026 07:59
Reklama
Nowy Rok Szkolny

Szkolne stołówki i sklepiki czeka rewolucja. Od 1 września nowe zasady żywienia dzieci

Mniej cukru, koniec z częścią słodyczy w szkolnych sklepikach, więcej roślinnych posiłków i zup na wywarze warzywnym. Od 1 września 2026 roku zmieniają się zasady żywienia dzieci w szkołach i przedszkolach. Nowe przepisy mają sprawić, że zdrowy wybór stanie się dla uczniów łatwiejszy.
  • Źródło: Newseria
Szkolne stołówki i sklepiki czeka rewolucja. Od 1 września nowe zasady żywienia dzieci

Źródło: pixabay

Od początku nowego roku szkolnego zmienią się zarówno posiłki serwowane w szkolnych stołówkach, jak i oferta sklepików oraz automatów. To odpowiedź na coraz poważniejszy problem otyłości wśród najmłodszych. Nadmierną masę ciała ma około jedna trzecia polskich dzieci w wieku wczesnoszkolnym.

- Rozporządzenie sklepikowe, które wejdzie od 1 września, jest dobrym krokiem w kierunku kształtowania dobrego środowiska żywieniowego. Reguluje ono dwie kwestie: posiłki, które dziecko otrzymuje w szkole - to, jak mają być skomponowane i zbilansowane - oraz asortyment produktów dostępnych w sklepikach szkolnych - mówi dr n. med. Anna Liber, pediatra i gastroenterolog, kierownik Zakładu Żywienia w Instytucie Matki i Dziecka.

Co zniknie ze szkolnych sklepików?

Nowe regulacje ograniczają możliwość sprzedaży produktów o niewielkiej wartości odżywczej. Ze sklepików mają zniknąć m.in. produkty należące dotychczas do kategorii „inne”, w tym część słodyczy o obniżonej zawartości cukru lub bez dodatku cukru, ale zawierających substancje słodzące. Zaostrzone zostaną również limity zawartości cukrów. W produktach mlecznych, zbożowych oraz napojach roślinnych będzie to maksymalnie 10 g na 100 g lub 100 ml. W napojach przygotowywanych na miejscu limit ma spaść z 10 do 5 g na 250 ml. Zmiany mogą być szczególnie istotne w przypadku starszych uczniów, którzy samodzielnie decydują, co kupić na drugie śniadanie. Jak podkreśla Anna Liber, dostępność określonych produktów ma realny wpływ na codzienne wybory dzieci.

Roślinny obiad przynajmniej raz w tygodniu

Zmiany dotkną również szkolnych stołówek. Co najmniej raz w tygodniu uczniowie mają otrzymać w pełni roślinny obiad przygotowany na bazie nasion roślin strączkowych. Minimum dwa razy w tygodniu zupy mają być gotowane na wywarach warzywnych.

Nowe zasady mają nie tylko poprawić jakość szkolnych posiłków, ale również stopniowo przyzwyczajać dzieci do bardziej różnorodnego sposobu odżywiania.

Problem nie kończy się za drzwiami szkoły

Sama zmiana szkolnego menu nie wystarczy. Na wybory dzieci wpływają również reklamy, opakowania, media społecznościowe, rówieśnicy i dostępność produktów poza szkołą.

- Dzieci, które już same wracają do domu, często wstępują do lokalnych sklepów i dokonują tam wyborów - zwraca uwagę ekspertka.

Światowa Organizacja Zdrowia od lat wskazuje na znaczenie marketingu żywności kierowanego do najmłodszych. Popularne postacie, celebryci, sportowcy, konkursy czy gry mogą zwiększać atrakcyjność słodkich i wysoko przetworzonych produktów. Pokazują to także badania. Dzieci w wieku od czterech do sześciu lat, którym podawano identyczne płatki śniadaniowe, wyżej oceniały ich smak, gdy na opakowaniu znajdował się popularny bohater filmu animowanego.

Zwykła woda może wiele zmienić

Jednym z najprostszych sposobów kształtowania zdrowych nawyków jest zapewnienie dzieciom łatwego dostępu do bezpłatnej wody. Skala problemu jest duża. Z ogólnopolskiego badania DINO-PL z lat 2022–2023 wynika, że co trzecie dziecko w wieku -–9 lat piło słodzone napoje przez większość dni tygodnia lub codziennie. Co czwarte równie często jadło słodkie przekąski. Ciekawe rezultaty przyniósł eksperyment przeprowadzony w szkołach podstawowych w Rotterdamie. W placówkach, w których promowano picie wody, dzieci wypijały średnio o 0,19 litra słodzonych napojów dziennie mniej niż ich rówieśnicy z grupy kontrolnej.

Co trzecie dziecko z nadmierną masą ciała

Dane pokazują, dlaczego zmiany w szkolnym żywieniu są potrzebne. Według badania COSI z lat 2022-2024 nadmierną masę ciała miało 36 proc. chłopców i 30 proc. dziewczynek w wieku wczesnoszkolnym. Eksperci zwracają przy tym uwagę na coraz większe spożycie żywności wysoko przetworzonej. Dieta oparta w dużej mierze na takich produktach wiąże się z większym ryzykiem nadwagi i otyłości, a w dalszej perspektywie również m.in. nadciśnienia i chorób układu krążenia.

Zdrowe jedzenie nie zawsze musi być drogie

Duże znaczenie mają także dom i nawyki wyniesione z pierwszych lat życia. To rodzice jako pierwsi pokazują dzieciom smaki, uczą wielkości porcji i regularności posiłków. Problemem pozostają jednak różnice ekonomiczne. Badania wskazują, że otyłość częściej występuje wśród dzieci z rodzin o niższym statusie społeczno-ekonomicznym.

Zdaniem Anny Liber zdrowy posiłek nie musi jednak oznaczać drogich, specjalistycznych produktów. Warzywa, owoce, kasze czy jajka pozwalają przygotować wartościowe jedzenie stosunkowo niewielkim kosztem. Barierą coraz częściej okazuje się natomiast czas – samodzielne przygotowanie posiłku wymaga go więcej niż kupienie gotowej przekąski.

Zmiany w szkolnych stołówkach i sklepikach nie rozwiążą więc problemu otyłości dzieci z dnia na dzień. Mogą jednak sprawić, że przez kilka godzin spędzanych codziennie w szkole łatwiej będzie wybrać wodę zamiast słodkiego napoju i pełnowartościowy posiłek zamiast słodkiej przekąski.

 


Podziel się
Oceń

Komentarze