Lublin kontynuuje walkę z barszczem Sosnowskiego. Dzięki wieloletnim działaniom liczba stanowisk tej niebezpiecznej rośliny została znacząco ograniczona. W tym roku wykryto ją w okolicach ul. Wądolnej przy rzece Czechówce oraz w rejonie al. Solidarności i ul. Willowej.
Jak podkreśla dyrektor Wydziału Zieleni i Gospodarki Komunalnej, barszcz Sosnowskiego to wyjątkowo trudny przeciwnik. Roślina posiada rozbudowany system korzeniowy sięgający nawet dwóch metrów i łatwo się rozsiewa. Dlatego miasto stosuje metodę wykopywania korzeni oraz wapnowania gleby, co utrudnia jej ponowny wzrost.
Mieszkańcy, którzy zauważą barszcz Sosnowskiego na terenach miejskich lub nie wiedzą, kto jest właścicielem działki, powinni zgłosić to Straży Miejskiej pod numerem 986. Funkcjonariusze zabezpieczą miejsce i przekażą informację do Wydziału Zieleni i Gospodarki Komunalnej. Za usuwanie roślin z terenów prywatnych odpowiadają właściciele nieruchomości, natomiast na terenach spółdzielni mieszkaniowych - właściwe administracje.
Barszcz Sosnowskiego jest gatunkiem inwazyjnym i stanowi poważne zagrożenie dla zdrowia ludzi oraz środowiska. Kontakt z jego sokiem w połączeniu z promieniowaniem słonecznym może powodować bolesne oparzenia skóry. Charakterystycznymi cechami rośliny są duże, jasnozielone liście oraz gruba, bruzdowana łodyga z fioletowymi plamkami. Miasto przypomina, że najważniejsze jest niedopuszczenie do zakwitnięcia i rozsiania nasion.

Komentarze