poniedziałek, 6 lipca 2026 20:56
Reklama
Historia sukcesu

Zaczynali w garażu. Dziś ceramika z Niedrzwicy trafia do klientów na kilku kontynentach

Rodzinna tradycja, odwaga w podejmowaniu decyzji i konsekwentne stawianie na jakość. Tak z niewielkiej działalności prowadzonej w przydomowym garażu powstała jedna z najbardziej rozpoznawalnych polskich fabryk ceramiki reklamowej i użytkowej. W rozmowie z Panoramą Lubelską Jerzy Bujanowicz, właściciel firmy AVANT z Niedrzwicy Kościelnej, opowiada o początkach przedsiębiorstwa, sukcesach na zagranicznych rynkach oraz o tym, dlaczego dziś firma jest już nie tylko jego, ale całej rodziny.
  • Źródło: Avant
Zaczynali w garażu. Dziś ceramika z Niedrzwicy trafia do klientów na kilku kontynentach

Autor: Agnieszka Kołodyńska

Źródło: Avant

- Pamięta Pan moment, w którym po raz pierwszy pomyślał: „zbuduję własną fabrykę”? Jak wyglądał ten początek i czy wtedy wierzył Pan, że firma z Niedrzwicy Kościelnej będzie sprzedawać swoje produkty na rynkach zagranicznych?

- Rozpoczęcie działalności w branży ceramiki było kontynuacją tradycji rodzinnych, które sięgają lat 50-tych XX wieku. Bracia mojej mamy w latach powojennych, a moja mama  później, bo w  latach 70-tych XX wieku, zajmowali się zdobieniem  porcelany kupowanej w polskich fabrykach. W latach 90-tych XX wieku wspólnie z moją żoną Marzeną rozpoczęliśmy taką samą działalność w przydomowym garażu... W pewnym momencie pojawiło się pytanie od znajomej agencji reklamowej na wykonanie nadruku reklamowego dla znanej firmy farmaceutycznej.
Zrealizowaliśmy to zamówienie i w ten sposób pojawiliśmy się na polskim rynku reklamowym. Kalkomania na nadruki była wówczas drukowana w firmach zewnętrznych, a sama ceramika kupowana w polskich i zagranicznych fabrykach. Naszym celem było zaopatrywanie polskiego rynku reklamowego.
Wraz ze wzrostem liczby zamówień, aby utrzymać wysoką jakość oraz sprostać rosnącym wymaganiom klientów, rozpoczęliśmy produkcję kalkomanii ceramicznej. Ograniczona dostępność kolorowej ceramiki przeznaczonej do nadruków reklamowych oraz częste problemy z terminowymi dostawami skłoniły nas do podjęcia jednej z najważniejszych decyzji w historii firmy. W 1999 roku, podczas zimowego wyjazdu w góry, czekając na opóźniającą się dostawę granatowych kubków, postanowiliśmy stworzyć własny dział produkcji ceramiki.
Realizacja tego ambitnego planu rozpoczęła się od zakupu nieruchomości w Niedrzwicy Kościelnej i budowy nowoczesnego zakładu produkcyjnego. Po dwóch latach przygotowań, w 2001 roku, uruchomiliśmy produkcję kolorowej ceramiki, otwierając tym samym nowy rozdział w rozwoju przedsiębiorstwa.
Kolejne lata były okresem intensywnych inwestycji i dynamicznego wzrostu. Rozbudowywaliśmy dział druku, sukcesywnie zwiększaliśmy moce produkcyjne oraz uruchomiliśmy produkcję opakowań. Nasze wyroby zdobywały uznanie przede wszystkim na rynku krajowym, a przez kilka lat były również eksportowane na Ukrainę.
Rok 2010 przyniósł kolejny ważny krok naprzód. Dzięki regularnemu udziałowi w międzynarodowych targach rozpoczęliśmy sprzedaż na rynkach europejskich. Z roku na rok nasza obecność za granicą umacniała się, a produkty zaczęły trafiać do klientów nie tylko w Europie, ale również na innych kontynentach. Dziś eksport stanowi istotny filar działalności firmy, potwierdzając, że decyzja podjęta przed laty była początkiem drogi do międzynarodowego rozwoju.

fot. Justyna Rycerz

- Przez lata wiele polskich fabryk ceramiki zniknęło z rynku. Co sprawiło, że AVANT nie tylko przetrwał, ale zaczął rozwijać własne wzornictwo i budować markę opartą na jakości?

- Przez okres 25 lat od rozpoczęcia produkcji, nie zważając na koszty, kładliśmy nacisk na jakość a potrzeba proponowania naszym klientom produktu wyróżniającego  się od dostępnych na rynku, mobilizowała nas do projektowania nowych wzorów. Rozpoczęliśmy też współpracę z projektantami zewnętrznymi. Działania te dały efekt w postaci dobrych jakościowo i bardzo ciekawych wzorniczo produktów. Te działania wyróżniły nas od konkurencji i pozwoliły przetrwać trudne okresy.

fot. Justyna Rycerz


- W AVANT często powtarza się, że kubek to nie tylko przedmiot, ale emocja i doświadczenie. Kiedy zrozumiał Pan, że ludzie kupują nie sam produkt, lecz historię, którą ten produkt opowiada?

- Patrząc na cały proces produkcji i zaangażowanie naszych wieloletnich pracowników, szczególnie w ostatnich kilku latach, widzę, że efektem jest produkt, który zawiera bardzo duży wkład emocji, serca i potu wszystkich osób w Fabryce Avant.  Powstające  w fabryce produkty są efektem wieloletniego doświadczenia w produkcji i projektowaniu oraz owocuje to nowymi pomysłami we  wzornictwie.


- Jest Pan właścicielem rodzinnej firmy. Jak wygląda moment, gdy biznes przestaje być wyłącznie Pana projektem i zaczyna stawać się historią kolejnego pokolenia?

- Kiedy  moi dwaj synowie ukończyli studia  i wraz ze swoimi  rodzinami zaangażowali się w działalność  firmy wiążąc z nią  przyszłość.  Od tego momentu rozpoczął się okres, gdy firma nie jest "moja" a  jest "nasza" i wszyscy myślimy wspólnie o jej przyszłości.

kolodynsk / kolodynska (kolodynska (Photographer) - [None]



- Produkujecie miliony wyrobów rocznie, ale każdy projekt zaczyna się od pomysłu. Jak wygląda droga od pierwszego szkicu do gotowego produktu trafiającego na stoły klientów w Polsce i za granicą?

Wszystkie etapy produkcji odbywają się w firmie Avant. Kiedy pojawia się pomysł na produkt, jest on projektowany a wizualizacje 3D są analizowane i poprawiane. Po akceptacji  projektu projektowana jest  modelka do odlewania form, która jest frezowana na obrabiarkach CNC.  Po odlaniu formy możliwe jest już odlanie produktu, który po obróbce wykańczającej  trafia do pierwszego wypału. Następnie produkt jest szkliwiony na odpowiedni kolor i  trafia do drugiego wypału. Po wydrukowaniu nadruku w postaci kalkomanii ceramicznej i naniesieniu jej na wyszkliwiony produkt jest on po raz trzeci wypalany w celu zapewnienia wysokiej trwałości. Produkt zostaje zapakowany i wysłany do odbiorcy końcowego.
 


Podziel się
Oceń

Komentarze