czwartek, 4 czerwca 2026 21:44
Reklama
WIARA I TRADYCJA

Boże Ciało to nie tylko procesja. Teolog z KUL przypomina, co jest najważniejsze

Kwiaty, pięknie udekorowane ołtarze i uroczyste procesje są ważnym elementem Bożego Ciała, ale nie stanowią istoty tego święta. - Eucharystia jest centrum naszej wiary, to żywy i realnie obecny Chrystus - podkreśla ks. prof. Marek Chmielewski z KUL, przypominając o głębokim duchowym znaczeniu jednej z najważniejszych uroczystości w Kościele katolickim.
  • Źródło: KUL
Boże Ciało to nie tylko procesja. Teolog z KUL przypomina, co jest najważniejsze

Źródło: KUL

Uroczystość Bożego Ciała, czyli Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa, to jedno z ważniejszych świąt w kalendarzu Kościoła katolickiego. Jego nieodłącznym elementem są procesje z Najświętszym Sakramentem. - Eucharystia jest centrum naszej wiary, to żywy, realny Chrystus. Cały ten zewnętrzny splendor podczas Bożego Ciała, który się należy Chrystusowi, powinien być odzwierciedleniem piękna wewnętrznego, a zatem czystości duszy - przypomina ks. prof. dr hab. Marek Chmielewski, kierownik Katedry Duchowości Systematycznej i Praktycznej Instytutu Nauk Teologicznych Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II.

 

Tradycja święta Bożego Ciała sięga XIII wieku i jest związana z objawieniami św. Julianny z Cornillon, w których Jezus upominał się o ustanowienie święta dla uczczenia Najświętszego Sakramentu. Drugim źródłem jest cud eucharystyczny w Bolsenie z 1263 roku, gdy podczas Mszy św. odprawianej w kościele św. Krystyny na korporał (rodzaj serwety na ołtarzu pod kielichem i pateną) z Hostii zaczęły skapywać krople krwi. Korporał trafiła do papieża Urbana IV, który zlecił swojemu przyjacielowi, świętemu Tomaszowi z Akwinu, przygotowanie tekstów liturgicznych na okoliczność nowego święta (m.in. pieśni „Zbliżam się w pokorze i niskości swej" i „Przed tak wielkim sakramentem").

11 sierpnia 1264 roku, papież Urban IV bullą „Transiturus" ustanowił Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej, czyli święto Bożego Ciała, które szybko rozprzestrzeniło się w Europie. W Polsce, już w połowie XIV wieku, było bardzo uroczyście obchodzone w Krakowie.

 

Wszyscy tworzymy Kościół

 

W Boże Ciało przez wsie i miasta przechodzą uroczyste procesje z Najświętszym Sakramentem. Dzieci pierwszokomunijne sypią kwiaty przed kapłanem, a procesja zatrzymuje się przy czterech ołtarzach ozdobionych kwiatami i zielonymi gałązkami.

- Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej stanowi bardzo istotny element naszej wiary. Procesja, czyli wyjście na zewnątrz, jest jej manifestacją. Centralnym punktem wydarzenia jest Eucharystia, w której dotykamy realnego i obecnego Chrystusa. To nie jest tylko pamiątka tego, co wydarzyło się 2000 lat temu. Eucharystia jest uobecnieniem męki, śmierci, zmartwychwstania Chrystusa, czyli całego misterium zbawczego - podkreśla teolog, ks. prof. Marek Chmielewski.

 

Jego zdaniem kluczem do zrozumienia Bożego Ciała może być ostatnia encyklika św. Jana Pawła II „Ecclesia de Eucharistia"(O Eucharystii w życiu Kościoła) wydana w 2003 roku. – W pierwszych słowach św. Jan Paweł II napisał, że Kościół żyje Eucharystią. A tam, gdzie jest Eucharystia, tworzy się Kościół, a gdzie jest Kościół żywy, tam sprawuje się Eucharystię – mówi. – Wyjście z Najświętszym Sakramentem w przestrzeń publiczną jest wyznaniem wiary w realną obecność Chrystusa, ale także manifestacją, że jesteśmy Kościołem – dodaje ks. prof. Chmielewski.

 

Bogata symbolika

 

Nie przypadkowa jest liczba ołtarzy, do których udają się wierni i przy których czytane są fragmenty czterech Ewangelii opisujących wydarzenia biblijne związane z Eucharystią. Liczba „cztery" może być odczytywana jako symbol czterech stron świata i całokształtu naszego życia. – Na koniec procesji eucharystycznej kapłan wyjątkowo błogosławi Najświętszym Sakramentem w cztery strony świata. To znak, że Chrystus obecny w Eucharystii błogosławi całemu światu poprzez naszą posługę i nasze świętowanie – mówi ks. prof. Marek Chmielewski.

Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej jest elementem budowania wspólnoty Kościoła. Świadectwo dawane przez wiernych jest wypełnieniem jego misji ewangelizacyjnej wobec tych, którzy tego dnia są tylko obserwatorami czy gapiami. – Cały ten zewnętrzny splendor (kwiaty, ozdobione ołtarze) powinny być odzwierciedleniem naszego piękna wewnętrznego, a zatem czystości duszy, stanu łaski – dodaje. Tego dnia każdy wierzący katolik powinien przystąpić do Komunii Świętej. – Niestety wielu spośród uczestników procesji Bożego Ciała, tego nie robi. A przecież to jest najważniejszy element tego świętowania. To zewnętrzne piękno, dekoracje mają sens, jeżeli kryje się za nimi piękno duchowe i przyjęcie do serca Jezusa Chrystusa – wskazuje teolog.

 

Jak zauważa ks. prof. Chmielewski, podczas czwartkowej procesji wierni powinni pamiętać o słowach Jezusa Chrystusa: „Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata" (Mt 28,20). W Boże Ciało powinniśmy myślami oderwać się od tego, co jest przemijające i co nas różni, aby móc patrzeć w to co jest nieprzemijające. – W Chrystusa, który pozostał z nami aż do skończenia świata, który jest Alfą i Omegą, początkiem i końcem. Wszystko przemija, konflikty były, są i będą. Ludzie rodzą się i umierają, a Chrystus trwa w swoim Kościele. I jako chrześcijanie wierzymy Jego zapewnieniu, że do końca świata, choćby jeden kapłan był na ziemi, to będzie sprawowana Eucharystia. A ona jest sensem naszej wiary i całego naszego życia - podkreśla ks. prof. Marek Chmielewski.


Podziel się
Oceń

Komentarze