środa, 3 czerwca 2026 20:11
Reklama
Nauka i innowacje

Lublin pracuje nad technologią przyszłości

Gdy myślimy o ekologii, zwykle przychodzą nam do głowy samochody elektryczne, panele fotowoltaiczne czy recykling. Tymczasem prawdziwa rewolucja może dokonywać się we wnętrzu transformatorów energetycznych. Naukowcy z Politechniki Lubelskiej pracują nad rozwiązaniem, które pozwoli zastąpić tradycyjne oleje mineralne w pełni biodegradowalnymi bioolejami.
  • Źródło: Politechnika Lubelska
Lublin pracuje nad technologią przyszłości

Źródło: Politechnika Lubelska

Przeciętny mieszkaniec miasta rzadko zwraca uwagę na transformatory. Stoją przy ulicach, osiedlach i zakładach przemysłowych, zapewniając nieprzerwane dostawy energii elektrycznej. To właśnie one sprawiają, że prąd trafia do naszych domów, szkół i miejsc pracy. Mało kto jednak wie, że wewnątrz tych urządzeń znajduje się nawet kilka ton specjalnego oleju izolacyjnego. Jego zadaniem jest nie tylko chłodzenie transformatora, ale także zabezpieczenie elementów pracujących pod bardzo wysokim napięciem. Dziś najczęściej stosowane są oleje mineralne pochodzące z ropy naftowej. Problem pojawia się w przypadku awarii.

- Jeżeli dojdzie do rozszczelnienia transformatora, olej może przedostać się do środowiska. W przypadku olejów mineralnych oznacza to ryzyko długotrwałego zanieczyszczenia gleby i wód gruntowych - wyjaśnia prof. dr hab. Tomasz Kołtunowicz z Wydziału Elektrotechniki i Informatyki Politechniki Lubelskiej.

Dlatego naukowcy z Lublina wspólnie z badaczami z Politechniki Opolskiej oraz partnerami przemysłowymi ze Szwecji i Polski prowadzą badania nad nową generacją cieczy izolacyjnych opartych na surowcach roślinnych.

Biooleje mają kilka istotnych zalet. Są biodegradowalne, a więc w przypadku wycieku nie pozostawiają po sobie trwałych zanieczyszczeń. Dodatkowo mogą skuteczniej odprowadzać ciepło, co przekłada się na bezpieczniejszą pracę transformatorów. Badacze analizują obecnie właściwości nowoczesnego biooleju NYTRO® BIO 300X, opracowanego przez szwedzką firmę Nynas. Szczególną uwagę poświęcają wpływowi wilgoci na parametry izolacyjne oraz możliwości szybkiej diagnostyki stanu urządzeń energetycznych. To właśnie wilgoć jest jednym z największych zagrożeń dla transformatorów. Nadmierne zawilgocenie może prowadzić do uszkodzeń, a w skrajnych przypadkach nawet do pożaru lub wybuchu urządzenia. Naukowcy chcą stworzyć system, który pozwoli szybko i precyzyjnie ocenić stan biooleju oraz stopień zawilgocenia transformatora. Dzięki temu możliwe będzie wcześniejsze wykrywanie problemów i wydłużenie czasu bezpiecznej eksploatacji urządzeń. Ma to ogromne znaczenie dla energetyki. Choć projektowana żywotność transformatorów wynosi zwykle od 25 do 35 lat, w Polsce nadal pracują urządzenia mające nawet pół wieku. Ich regularna diagnostyka i odpowiednia konserwacja pozwalają utrzymać je w dobrej kondycji przez znacznie dłuższy czas.

Badania prowadzone na Politechnice Lubelskiej wpisują się w światowy trend poszukiwania bardziej ekologicznych i bezpiecznych technologii dla sektora energetycznego. Jeśli zakończą się sukcesem, w przyszłości biooleje mogą stać się standardem nie tylko w Polsce, ale również w wielu krajach Europy.

W skład zespołu badawczego kierowanego przez prof. Tomasza Kołtunowicza wchodzą: dr inż. Konrad Kierczyński, dr inż. Przemysław Rogalski, dr inż. Vitalii Bondariev, dr inż. Paweł Okal oraz dr inż. Piotr Gałaszkiewicz.


Podziel się
Oceń

Komentarze