Jeszcze niedawno Twoje dziecko opowiadało Ci wszystko, a dziś zamyka się w pokoju, a Ty coraz częściej widzisz zamknięte drzwi. Dawniej rozgadane, dziś odpowiada półsłówkami i coraz częściej „nie ma czasu". Jako rodzic patrzysz i zastanawiasz się: czy to JUZ, czy to po prostu dorastanie, czy już coś więcej?
Zmiany u dzieci i nastolatków są naturalne. Okres dojrzewania to czas intensywnych przemian. W dziecku każdego dnia zachodza proces ktore powoli zblizaja je do dojrzalosci. Zarowno tej emocjonalnej, biologicznej i społecznej. Wahania nastroju, potrzeba prywatności, większa niezależność czy chwilowy bunt wobec autorytetów - to wszystko mieści się w normie.
Nastolatek szuka siebie, testuje granice, buduje własną tożsamość. I choć bywa to trudne dla rodzica, jest częścią rozwoju.
Rozpoznanie, kiedy zaczyna się problem musimy zacząc od postawienia pytania kiedy trudne zachowania i alienacja stają się stałym wzorcem. Zamiast naturalnego dystansu pojawia się głęboka izolacja. Zamiast emocji - pojawia się pustka albo niekontrolowane wybuchy, a zamiast zmęczenia - trwały brak motywacji i wycofanie z życia.
W swojej pracy coraz częściej spotykam rodziców, którzy mówią: „coś jest nie tak, ale nie wiem, czy to już moment, żeby reagować". To bardzo ważny moment! Bo intuicja rodzica rzadko się myli, a my, specjalisci jestesmy po to, by powiedzieć ,, sprawdzam".
Na co szczególnie warto zwrócić uwagę?
Izolacja
Jeśli dziecko przestaje spotykać się z rówieśnikami, zamyka się w sobie, unika rozmów - to może być coś więcej niż potrzeba samotności. Zwłaszcza, gdy trwa tygodniami!
Wyobraź sobie 13-letnią Olę. Zawsze miała przyjaciółki, lubiła szkołę, była aktywna. Nagle zaczęła coraz częściej odmawiać wyjść. „Nie chce mi się", „jestem zmęczona" - tłumaczyła. Rodzice uznali, że to chwilowe. Z czasem Ola zaczęła jeść w swoim pokoju, przestała odpisywać koleżankom, coraz częściej płakała wieczorami. Dopiero po kilku miesiącach wyszło na jaw, że została wykluczona z grupy klasowej i doświadczała cichych, ale systematycznych form odrzucenia. Dla niej to nie był „etap". to był realny kryzys, z którym została sama.
Agresja i wybuchy emocji
Widzisz swoje dziecko, jego nagłe, intensywne reakcje, których wcześniej nie było i mśslisz co się z nim, nią dzieje. Natomiast krzyk, impulsywność, trudność w kontrolowaniu złości - to często sygnał przeciążenia emocjonalnego, które dotyczyć może również nastolatka. Posługując się przykladem przyjrzyjmy się 15-letniemu Kubie, który zaczął reagować złością na każdą prośbę. Trzaskanie drzwiami, podniesiony głos, konflikty o najdrobniejsze rzeczy. Rodzice widzieli w tym bunt. „Przejdzie" - mówili. Tymczasem Kuba od miesięcy doświadczał ogromnej presji w szkole i porównywania się z innymi. Nie radził sobie z napięciem, a złość była jedyną emocją, którą potrafił wyrazić. Pojawila sie tez autoagresja, a pod nią krył się lęk i poczucie, że „nie jest wystarczająco dobry".
Spadek motywacji
Brak chęci do nauki, rezygnacja z pasji, obojętność wobec rzeczy, które wcześniej były ważne. To może być znak, że dziecko zmaga się z czymś, czego nie potrafi nazwać.
W przypadku Zosi rodzice pojawili się w poradni, gdy ich córka, uczennica z wyróżnieniem, nagle przestała się starać. Oceny spadły, pianino, które kochała, stało się obowiązkiem. „Nic mi się nie chce" - powtarzała. Rodzice próbowali motywować, przypominać, stawiać wymagania, niestety bez efektu. W trakcie rozmów okazało się, że Zosia od dawna funkcjonowała w trybie ciągłego napięcia. Bała się porażki, żyła pod presją bycia „najlepszą". Spadek motywacji nie był lenistwem, był sygnałem przeciążenia i wyczerpania.
Uzależnienie od telefonu
Interwencji moich specjalistów w poradni w kwestii technologii są setki. Niestety, w świecie pełnym oczekiwań telefon staje się ucieczką. Kilka godzin dziennie zamienia się w kilkanaście. Świat online zaczyna zastępować realne relacje i obowiązki.
16-letni Michał praktycznie nie rozstawał się z telefonem. Noce spędzał na grach i mediach społecznościowych, dni - na przeglądaniu treści. Każda próba ograniczenia kończyła się konfliktem. Mama, która go wychowuje widziala w tym brak dyscypliny, obwiniala siebie, samotne macierzyństwo. Tymczasem dla Michała świat online był miejscem, w którym nie czuł się oceniany. W rzeczywistości zmagał się z silnym lękiem społecznym. Internet nie był problemem sam w sobie, był sposobem radzenia sobie z trudnością.
Za każdym z tych przykładów stoi coś więcej niż „trudny wiek". To konkretne emocje, doświadczenia i potrzeby, które nie zostały zauważone na czas. Dlatego tak ważne jest, by nie bagatelizować pierwszych sygnałów. Nie chodzi o to, by reagować paniką, ale by być uważnym. Zamiast oceny niech towarzyszy nam ciekawość. Zamiast szybkich wniosków - próba zrozumienia. Czasem jedno pytanie zadane w odpowiednim momencie otwiera przestrzeń do rozmowy.
Ten artykuł otwiera cykl „Odzyskaj siebie", w którym będziemy przyglądać się temu, co dzieje się w świecie dzieci, młodzieży i dorosłych, często niewidoczne na pierwszy rzut oka, a mające ogromny wpływ na codzienne funkcjonowanie. Jeśli jako rodzic czujesz, że coś Cię niepokoi - nie czekaj, aż problem się pogłębi. Wczesna reakcja naprawdę robi różnicę. Czasem jedna rozmowa, jedno spotkanie, jedno „widzę Cię" może być początkiem zmiany.
Katarzyna Walczewska - psychoterapeutka uzależnień, pedagog resocjalizacyjny i biegła sadowa. Specjalizuje się w terapii uzależnień oraz zaburzeń zachowania, takich jak depresja, lęki, nerwice i zaburzenia odżywiania. Posiada doświadczenie w pracy z osobami uczestniczącymi w programach substytucyjnych. Na co dzień pracuje także z dziećmi i młodzieżą. Realizuje programy KCPU, m.in. Candis i Unplugged. Jako jedna z 19 trenerek w Polsce prowadzi szkolenia programu „Przeciw uzależnieniom - skuteczny samorząd", również na arenie międzynarodowej. Właścicielka GABINETÓW SPECJALISTYCZNYCH Odzyskaj Siebie.











Komentarze