niedziela, 22 lutego 2026 10:00
Reklama
Zwrot na wschód - komentarz Beaty Krzewińskiej, prezes zarządu Euro Agro Consulting

Europa budzi się na granicy. Wschód przestaje być peryferią

Komisja Europejska mówi wprost: bezpieczeństwo Unii zaczyna się na jej wschodniej granicy. Nowa strategia to nie tylko wojsko, ale pieniądze, ludzie i zmiana myślenia o regionach przygranicznych.
Europa budzi się na granicy. Wschód przestaje być peryferią

Źródło: Beata Krzewińska

Europa przypomniała sobie o wschodzie. I zrobiła to bardzo konkretnie

Wschodnia granica przestała być końcem Unii. W dokumentach Komisji Europejskiej zaczyna wyglądać raczej jak jej fundament.

18 lutego 2026 roku Komisja przyjęła komunikat o regionach graniczących z Rosją, Białorusią i Ukrainą. Tytuł brzmi urzędowo: „Silne regiony dla bezpiecznej Europy”. Treść już nie jest tak urzędowa. Jest polityczna. I bardzo jednoznaczna.

Bo sens tego dokumentu można streścić w jednym zdaniu: bezpieczeństwo Europy zaczyna się na jej wschodzie.

Lista zagrożeń bez eufemizmów

Komisja nie pisze o „wyzwaniach”. Pisze o zagrożeniach. I wylicza je bez miękkich sformułowań: działania hybrydowe, wykorzystywanie migracji jako narzędzia nacisku, naruszanie przestrzeni powietrznej przez drony i myśliwce, zakłócanie sygnałów satelitarnych, cyberataki, sabotaż infrastruktury. Do tego manipulacja informacją i wroga propaganda.

To nie jest katalog teoretyczny. Dokument przypomina choćby o przypadkach przemytu papierosów z Białorusi przy użyciu balonów meteorologicznych. Brzmi absurdalnie, ale pokazuje jedno: granica jest dziś miejscem realnego nacisku, a nie abstrakcyjnej geopolityki.

Wyludnienie też jest zagrożeniem

Najmocniejsze w tym komunikacie jest jednak coś innego. Komisja wprost łączy bezpieczeństwo z demografią. W latach 2016–2025 populacja regionów przygranicznych na wschodzie spadła średnio o 2,6 procent, podczas gdy w całej Unii wzrosła. W niektórych miejscach ubytek przekroczył 17 procent. To nie jest tylko problem społeczny. Komisja ostrzega: jeśli wyludnienie stanie się trwałe, osłabi odporność regionów i państw na kryzysy. Innymi słowy - pusta granica jest słabą granicą.

Bezpieczeństwo to także drogi, energia i kredyt
Dokument pokazuje też zmianę myślenia o obronności. Nie chodzi wyłącznie o wojsko. Chodzi o wszystko, co sprawia, że region działa. Dlatego strategia opiera się na pięciu obszarach: bezpieczeństwo i obrona, inwestycje, lokalne atuty, łączność oraz ludzie.

Brzmi szeroko. I takie ma być. Bo Komisja mówi wprost: infrastruktura, energia, internet, dostęp do finansowania czy stabilna gospodarka są elementami bezpieczeństwa równie ważnymi jak systemy obronne.

EastInvest - pieniądze mają ruszyć szybciej

Najbardziej konkretna zapowiedź dotyczy finansowania. Komisja chce uruchomić platformę EastInvest, która ma połączyć europejskie i międzynarodowe instytucje finansowe, aby kierować inwestycje do regionów wschodnich. Plan zakłada co najmniej 28 miliardów euro w latach 2026–2027 na inwestycje publiczne i prywatne, z dodatkowym efektem przyciągania kapitału prywatnego. W praktyce chodzi o jedno: zmniejszyć ryzyko inwestowania na wschodzie i sprawić, by projekty powstawały szybciej. Bo dziś problemem nie zawsze jest brak pomysłów. Częściej koszt pieniądza i niepewność.

Wschód jako potencjał

W komunikacie widać też wyraźną zmianę tonu. Regiony przygraniczne nie są już opisywane jako obszary wymagające pomocy, lecz jako miejsca z potencjałem: rolnictwo, biogospodarka, energia odnawialna, logistyka, technologie, innowacje, infrastruktura transportowa. Komisja podkreśla, że mogą one stać się lokalizacją kluczowej infrastruktury logistycznej i obronnej, a jednocześnie przyciągać inwestycje i rozwijać nowe sektory gospodarki.

To ważna zmiana narracji. Bo sposób, w jaki mówi się o regionie, często decyduje o tym, czy ktoś chce w nim inwestować.

Ostatecznie chodzi o ludzi

Na końcu Komisja wraca do podstaw: region jest tak silny, jak społeczność, która w nim żyje. Dlatego pojawiają się zapisy o usługach publicznych, zdrowiu, edukacji, zatrzymaniu młodych ludzi, telemedycynie czy wsparciu lokalnych inicjatyw. Bez tego - ostrzega dokument - nawet najlepsza infrastruktura nie zapewni trwałej odporności.

To dopiero początek

Komunikat nie jest zamknięciem tematu. Raczej startem. Komisja proponuje coroczny dialog polityczny poświęcony regionom wschodnim. Pierwszy ma się odbyć 26 lutego 2026 roku.

Czyli sprawa nie ma zniknąć po publikacji dokumentu. I może to jest w tym wszystkim najważniejsze. Europa wreszcie mówi jasno: wschodnia granica to nie peryferie. To miejsce, gdzie zaczyna się jej bezpieczeństwo.

Teraz pozostaje pytanie, czy regiony wykorzystają tę zmianę myślenia i zamienią ją w konkretne inwestycje, projekty i decyzje.


Podziel się
Oceń

Komentarze