Takie rzeczy mogą wydarzyć się tylko raz w roku - Politechnika Lubelska ponownie zaskoczyła świąteczną produkcją filmową, która w krótkim czasie zdobyła ogromną sympatię internautów. Tym razem uczelnia przeobraziła się w fabrykę bombek, które, jak zapewniają twórcy, nigdy się nie tłuką.

Komentarze po premierze filmu nie pozostawiają wątpliwości: „Cudo!”, „Extra pomysł i wykonanie”, „Genialne!!!! Brawo Politechnika Lubelska za kreatywność!!!” czy „Jak co roku, Panowie Rektorzy nie zawodzicie” (pisownia oryginalna - red.) to tylko część reakcji widzów.
Poprzeczka była zawieszona bardzo wysoko. Poprzednie świąteczne filmy Politechniki Lubelskiej spotkały się z tak dobrym odbiorem, że twórcy postawili sobie ambitny cel - nie obniżać poziomu. Prace koncepcyjne ruszyły już w październiku.

W efekcie rektor prof. Zbigniew Pater wystąpił w roli kierownika produkcji. Prorektor ds. nauki prof. Wojciech Fransus wcielił się w naczelnego projektanta, a kontrolę jakości powierzono prof. Konradowi Gromaszkowi, prorektorowi ds. cyfryzacji i komercjalizacji. Za logistykę odpowiadał prof. Paweł Droździel, prorektor ds. studenckich. W nagraniu udział wzięli także dziekani Politechniki Lubelskiej oraz tajemniczy kurier, który dopełnia fabularną całość.
Czy wszyscy wywiązali się ze swoich aktorskich i „produkcyjnych” zadań? Odpowiedź czeka w filmie, który można obejrzeć na profilu Facebookowym Politechniki Lubelskiej.













Komentarze