piątek, 30 stycznia 2026 04:32
Reklama

VFS Global: Decyzje o wydaniu wiz podejmowali konsulowie

  • Źródło: Newseria Biznes
VFS Global: Decyzje o wydaniu wiz podejmowali konsulowie

Źródło: Newseria Biznes

Wciąż nie milkną echa afery wizowej, która przetoczyła się w ostatnich tygodniach przez polskie i zagraniczne media. VFS Global – jedna z trzech firm świadczących dla polskiego MSZ usługi tzw. outsourcingu wizowego – informuje, że jakiekolwiek nieprawidłowości w wydawaniu wiz nie mogą mieć związku z jej działaniami, ponieważ zwyczajnie nie ma takiej możliwości – żaden z jej pracowników nie ma wpływu na decyzję o wydaniu albo odmowie wydania wizy. Spółka przez ponad 10 lat świadczyła usługi w zakresie pośrednictwa wizowego na rynkach Turcji, Indii, Chin i Białorusi. Teraz, zgodnie z decyzją MSZ, wstrzymała obsługę administracyjną wydawania polskich wiz. Nie wyklucza jednak kontynuacji współpracy.

– Rozumiemy decyzję podjętą przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP, stosujemy się do niej i ją respektujemy. Na ten moment nie mamy zamiaru podejmować jakichkolwiek kroków prawnych. Zamierzamy też dalej obsługiwać polskie ambasady i konsulaty w państwach, w których z nimi współpracujemy, oraz kontynuować współpracę z polskim MSZ, jeżeli wyrazi taką chęć – mówi agencji Newseria Biznes Jiten Vyas, chief commercial officer w VFS Global. 

Przez polskie i zagraniczne media przetoczyła się w ostatnich tygodniach afera dotycząca nieprawidłowości związanych z wydawaniem wiz do Polski dla imigrantów pochodzących z Afryki, Indii i Azji Południowo-Wschodniej. Jak ujawniła „Gazeta Wyborcza”, polskie służby konsularne i firmy pośredniczące miały masowo wydawać takie dokumenty w zamian za łapówki. Wiza do Polski miała kosztować ok. 4–5 tys. dol., ale jeśli migranci pochodzili z państw takich jak Pakistan czy Bangladesz, kwoty miały być jeszcze wyższe. W efekcie do strefy Schengen bez jakiejkolwiek weryfikacji dostawali się cudzoziemcy pochodzący z tzw. krajów niebezpiecznych, w których występuje zagrożenie terrorystyczne. Zdarzało się również, że stąd, za 25–40 tys. dol., byli przerzucani dalej, do Stanów Zjednoczonych.

W zeszłym miesiącu pod naciskiem zagranicznych partnerów do Ministerstwa Spraw Zagranicznych weszli funkcjonariusze CBA, którzy przesłuchali kierownictwo departamentu konsularnego i zabezpieczyli nośniki danych. Wiceminister Piotr Wawrzyk został zdymisjonowany. Jednak konsekwencje korupcji polskiego systemu wizowego szybko przeniosły się na poziom międzynarodowy. Sprawie uważnie przyglądają się partnerzy z Unii Europejskiej i USA, a w końcówce września szefowa niemieckiego MSW Nancy Faeser poinformowała o skierowaniu funkcjonariuszy policji federalnej w celu uszczelnienia polsko-niemieckiej granicy. Według informacji „Gazety Wyborczej” to właśnie Niemcy miały już wcześniej informować polskie władze, że w systemie wizowym dochodzi do nieprawidłowości, kiedy masowo zaczęli się u nich pojawiać migranci z legalnymi papierami wystawionymi przez polskie służby dyplomatyczne, których nikt wcześniej nie sprawdzał.

Minister spraw zagranicznych Zbigniew Rau podjął niedawno decyzję, aby zwolnić dyrektora biura prawnego MSZ, a w departamencie konsularnym i wszystkich placówkach konsularnych zarządzić kontrolę i audyt. MSZ zdecydował się też wypowiedzieć umowy wszystkim firmom outsourcingowym, którym od 2011 roku powierzone zostały zadania związane z przyjmowaniem wniosków wizowych. Jedną z nich jest VFS Global – międzynarodowa firma zajmująca się tzw. outsourcingiem wizowym, czyli pośredniczeniem przy ubieganiu się o wizę do różnych krajów.

– Zarówno dla polskiego MSZ, jak i dla rządów innych państw obsługujemy administracyjną część postępowania wizowego. Jako zewnętrzny usługodawca tworzymy Centra Obsługi Wniosków Wizowych i zapewniamy przeszkolonych pracowników, posiadających odpowiednie certyfikaty bezpieczeństwa, którzy sprawdzają, czy są wszystkie wymagane załączniki do wniosku, pobierają dane biometryczne, ale nie weryfikują dokumentacji. Następnie jest ona przekazywana do ambasady lub konsulatu. I to właśnie ambasada lub konsulat podejmuje ostateczną decyzję o wydaniu lub odmowie wydania wizy. W niektórych miejscach pojawiają się ludzie i agenci, którzy twierdzą, że są pośrednikami VFS Global. Chcę podkreślić, że VFS Global nie ma agentów ani pośredników, ani też nie świadczy usług pośrednictwa pracy – tłumaczy Jiten Vyas.

 


Podziel się
Oceń

Komentarze