<rss version="2.0" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/">
    <channel>
        <atom:link href="https://www.panoramalubelska.pl/rss/articles/pl" rel="self" type="application/rss+xml" />
        <title><![CDATA[ Najnowsze artykuły - Panorama Lubelska ]]></title>
        <link>https://www.panoramalubelska.pl/artykuly</link>
        <description><![CDATA[Czytaj najnowsze artykuły w naszym portalu.]]></description>
        <language>pl</language>
        <copyright><![CDATA[Panorama Lubelska]]></copyright>
        <lastBuildDate>Fri, 23 Oct 2026 10:49:00 +0200</lastBuildDate><item>
            <title><![CDATA[Co robić w Lublinie w weekend 23-25 października? Kino, koncerty, teatr i atrakcje dla dzieci]]></title>
            <link>https://www.panoramalubelska.pl/artykul/7338,co-robic-w-lublinie-w-weekend-23-25-pazdziernika-kino-koncerty-teatr-i-atrakcje-dla-dzieci</link>
            <guid>https://www.panoramalubelska.pl/artykul/7338,co-robic-w-lublinie-w-weekend-23-25-pazdziernika-kino-koncerty-teatr-i-atrakcje-dla-dzieci</guid>
            <pubDate>Fri, 23 Oct 2026 10:49:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.panoramalubelska.pl/data/articles/xga-16x9-co-robic-w-lublinie-w-weekend-23-25-pazdziernika-kino-koncerty-teatr-i-atrakcje-dla-dzieci-1792745614.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Festiwal filmowy, koncerty, spektakle, rodzinne warsztaty i spacer śladami Bolesława Prusa. W weekend 23-25 października w Lublinie nie zabraknie ciekawych wydarzeń. W ramach akcji #DziejeSię przygotowano propozycje zarówno dla najmłodszych, jak i dorosłych. Sprawdzamy, gdzie warto się wybrać.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Najbliższy weekend w Lublinie upłynie pod znakiem filmu, muzyki i twórczych spotkań. W programie znalazły się m.in. Lubelskie Dni Filmu, Forum Reżyserek i Filmowczyń, koncerty muzyki klasycznej oraz wydarzenia przybliżające historię miasta. Nie zabraknie też propozycji dla rodzin z dziećmi.</p><h2>Piątek, 23 października. Film i teatr</h2><p>W Centrum Spotkania Kultur rozpocznie się szósta edycja WeFilm - Lubelskich Dni Filmu. Festiwal potrwa trzy dni, a jego program obejmuje projekcje, spotkania z twórcami i wydarzenia poświęcone sztuce filmowej. Na początek zaplanowano pokazy filmów krótkometrażowych autorów związanych z Lublinem i regionem.</p><p>Miłośnicy teatru mogą wybrać się do Centrum Kultury na spektakl „Strefa Półcienia. Powroty: Orestes:404 [AD]” Teatru Centralnego. Przedstawienie porusza temat kryzysu zdrowia psychicznego mężczyzn i wartości ludzkiego życia. Początek o godz. 19.00. Spektakl będzie można zobaczyć również w sobotę o tej samej godzinie.</p><h2>Sobota, 24 października. Warsztaty, sport i koncert</h2><p>Sobotni program rozpocznie się już o godz. 9.45 w Aqua Lublin, gdzie odbędzie się jubileuszowa, 50. edycja Lauru Lubelskiego Koziołka. Młodzi pływacy zmierzą się w konkurencjach na dystansach 50 i 100 metrów. O godz. 10.00 Warsztaty Kultury zapraszają dorosłych na „Laboratorium ucieleśniania neuroróżnorodności”. Uczestnicy będą eksperymentować z ruchem, dźwiękiem i dotykiem, poznając różne sposoby odbierania bodźców.</p><p>Z kolei w godz. 11.00-14.00 odbędą się rodzinne warsztaty „Patchwork pamięci” z Jagodą Valkov. Dzieci od 6. roku życia wraz z bliskimi stworzą prace inspirowane rodzinnymi wspomnieniami. Przydadzą się kopie rodzinnych fotografii, skrawki tkanin i kolorowe nici.</p><p>W sobotę w Galerii Labirynt rozpocznie się również Forum Reżyserek i Filmowczyń. Dwudniowe wydarzenie poświęcone będzie kobietom tworzącym kino. Zaplanowano projekcje, dyskusje, spotkania z reżyserkami i warsztaty mistrzowskie dotyczące m.in. reżyserii, scenopisarstwa i animacji.</p><p>Wieczorem warto wybrać się do Archikatedry Lubelskiej. O godz. 20.00 rozpocznie się jubileuszowy koncert Cameraty Lubelskiej z okazji 25-lecia zespołu.</p><h2>Niedziela, 25 października. Harfa, Totoro i spacer z Prusem</h2><p>Niedziela przyniesie kolejne propozycje dla rodzin. O godz. 12.00 w Teatrze Starym odbędzie się koncert familijny „Magia harfy”, przeznaczony dla dzieci w wieku od 4 do 10 lat i ich opiekunów. Najmłodsi poznają brzmienie instrumentu i dowiedzą się, jak powstaje muzyka.</p><p>O godz. 15.00 Kino Centrum Kultury zaprasza na pokaz animacji „Mój sąsiad Totoro”. Po seansie dzieci będą mogły wziąć udział w warsztatach plastycznych i stworzyć własnego Totoro.</p><p>Miłośnicy historii i literatury mogą natomiast wybrać się na spacer „Prus, Lublin i «Lalka». Historia, która wróciła na ekran”. Uczestnicy poznają związki miasta z twórczością Bolesława Prusa. Zbiórka o godz. 11.00 przy wejściu do Muzeum Narodowego na Zamku Lubelskim.</p><p>Na zakończenie weekendu, o godz. 17.00, w Trybunale Koronnym odbędzie się koncert muzyki klasycznej z okazji 145. rocznicy urodzin kompozytora Ludomira Michała Rogowskiego.</p><h2>Nie tylko wydarzenia weekendowe</h2><p>W programie kulturalnym znalazł się również wernisaż wystawy „Stimpathy” Moniki Popiel i Pawła Świerczka. Ekspozycja poświęcona jest drobnym ruchom i zachowaniom, które pomagają regulować emocje i radzić sobie z nadmiarem bodźców. Artyści zachęcają do spojrzenia na różnorodność ludzkich zachowań z większą otwartością.</p><p>&nbsp;</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Ta sałatka z pieczoną dynią to hit jesieni! Sekret jej smaku tkwi w sosie]]></title>
            <link>https://www.panoramalubelska.pl/artykul/7337,ta-salatka-z-pieczona-dynia-to-hit-jesieni-sekret-jej-smaku-tkwi-w-sosie</link>
            <guid>https://www.panoramalubelska.pl/artykul/7337,ta-salatka-z-pieczona-dynia-to-hit-jesieni-sekret-jej-smaku-tkwi-w-sosie</guid>
            <pubDate>Fri, 23 Oct 2026 10:38:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.panoramalubelska.pl/data/articles/xga-16x9-ta-salatka-z-pieczona-dynia-to-hit-jesieni-sekret-jej-smaku-tkwi-w-sosie-1792745181.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Słodka, lekko karmelizowana dynia, świeża rukola, soczyste pomidorki i delikatna ciecierzyca. Do tego sos miodowo-musztardowy, który doskonale łączy wszystkie smaki. Ta kolorowa, sycąca sałatka sprawdzi się zarówno na lekki obiad, jak i kolację. Jest prosta w przygotowaniu i wyjątkowo smaczna.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Jesień to najlepszy czas na dania z dynią. Najczęściej przygotowujemy z niej zupy, placki i ciasta, ale warto wykorzystać ją również do sałatek. Szczególnie dobrze smakuje pieczona, kiedy staje się delikatna, lekko słodka i apetycznie zarumieniona.</p><p>W połączeniu z rukolą, pomidorkami i ciecierzycą tworzy pożywne danie, które z powodzeniem może zastąpić tradycyjny obiad. Rukola dodaje charakterystycznej, lekko pieprznej nuty, pomidorki świeżości, a ciecierzyca sprawia, że sałatka jest bardziej sycąca.</p><p>Sekretem smaku jest sos miodowo-musztardowy. Jego słodycz, delikatna ostrość i odrobina kwasowości doskonale podkreślają smak pieczonej dyni.</p><h2>Sałatka z pieczoną dynią, rukolą i ciecierzycą</h2><p>Czas przygotowania: około 40 minut<br>Porcje: 3-4</p><p><strong>Składniki:</strong></p><ul><li data-list-item-id="e9cbe45599fcc58e1ebcb12964db67283">600 g dyni Hokkaido lub piżmowej</li><li data-list-item-id="e6bf68f468a63c92fb77a44b270ecffee">100 g rukoli</li><li data-list-item-id="e2c80d58afe8b4460ef7591ebcf353d65">200 g pomidorków koktajlowych</li><li data-list-item-id="e1ee2dae578d04059f996b5209b1a9c90">1 puszka ciecierzycy (około 240 g po odsączeniu)</li><li data-list-item-id="ec59b88a33499e00766025f81d2695dfa">1 mała czerwona cebula</li><li data-list-item-id="ef1ca473e3cf8228395465801af6d5b1b">2 łyżki pestek dyni</li></ul><p><strong>Sos miodowo-musztardowy:</strong></p><ul><li data-list-item-id="eb2830fc9b85b94fb3d547e7c25122b63">2 łyżki oliwy</li><li data-list-item-id="ee82a7d3f28bfc0e750f91f03b8d21bff">1 łyżka musztardy</li><li data-list-item-id="ebe011abbd64741923058bd53f47220c0">1 łyżka miodu</li><li data-list-item-id="ea6d8b42a06992c708407eb157ca1bb10">1 łyżka soku z cytryny</li><li data-list-item-id="e0a17623f7024cbf111ad2a6124a6c11e">sól i pieprz</li></ul><p><strong>Przygotowanie:</strong></p><p>Dynię umyć, usunąć pestki i pokroić w kostkę. Dyni Hokkaido nie trzeba obierać. Przełożyć na blachę, skropić oliwą, doprawić papryką, tymiankiem, solą i pieprzem. Piec około 25-30 minut w temperaturze 200 stopni Celsjusza, aż będzie miękka i lekko zarumieniona. Ciecierzycę odsączyć i przepłukać. Pomidorki przekroić na połówki, a cebulę pokroić w cienkie piórka. Pestki dyni uprażyć na suchej patelni. W miseczce wymieszać oliwę, musztardę, miód i sok z cytryny. Doprawić solą i pieprzem. Na półmisku rozłożyć rukolę, dodać ciecierzycę, pomidorki i cebulę. Na wierzchu ułożyć lekko przestudzoną dynię. Całość polać sosem i posypać prażonymi pestkami.</p><h2>Co jeszcze pasuje do tej sałatki?</h2><p>Świetnym dodatkiem będzie pokruszony ser feta, którego słony smak przełamuje słodycz dyni. Można również dodać prażone orzechy włoskie lub podać sałatkę z chrupiącymi grzankami. Warto też spróbować wersji z pieczoną ciecierzycą. Wystarczy skropić ją oliwą, posypać wędzoną papryką i wstawić do piekarnika na ostatnie 10-15 minut pieczenia dyni.</p><p>Sałatka najlepiej smakuje, gdy dynia jest jeszcze lekko ciepła. Można ją jednak przygotować wcześniej i zabrać do pracy. W takim przypadku sos warto dodać dopiero przed jedzeniem, aby rukola zachowała świeżość.</p><p>&nbsp;</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Zajrzą tam, gdzie na co dzień nie mają wstępu. 16 lubelskich firm otworzy drzwi dla uczniów]]></title>
            <link>https://www.panoramalubelska.pl/artykul/7336,zajrza-tam-gdzie-na-co-dzien-nie-maja-wstepu-16-lubelskich-firm-otworzy-drzwi-dla-uczniow</link>
            <guid>https://www.panoramalubelska.pl/artykul/7336,zajrza-tam-gdzie-na-co-dzien-nie-maja-wstepu-16-lubelskich-firm-otworzy-drzwi-dla-uczniow</guid>
            <pubDate>Thu, 22 Oct 2026 14:56:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.panoramalubelska.pl/data/articles/xga-16x9-zajrza-tam-gdzie-na-co-dzien-nie-maja-wstepu-16-lubelskich-firm-otworzy-drzwi-dla-uczniow-1792674119.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Jak wygląda praca w nowoczesnej fabryce? Czym zajmują się specjaliści w międzynarodowych korporacjach? Jakie umiejętności naprawdę liczą się u pracodawców? Lubelscy uczniowie będą mogli przekonać się o tym osobiście. W dniach 16–20 listopada 16 firm otworzy przed nimi swoje drzwi w ramach Business Open Days.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><span style="font-size:1.4rem;"><strong>Zamiast szkolnej ławki - fabryka, biuro i studio fotograficzne</strong></span></p><p>Wybór przyszłego zawodu nie jest łatwy, zwłaszcza gdy wiedza o pracy w poszczególnych branżach pochodzi głównie z internetu, opowieści znajomych czy szkolnych zajęć. Tym razem lubelska młodzież będzie mogła zobaczyć, jak naprawdę wygląda codzienność w przedsiębiorstwach działających w ich mieście.</p><p>W ramach Business Open Days, organizowanych przez Miasto Lublin z okazji Światowego Tygodnia Przedsiębiorczości, uczniowie szkół ponadpodstawowych odwiedzą 16 firm reprezentujących bardzo różne branże. Wśród nich znalazły się przedsiębiorstwa produkcyjne, technologiczne, instytucje finansowe, firmy doradcze, a także pracownie kreatywne.</p><p>Nie będą to jednak wyłącznie tradycyjne wycieczki po zakładach pracy. Organizatorzy zapowiadają spotkania z pracownikami, pokazy technologii, warsztaty i zadania praktyczne. Młodzi ludzie dowiedzą się, jakie kwalifikacje są potrzebne na konkretnych stanowiskach, jak wygląda droga do zatrudnienia i jakie możliwości rozwoju oferują poszczególne branże.</p><p><span style="font-size:1.4rem;"><strong>Od wielkiej produkcji po kreatywne zawody</strong></span></p><p>Lista uczestników pokazuje, jak różnorodna jest lubelska gospodarka. Swoje siedziby udostępnią m.in. Aliplast, Modern-Expo, NOYEN, Medisept, Lift Service, Intrograf czy Ball Packaging Europe Lublin. To szansa, by przyjrzeć się działalności firm produkcyjnych, poznać wykorzystywane w nich technologie i dowiedzieć się, jakich specjalistów potrzebuje współczesny przemysł. Uczniowie zainteresowani finansami, doradztwem czy pracą w międzynarodowym środowisku będą mogli poznać działalność takich firm jak Bank UniCredit, PwC czy Concentrix. Nie zabraknie również propozycji dla osób, które swoją przyszłość wiążą z zawodami kreatywnymi. W inicjatywie uczestniczą m.in. Artyszuk Studio, Pigcasso Lublin oraz Studio Fotografii Laura Bąk. Każdego dnia zaplanowano od trzech do czterech wizyt studyjnych. Dzięki temu szkoły będą mogły wybierać propozycje najlepiej odpowiadające profilom kształcenia i zainteresowaniom uczniów.</p><p><span style="font-size:1.4rem;"><strong>Pracodawcy pokażą, czego oczekują od przyszłych pracowników</strong></span></p><p>Jednym z najważniejszych założeń Business Open Days jest skrócenie dystansu między szkołą a rynkiem pracy.</p><p>Podczas wizyt młodzież będzie mogła nie tylko obejrzeć zakłady i biura, ale także porozmawiać z osobami wykonującymi różne zawody. To okazja, by zapytać o codzienne obowiązki, potrzebne wykształcenie, możliwości awansu czy umiejętności, których nie zawsze można nauczyć się w szkolnej ławce. Jak podkreśla Prezydent Miasta Lublin, rozwój miasta wymaga również inwestowania w kreatywność, innowacyjność i umiejętność nieszablonowego myślenia wśród młodzieży. Ma to szczególne znaczenie w kontekście przygotowań Lublina do pełnienia roli Europejskiej Stolicy Kultury 2029. Dla przedsiębiorców udział w wydarzeniu to z kolei możliwość zaprezentowania swojej działalności i zainteresowania młodych ludzi zawodami, w których w przyszłości mogą poszukiwać pracowników.</p><p><span style="font-size:1.4rem;"><strong>Jak zgłosić szkołę?</strong></span></p><p>Business Open Days odbędzie się w dniach 16-20 listopada 2026 roku.</p><p>Udział w wizytach organizowany jest dla grup uczniów szkół ponadpodstawowych. Każda szkoła może zapoznać się z ofertą przedsiębiorstw, wybrać interesujące ją wizyty i zgłosić grupę za pośrednictwem formularza internetowego. Zgłoszenia przyjmowane są do 9 listopada lub do wyczerpania dostępnych miejsc. Do każdej firmy może zgłosić się jedna szkoła, dlatego o udziale zdecyduje kolejność zgłoszeń.&nbsp;</p><p>W tegorocznej edycji uczestniczą: ABM Greiffenberger Polska, Aliplast, Artyszuk Studio, Avalon Szkoła Językowa, Ball Packaging Europe Lublin, Bank UniCredit, Cewar, Concentrix CVG International, Intrograf Lublin, Lift Service, Medisept, Modern-Expo, NOYEN, Pigcasso Lublin, PwC oraz Studio Fotografii Laura Bąk.</p><p>Być może właśnie taka wizyta pomoże niektórym uczniom podjąć jedną z pierwszych ważnych decyzji dotyczących przyszłości. Bo czym innym jest czytanie o zawodzie, a czym innym zobaczenie go z bliska i rozmowa z ludźmi, którzy wykonują go każdego dnia.</p><p>&nbsp;</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Nawet 90 proc. dofinansowania na szkolenia. Sprawdź, jak rozwinąć firmę za pieniądze z KFS]]></title>
            <link>https://www.panoramalubelska.pl/artykul/7335,nawet-90-proc-dofinansowania-na-szkolenia-sprawdz-jak-rozwinac-firme-za-pieniadze-z-kfs</link>
            <guid>https://www.panoramalubelska.pl/artykul/7335,nawet-90-proc-dofinansowania-na-szkolenia-sprawdz-jak-rozwinac-firme-za-pieniadze-z-kfs</guid>
            <pubDate>Wed, 21 Oct 2026 10:53:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.panoramalubelska.pl/data/articles/xga-16x9-nawet-90-proc-dofinansowania-na-szkolenia-sprawdz-jak-rozwinac-firme-za-pieniadze-z-kfs-1792573322.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Nawet 90 proc. kosztów szkoleń, kursów i studiów podyplomowych może pokryć dofinansowanie z Krajowego Funduszu Szkoleniowego. To szansa dla lubelskich przedsiębiorców, którzy chcą podnosić kwalifikacje swoich pracowników, nie obciążając nadmiernie firmowego budżetu. Kto może skorzystać ze wsparcia, jakie warunki trzeba spełnić i gdzie złożyć wniosek? Wyjaśnia Powiatowy Urząd Pracy w Lublinie.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Nawet 90 proc. dofinansowania na szkolenia. Sprawdź, jak rozwinąć firmę za pieniądze z KFS</p><p><strong>Nowe technologie, zmieniające się wymagania rynku i rosnąca konkurencja sprawiają, że przedsiębiorcy coraz częściej inwestują w kwalifikacje swoich pracowników. Nie muszą jednak finansować szkoleń wyłącznie z własnej kieszeni. Dzięki Krajowemu Funduszowi Szkoleniowemu mogą otrzymać nawet 90 proc. dofinansowania. Powiatowy Urząd Pracy w Lublinie zachęca do skorzystania z tej możliwości.</strong></p><p>Dobrze przygotowany zespół to jeden z największych atutów każdej firmy. Wiedza, doświadczenie i umiejętności pracowników przekładają się na jakość usług, sprawność działania i konkurencyjność przedsiębiorstwa. Tymczasem zdobywanie nowych kwalifikacji często wiąże się ze znacznymi kosztami, szczególnie dla najmniejszych firm.</p><p>Rozwiązaniem może być Krajowy Fundusz Szkoleniowy (KFS), który umożliwia uzyskanie dofinansowania do kształcenia ustawicznego. Dzięki temu przedsiębiorcy mogą rozwijać kompetencje swoje i swoich pracowników, ograniczając wydatki z firmowego budżetu.</p><p>Jak podkreśla Grażyna Gwiazda, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Lublinie, inwestowanie w kwalifikacje pracowników jest jednocześnie inwestowaniem w przyszłość przedsiębiorstwa. Krajowy Fundusz Szkoleniowy pozwala rozwijać kompetencje zespołów przy znacznie mniejszym obciążeniu finansowym. Szczególnie istotne jest dostosowywanie umiejętności pracowników do zmieniających się potrzeb rynku pracy, w tym zapotrzebowania na osoby wykonujące zawody deficytowe.</p><h2>Nawet 90 proc. kosztów szkolenia pokryje dofinansowanie</h2><p><a href="https://lublin.praca.gov.pl/urzad/dane-kontaktowe">Wysokość wsparcia</a> zależy od wielkości podmiotu. Na szczególnie korzystne warunki mogą liczyć najmniejsze firmy.</p><p>Podmioty niezatrudniające pracowników lub zatrudniające nie więcej niż dziewięć osób w przeliczeniu na pełne etaty mogą otrzymać dofinansowanie pokrywające do 90 proc. kosztów kształcenia ustawicznego. W przypadku podmiotów zatrudniających więcej niż dziewięć osób wsparcie może wynieść do 70 proc.</p><p>Oznacza to, że przy szkoleniu kosztującym 5000 zł dofinansowanie może wynieść nawet 4500 zł, a wkład własny najmniejszej firmy zaledwie 500 zł. Ostateczna wysokość przyznanego wsparcia zależy od spełnienia obowiązujących warunków.</p><h2>W jakie kwalifikacje warto inwestować?</h2><p>Środki z KFS mogą wspierać rozwój zawodowy poprzez udział w szkoleniach, kursach i studiach podyplomowych. To szansa zarówno na zdobycie nowych umiejętności, jak i aktualizację wiedzy potrzebnej do wykonywania dotychczasowych obowiązków.</p><p>Szczególnie istotne jest dostosowywanie kwalifikacji do zmieniających się potrzeb rynku pracy. Pracodawcy poszukują specjalistów, a jednocześnie coraz większego znaczenia nabiera umiejętność korzystania z nowych technologii i nowoczesnych rozwiązań organizacyjnych.</p><p>Inwestowanie w rozwój własnego zespołu może być skutecznym sposobem na ograniczenie problemów kadrowych, poprawę efektywności i zwiększenie możliwości rozwoju przedsiębiorstwa.</p><h2>Kto może ubiegać się o wsparcie?</h2><p>Jednym z podstawowych warunków otrzymania dofinansowania jest zgodność planowanego kształcenia z co najmniej jednym z obowiązujących priorytetów wydatkowania środków KFS.</p><p><a href="https://lublin.praca.gov.pl/urzad/dane-kontaktowe">Powiatowy Urząd Pracy </a>w Lublinie szczególnie zachęca do zainteresowania się programem przedsiębiorców planujących podnoszenie kwalifikacji osób wykonujących zawody deficytowe, czyli takie, w których pracodawcy mają trudności ze znalezieniem odpowiednio przygotowanych kandydatów.</p><p>Aktualne informacje o zawodach deficytowych można znaleźć na stronie www.barometrzawodow.pl.</p><h2>Gdzie uzyskać informacje o dofinansowaniu?</h2><p>Przedsiębiorcy zainteresowani wsparciem powinni zapoznać się z zasadami przyznawania środków, obowiązującymi priorytetami oraz terminami naborów wniosków.</p><p>Szczegółowych informacji udziela &nbsp;w Lublinie. Aktualne komunikaty dotyczące Krajowego Funduszu Szkoleniowego publikowane są na stronie www.lublin.praca.gov.pl. Informacje można również uzyskać telefonicznie pod numerem <strong>501 870 996</strong>.</p><p>Rozwój firmy zaczyna się od ludzi. Warto więc sprawdzić, jak wykorzystać dostępne dofinansowanie, by inwestować w ich kompetencje, zwiększać konkurencyjność przedsiębiorstwa i przygotować je na przyszłe wyzwania.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Ma już trzy lokale, otwiera czwarty. Olaf Malec zdradza swój przepis na sukces]]></title>
            <link>https://www.panoramalubelska.pl/artykul/7334,ma-juz-trzy-lokale-otwiera-czwarty-olaf-malec-zdradza-swoj-przepis-na-sukces</link>
            <guid>https://www.panoramalubelska.pl/artykul/7334,ma-juz-trzy-lokale-otwiera-czwarty-olaf-malec-zdradza-swoj-przepis-na-sukces</guid>
            <pubDate>Wed, 21 Oct 2026 09:38:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.panoramalubelska.pl/data/articles/xga-16x9-ma-juz-trzy-lokale-otwiera-czwarty-olaf-malec-zdradza-swoj-przepis-na-sukces-1792572349.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Dwie Parownie, restauracja meksykańska, a już w listopadzie kolejny lokal. Olaf Malec konsekwentnie rozwija swój gastronomiczny biznes w Lublinie. Nie ukrywa, że do branży trafił trochę przez przypadek, ale szybko nauczył się dostrzegać okazje i przekuwać je w konkretne przedsięwzięcia. Teraz przygotowuje otwarcie cukierni KOHI przy ul. Wileńskiej 21. W rozmowie z Panoramą Lubelską opowiada o kulisach prowadzenia gastronomii, biznesowej intuicji i pomyśle na nowe miejsce, w którym królować będą kawa i domowe ciasta.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><span style="background-color:rgba(241,243,244,0.5);color:rgb(0,106,157);"><strong>- Jest Pan młodym przedsiębiorcą, a niebawem otworzy już czwarty lokal. Skąd wzięło się zainteresowanie gastronomią i jak wyglądała droga od pierwszego pomysłu do pierwszych gości?</strong></span><br><br>- Nie mogę powiedzieć, że gastronomia była moją pasją od zawsze, ale od początku miałem smykałkę do interesów i potrafiłem dostrzegać okazje, które warto wykorzystać. Tak właśnie zaczęła się moja przygoda z tą branżą. Od szansy, która się pojawiła i decyzji, by z niej skorzystać. Odkupiłem lokal gastronomiczny i postanowiłem dać mu nowe życie. Z czasem okazało się, że był to dopiero początek. Prowadzenie pierwszego lokalu dało mi nie tylko cenne doświadczenie, ale też apetyt na więcej. Zobaczyłem, że potrafię rozwijać swoje pomysły, budować coś własnego i przekuwać plany w konkretne działania. Zawsze wychodziłem z założenia, że jeśli pojawia się dobry pomysł, nie warto zbyt długo zwlekać z jego realizacją. Dziś, kiedy przygotowuję się do otwarcia czwartego lokalu, mogę powiedzieć, że ta droga zaczęła się od jednej okazji, ale to odwaga w podejmowaniu decyzji, konsekwencja i chęć rozwoju doprowadziły mnie do miejsca, w którym jestem.</p><figure class="image"><img style="aspect-ratio:540/720;" src="https://static2.panoramalubelska.pl/data/wysiwig/2026/10/21/img-3767.jpg" alt="" width="540" height="720"></figure><p><strong>-&nbsp;</strong><span style="background-color:rgba(241,243,244,0.5);color:rgb(0,106,157);"><strong> Dwie Parownie, restauracja meksykańska, teraz kawiarnia - każdy z tych pomysłów ma inny charakter. Co decyduje o tym, w jaki koncept Pan inwestuje: własny gust, obserwacja klientów czy dostrzeżona luka na lubelskim rynku?</strong></span></p><p>&nbsp;- Myślę, że to połączenie własnej intuicji, obserwacji klientów i znajomości lubelskiego rynku. Lubię dostrzegać potencjał tam, gdzie inni być może go nie widzą. Nie zawsze trzeba wymyślać coś zupełnie nowego - czasem wystarczy dobrze znany koncept pokazać w nieco inny sposób. Każdy z moich lokali ma inny charakter, ale łączy je jedno: pomysł musi mieć potencjał i odpowiadać na potrzeby gości. Oczywiście ważny jest też mój własny gust, bo wierzę, że jeśli sam jestem przekonany do danego projektu, łatwiej mi zaangażować się w jego rozwój.&nbsp;</p><p><strong>- </strong><span style="background-color:rgba(241,243,244,0.5);color:rgb(0,106,157);"><strong>Z perspektywy gościa prowadzenie lokalu to przede wszystkim dobre jedzenie i miła atmosfera. Czego nie widać z sali, a co okazało się dla Pana największą lekcją prowadzenia gastronomicznego biznesu?</strong></span></p><p>- Gość widzi efekt końcowy, ale za nim stoi mnóstwo pracy, decyzji i codziennych wyzwań. Gastronomia to nie tylko jedzenie i atmosfera, ale też logistyka, zarządzanie zespołem, pilnowanie kosztów i umiejętność reagowania na nieprzewidziane sytuacje. Największą lekcją było dla mnie to, że sam dobry pomysł nie wystarczy. Trzeba jeszcze umieć go przełożyć na sprawnie działający biznes. Nauczyłem się też, że nie wszystko da się zaplanować, dlatego w tej branży tak ważne są elastyczność, konsekwencja i ludzie, z którymi się pracuje. Bo ostatecznie sukces lokalu to nie tylko to, co trafia na talerz, ale cały proces, który sprawia, że gość chce do nas wrócić.</p><figure class="image"><img style="aspect-ratio:540/959;" src="https://static2.panoramalubelska.pl/data/wysiwig/2026/10/21/parownia-rozjasnione-zdjecie.jpg" alt="" width="540" height="959"></figure><p><strong>-</strong><a href="https://kohi.pl/"><strong> </strong><span style="background-color:rgba(241,243,244,0.5);color:rgb(0,106,157);"><strong>Kohi </strong></span></a><span style="background-color:rgba(241,243,244,0.5);color:rgb(0,106,157);"><strong>już funkcjonuje jako marka kawowa. Dlaczego właśnie teraz zdecydował się Pan stworzyć pod jej szyldem kawiarnię? Jakie miejsce chce Pan zbudować i dla kogo?</strong></span></p><p>&nbsp;- Tak jak już wspominałem, trafiła się dobra okazja, a ja jestem zdania, że trzeba z nich korzystać. Tak powstał pomysł na cukiernię KOHI, w której połączymy dobre, domowe ciasta z naszą pyszną kawą. Chcemy stworzyć miejsce dla każdego. Takie, w którym można spokojnie usiąść, napić się kawy, spotkać ze znajomymi i pogadać o wszystkim, a czasem nawet o niczym. Ale też takie, do którego można wpaść na szybko w przerwie od pracy i zabrać kawę na wynos. Bo dla jednych kawa to poranny rytuał, dla innych chwila wytchnienia, a dla jeszcze innych pretekst do spotkania. I właśnie o to chodzi, by w KOHI każdy znalazł coś dla siebie i czuł się po prostu dobrze.</p><p><strong>-&nbsp;</strong><span style="background-color:rgba(241,243,244,0.5);color:rgb(0,106,157);"><strong> Co znajdziemy w filiżance i na talerzu w nowej kawiarni? Proszę opowiedzieć o wyborze kaw, sposobach ich parzenia i wypiekach - od czego poleciłby Pan zacząć pierwszą wizytę?</strong></span></p><p>&nbsp;- &nbsp;W filiżankach znajdzie się cały przekrój kaw i jestem przekonany, że każdy znajdzie coś dla siebie, niezależnie od tego, czy lubi klasyczne kawy, czy woli spróbować czegoś innego. A wiadomo, że jak kawa, to i ciasto! U nas postawimy na domowe, pyszne słodkości. Takie, do których chce się wracać. Więcej na razie nie zdradzę, żeby zostawić trochę niespodzianek. Najlepiej po prostu wpaść do KOHI! Na miejscu nasi specjaliści pomogą wybrać kawę, doradzą i podpowiedzą, od czego zacząć.</p><p><span style="background-color:rgba(241,243,244,0.5);color:rgb(0,106,157);"><strong>- Gdzie i kiedy otworzy się Kohi? Proszę zabrać nas na krótki spacer po kawiarni jeszcze przed otwarciem: jak będzie wyglądała i jaki klimat chce Pan w niej stworzyć?</strong></span></p><p>&nbsp;- Cukiernię <a href="https://kohi.pl/">KOHI </a>planujemy otworzyć już w listopadzie, przy ulicy Wileńskiej 21. Jeśli chodzi o wystrój, stawiamy na połączenie różu i turkusu, więc będzie kolorowo i z charakterem, ale przede wszystkim przytulnie. Chcemy, żeby to było miejsce, w którym można poczuć się swobodnie, usiąść z dobrą kawą i ciastem, odpocząć od codziennego biegu i po prostu miło spędzić czas. Ma być klimatycznie, bez nadęcia i z dobrą energią.<strong> Zapraszamy!</strong></p><figure class="image"><img style="aspect-ratio:540/876;" src="https://static2.panoramalubelska.pl/data/wysiwig/2026/10/21/img-2959.jpg" alt="" width="540" height="876"></figure><p>&nbsp;</p><p>&nbsp;</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[„Największa szansa na rozwój może siedzieć przy tym samym stole”. W Chełmie powstaje nowy klub biznesowy]]></title>
            <link>https://www.panoramalubelska.pl/artykul/7333,najwieksza-szansa-na-rozwoj-moze-siedziec-przy-tym-samym-stole-w-chelmie-powstaje-nowy-klub-biznesowy</link>
            <guid>https://www.panoramalubelska.pl/artykul/7333,najwieksza-szansa-na-rozwoj-moze-siedziec-przy-tym-samym-stole-w-chelmie-powstaje-nowy-klub-biznesowy</guid>
            <pubDate>Tue, 20 Oct 2026 13:35:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.panoramalubelska.pl/data/articles/xga-16x9-najwieksza-szansa-na-rozwoj-moze-siedziec-przy-tym-samym-stole-w-chelmie-powstaje-nowy-klub-bizne-1792496988.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Jedna rozmowa może otworzyć drzwi do nowych kontraktów, a przypadkowe spotkanie przerodzić się w wieloletnią współpracę. Na tym założeniu opiera się Klub Odpowiedzialnego Biznesu, który otwiera swój oddział w Chełmie. O tym, dlaczego lokalni przedsiębiorcy potrzebują takiego miejsca, co łączy odpowiedzialny biznes z dobrymi relacjami i czego można spodziewać się podczas inauguracji 28 października, rozmawiamy z Katarzyną Radziszewską, odpowiedzialną za rozwój KOB Chełm.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><strong>- Skąd pomysł, żeby otworzyć oddział Klubu Odpowiedzialnego Biznesu właśnie w Chełmie? Co przekonało Panią, że lokalni przedsiębiorcy potrzebują takiego miejsca spotkań i współpracy?</strong></p><p><strong>- </strong>Klub Odpowiedzialnego Biznesu chciał rozwijać swoją działalność i docierać do kolejnych środowisk przedsiębiorców. Kiedy pojawił się pomysł Chełma, od razu byłam na tak! Od kilku lat współpracuję z lokalnym biznesem, uczestniczę też w wydarzeniach gospodarczych w Lublinie i innych miastach. Już wcześniej myślałam o tym, jak stworzyć podobną przestrzeń do spotkań i współpracy również w Chełmie. Nasze pomysły spotkały się więc w idealnym momencie.</p><p>Mamy tu przedsiębiorczych ludzi i ogromny potencjał. Funkcjonują różne inicjatywy biznesowe, ale jest też miejsce na coś nowego. W biznesie czas jest cenny, dlatego warto tworzyć możliwości nawiązywania kontaktów również blisko siebie. Chcemy łączyć przedsiębiorców z Chełma, Lublina, Włodawy, Hrubieszowa i całego regionu. Biznes przecież nie zna granic.</p><p>Najważniejsi są jednak sami przedsiębiorcy, bo to oni tworzą Klub i decydują o jego sile. Chcemy, aby KOB Chełm był miejscem, w którym nie tylko wymienia się wizytówki, ale przede wszystkim buduje relacje, z których rodzi się realna współpraca.</p><p><br><strong>- &nbsp;W Chełmie działa wiele firm o różnej skali i profilu działalności. Jak Pani ocenia potencjał tutejszego środowiska biznesowego? Czy przedsiębiorcy są otwarci na współpracę i budowanie wspólnych inicjatyw?</strong></p><p>- Uważam, że Chełm ma ogromny potencjał biznesowy, a jego siłą jest różnorodność przedsiębiorstw. Producent mebli może współpracować z architektem wnętrz, firma budowlana z producentem materiałów, a deweloper z pośrednikiem nieruchomości. Często nie zdajemy sobie sprawy, jak wiele możliwości mamy tuż obok.</p><p>Dziś w internecie znajdziemy tysiące firm i ofert, ale czym innym jest znać nazwę przedsiębiorstwa, a czym innym człowieka, który za nim stoi. Odpowiedzialny biznes zaczyna się przecież od ludzi, wzajemnego zaufania i dobrych relacji. Dlatego tak ważne jest, żeby przedsiębiorcy się poznawali, rozmawiali i wspierali.</p><p>Z mojego doświadczenia wynika, że otwartość na współpracę jest duża. Rolą KOB będzie nie tylko łączenie przedsiębiorców, ale również pokazywanie ich potencjału, historii i osiągnięć poprzez nasze wydarzenia, stronę internetową i media społecznościowe. Bo za każdą firmą stoi człowiek, którego warto poznać.</p><p><br><strong>- &nbsp;Klub Odpowiedzialnego Biznesu to nie tylko networking. Co w praktyce oznacza odpowiedzialny biznes i jakie wartości chciałaby Pani promować w chełmskim oddziale?</strong></p><p>- Odpowiedzialny biznes to nie hasło reklamowe, ale konkretne wartości, które powinny przekładać się na codzienne decyzje przedsiębiorców. I właśnie na tym opiera się idea Klubu Odpowiedzialnego Biznesu.</p><p>Zasady CSR, czyli społecznej odpowiedzialności biznesu, mają zarówno dla Klubu, jak i dla mnie osobiście fundamentalne znaczenie. CSR nie jest jedynie narzędziem marketingowym czy sposobem na budowanie pozytywnego wizerunku. To przede wszystkim świadome i etyczne prowadzenie działalności.</p><p>Dziś standardy odpowiedzialnego biznesu odgrywają coraz większą rolę także we współpracy z międzynarodowymi przedsiębiorstwami, które zwracają uwagę nie tylko na jakość usług czy produktów, ale również na wartości i zasady, jakimi kierują się ich partnerzy.</p><p>W KOB Chełm chcemy promować właśnie takie podejście. Zależy nam, aby przedsiębiorcy nie tylko nawiązywali wartościowe kontakty, ale również dzielili się wiedzą, wspierali lokalne inicjatywy i budowali relacje oparte na wzajemnym zaufaniu. Bo odpowiedzialny biznes nie zaczyna się od deklaracji, lecz od codziennych decyzji i sposobu, w jaki traktujemy innych.</p><p><br><strong>- Podczas inauguracji poznamy pierwszych Klubowiczów-Założycieli. Kto zdecydował się współtworzyć KOB Chełm i czy są to przedsiębiorcy reprezentujący różne branże?</strong></p><p>- To, co najbardziej mnie cieszy, to różnorodność przedsiębiorstw, które zdecydowały się współtworzyć KOB Chełm. Wśród pierwszych Klubowiczów-Założycieli są już przedstawiciele branży transportowej i celnej, nieruchomości, budownictwa, meblarstwa oraz wyposażenia i dekoracji wnętrz oraz branży telekomunikacyjnej i teletechnicznej, obejmującej m.in. sieci światłowodowe i systemy monitoringu. Każde z tych przedsiębiorstw wnosi inne doświadczenia, potrzeby i możliwości. I właśnie w tej różnorodności widzę ogromną siłę KOB. Bardzo doceniam zaufanie przedsiębiorców, którzy zdecydowali się być z nami od samego początku. 28 października chcemy przedstawić nie tylko firmy, ale przede wszystkim ludzi, którzy za nimi stoją. Bo to oni będą tworzyć przyszłość KOB Chełm.</p><p><br><strong>- &nbsp;Głównym tematem inauguracyjnego panelu będzie współpraca biznesu, samorządu i nauki. Co Pani zdaniem najbardziej utrudnia dziś taką współpracę i jaką rolę może odegrać w niej Klub?</strong></p><p>- Myślę, że największym wyzwaniem jest dziś wzajemne poznanie i zrozumienie swoich potrzeb oraz możliwości. Cieszy mnie, że obserwujemy coraz większą otwartość samorządów na dialog z przedsiębiorcami i współpracę z różnymi środowiskami.</p><p>Przez 11 lat pracy w samorządzie przekonałam się, jak ważne jest wzajemne słuchanie i budowanie dobrych relacji. Każde środowisko ma swoją specyfikę, ale łączy nas wspólny cel: rozwój regionu.</p><p>Właśnie tutaj widzę rolę KOB Chełm. Chcemy integrować i reprezentować środowisko biznesowe, tworząc przestrzeń do dialogu oraz szerszej współpracy z samorządami, nauką i innymi instytucjami. Bo im lepiej się rozumiemy i współpracujemy, tym więcej możemy wspólnie osiągnąć.</p><p><strong><br>- Inauguracja to dopiero początek. Jaki ma Pani pomysł na dalszą działalność chełmskiego oddziału? Czy planowane są cykliczne spotkania, projekty biznesowe lub inicjatywy angażujące lokalną społeczność?</strong></p><p>- Pomysłów mam naprawdę wiele, ale co najważniejsze, nie musimy zaczynać od zera. Klub Odpowiedzialnego Biznesu ma już sprawdzoną formułę działania, którą teraz chcemy rozwijać również w Chełmie. Regularne spotkania tematyczne, wizyty w przedsiębiorstwach, wymiana doświadczeń, promocja firm i tworzenie nowych możliwości współpracy to już część działalności KOB. Teraz przyszedł czas, aby z tych możliwości mogli korzystać także przedsiębiorcy z naszego regionu.</p><p>Co szczególnie ważne, KOB Chełm nie będzie zamkniętym środowiskiem lokalnym. Chcemy, aby spotykali się tutaj przedsiębiorcy z Lublina, Włodawy, Hrubieszowa i innych miast. Dzięki temu nasi Klubowicze zyskają dostęp do nowych kontaktów i doświadczeń, a Chełm stanie się miejscem, do którego przyjeżdża się również po biznes.</p><p>Kiedyś usłyszałam od byłego prezydenta Poznania słowa: „Biznes przyciąga biznes". Głęboko w to wierzę. Szczególnie dziś, gdy nasz region mierzy się z wieloma wyzwaniami, potrzebujemy współpracy i wzajemnego wspierania się. Zależy mi, aby potencjał naszych przedsiębiorstw był widoczny również poza regionem. KOB już pokazuje, że dobre relacje mogą przeradzać się w konkretne działania. Teraz chcemy, aby Chełm stał się ważną częścią tej biznesowej sieci.</p><p><br><strong>- &nbsp;Załóżmy, że przedsiębiorca zastanawia się, czy warto poświęcić czas na udział w inauguracji. Co chciałaby mu Pani powiedzieć? Z czym, poza nowymi kontaktami, powinien wyjść z tego spotkania?</strong></p><p>- W&nbsp; mojej opinii największe możliwości w biznesie często zaczynają się od jednej rozmowy. Czasem jeden telefon, dobra rada czy spotkanie z odpowiednią osobą potrafią zmienić naprawdę wiele. W biznesie zaufanie jest bezcenne. Przecież sami najchętniej korzystamy z usług firm, które znamy lub które ktoś nam polecił.</p><p>W Chełmie mamy przedsiębiorstwa z wieloletnią tradycją, ale pojawiają się też nowe, z ogromnym potencjałem. Chcemy połączyć te doświadczenia, pokazać, jak wiele możemy sobie wzajemnie zaoferować, i otworzyć współpracę na przedsiębiorców z innych miast. Bo biznes nie zna granic.</p><p>Każde kolejne spotkanie KOB to również nowi ludzie, eksperci, prelegenci i tematy, które poszerzają horyzonty i inspirują do działania.</p><p>Chciałabym, żeby każdy wyszedł z inauguracji z wartościowymi kontaktami, nowymi pomysłami, świeżą energią i przekonaniem, że warto działać razem. Bo czasem największa szansa na rozwój nie jest gdzieś daleko. Siedzi przy tym samym stole, tylko jeszcze się nie poznaliśmy.</p><p>- Dziękuję za rozmowę.</p><figure class="image"><img style="aspect-ratio:540/674;" src="https://static2.panoramalubelska.pl/data/wysiwig/2026/10/20/zdj-katarzyna-radziszewska.jpg" alt="" width="540" height="674"></figure><p><br><br><br>&nbsp;</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Nikt nie uwierzył, że w tym cieście nie ma sera. Zdradzam przepis!]]></title>
            <link>https://www.panoramalubelska.pl/artykul/7332,nikt-nie-uwierzyl-ze-w-tym-ciescie-nie-ma-sera-zdradzam-przepis</link>
            <guid>https://www.panoramalubelska.pl/artykul/7332,nikt-nie-uwierzyl-ze-w-tym-ciescie-nie-ma-sera-zdradzam-przepis</guid>
            <pubDate>Mon, 19 Oct 2026 17:30:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.panoramalubelska.pl/data/articles/xga-16x9-mial-byc-sernik-ale-zabraklo-sera-zrobilam-ciasto-ze-smietany-i-wyszlo-przepyszne-1792424778.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Czasami najlepsze przepisy powstają przez przypadek. Miałam ochotę na sernik, ale w lodówce nie było ani grama twarogu. Nie znalazłam też skyru, z którego można przygotować popularny skyrnik. Za to śmietany 18 proc. miałam pod dostatkiem. Postanowiłam poeksperymentować. Efekt? Delikatne, puszyste ciasto, które smakiem przypomina sernik, choć nie ma w nim ani grama sera.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Sernik bez sera? Wystarczy śmietana, jajka i budyń</h2><p>Weekend to dobry moment, żeby upiec coś słodkiego. Tym razem jednak nie miałam ochoty ani na szarlotkę, ani na tradycyjne ciasto ucierane. Zamarzył nam się sernik. Problem w tym, że w domu zabrakło najważniejszego składnika - twarogu. Przypomniałam sobie wtedy przepis na skyrnik, czyli ciasto przygotowywane na bazie gęstego jogurtu typu skyr. Tyle że skyru również nie było. W lodówce znalazłam natomiast spory zapas śmietany 18 proc. I pomyślałam: dlaczego nie spróbować?</p><p>Nie szukałam już żadnego przepisu. Postanowiłam wykorzystać to, co miałam pod ręką. Jajka, cukier, śmietana, budyń i rodzynki. Bez mąki i kruchego spodu.</p><h3>Śmietanowiec, który udaje sernik</h3><p>Największą zaletą tego ciasta jest prostota przygotowania. Nie trzeba zagniatać ciasta, przygotowywać spodu ani nawet osobno ubijać białek, choć oczywiście można to zrobić. Ja wykorzystałam robot planetarny. Do misy wbiłam całe jajka, wsypałam cukier i ubijałam, aż masa stała się jasna i puszysta. Następnie dodałam śmietanę, roztopione i wystudzone masło oraz budynie kokosowe. Właśnie takie znalazłam w szafce, a przywiozłam je z Czech. Na koniec dorzuciłam dwie garście rodzynek. Gotową masę przelałam do dużej blaszki i wstawiłam do piekarnika.</p><p>Po niespełna godzinie kuchnia pachniała jak po upieczeniu prawdziwego sernika. Ciasto wyszło delikatne, kremowe i lekko kokosowe. Rodzynki dodały mu słodyczy, a śmietana sprawiła, że miało przyjemną, sernikową konsystencję.</p><h3>Przepis na sernik bez sera, czyli ciasto ze śmietany 18 proc.</h3><p><strong>Składniki:</strong></p><ul><li data-list-item-id="e5316a64e30d2fb29c5673b5d43758b94">10 jajek</li><li data-list-item-id="ea9d933d7440caf45775360b00cd6bfa2">1 szklanka cukru</li><li data-list-item-id="e55012ecf28de14d1727b9e2db49f3ef2">4 duże opakowania śmietany 18 proc. po 400 g&nbsp;</li><li data-list-item-id="ee55dfb1f9c1d575afad36516ffc677d1">1/2 kostki masła</li><li data-list-item-id="e6ee4d032f3ebd702f5148df8c2d6018a">3 opakowania budyniu kokosowego w proszku, bez dodatku cukru (standardowo po około 40 g)</li><li data-list-item-id="ef46c5f57175ed5c54d4fa800e5e58191">2 garście rodzynek</li></ul><p><strong>Przygotowanie:</strong></p><ol><li data-list-item-id="e32aa217b566d4e5bb8302651006faeaf">Jajka wbić do misy robota planetarnego, dodać cukier i ubijać do uzyskania jasnej, puszystej masy. Można również oddzielić białka od żółtek, ubić pianę osobno i delikatnie połączyć składniki.</li><li data-list-item-id="e00d6e8650240cc60764bc5c5ac8b86ee">Masło roztopić i wystudzić.</li><li data-list-item-id="e0b625664d335a27677e59e895789f544">Do ubitych jajek dodać śmietanę 18 proc. i wymieszać na wolnych obrotach, dodać masło.</li><li data-list-item-id="ea748f4228d74c89d266557328c359dd6">Wsypać proszek budyniowy i dokładnie połączyć składniki, aby nie powstały grudki.</li><li data-list-item-id="e60d2f214a70fa34445e1db8bf2569815">Dodać rodzynki i delikatnie wymieszać.</li><li data-list-item-id="eb4e07ef73a0d2614e3d37707f921f6dd">Dużą blaszkę wyłożyć papierem do pieczenia i przelać do niej przygotowaną masę.</li><li data-list-item-id="e1e7e5bd10e26a5d41083bf25eacc90e6">Piec w temperaturze 175°C przez około 55 minut. Czas pieczenia może się różnić w zależności od piekarnika i wielkości formy. Środek powinien być ścięty, choć może jeszcze lekko drżeć.</li><li data-list-item-id="e6c892f7c09446364a9d9099c1d0aee1f">Po upieczeniu pozostawić do wystudzenia. Najlepiej kroić po całkowitym ostygnięciu, gdy masa nabierze odpowiedniej konsystencji.</li></ol><h3>Polewa czekoladowa? Niekoniecznie!</h3><p>Takie ciasto można polać rozpuszczoną czekoladą, lukrem albo oprószyć cukrem pudrem. Ja jednak zostawiłam je bez żadnych dodatków. I dobrze, bo delikatny kokosowy smak świetnie komponował się z rodzynkami. Co ciekawe, budyń kokosowy wcale nie jest obowiązkowy. Można wykorzystać waniliowy lub śmietankowy, w zależności od tego, co akurat mamy w kuchennej szafce. W mojej jest jeszcze cytrynowy i chyba ten wykorzystam następnym razem, dodam też kandyzowaną skórkę pomarańczową.</p><p>Ten weekendowy eksperyment przypomniał mi, że nie zawsze trzeba kurczowo trzymać się przepisu. Czasami wystarczy zajrzeć do lodówki, uruchomić wyobraźnię i odważyć się na małą kulinarną improwizację.</p><p>Miał być sernik. Wyszedł śmietanowiec, który z powodzeniem może go zastąpić. I jestem pewna, że jeszcze nieraz wrócę do tego przepisu. Jeśli macie przepisy na ciasta, które były improwizacją ale potem na stałe zagościły w Waszym domu podzielcie się z nami.</p><p><strong>Przeczytaj także:</strong></p><p><a href="https://www.panoramalubelska.pl/artykul/7279,ciasto-filipek-na-weekend-kakaowy-biszkopt-krem-krowkowy-i-gorzka-czekolada">Ciasto Filipek na weekend. Kakaowy biszkopt, krem krówkowy i gorzka czekolada</a></p><p><a href="https://www.panoramalubelska.pl/artykul/7212,ta-szarlotka-byla-hitem-w-prl-bez-zagniatania-ciasta-a-jaka-dobra">Ta szarlotka była hitem w PRL. Bez zagniatania ciasta, a jaka dobra!</a></p><p><a href="https://www.panoramalubelska.pl/artykul/7187,wreszcie-mam-swoj-idealny-chlebek-bananowy-sekret-tkwi-w-jednym-szczegole">Wreszcie mam swój idealny chlebek bananowy! Sekret tkwi w jednym szczególe</a></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Kino za 15 zł przez cały weekend! Święto Kina wraca z hitami i przedpremierami]]></title>
            <link>https://www.panoramalubelska.pl/artykul/7331,kino-za-15-zl-przez-caly-weekend-swieto-kina-wraca-z-hitami-i-przedpremierami</link>
            <guid>https://www.panoramalubelska.pl/artykul/7331,kino-za-15-zl-przez-caly-weekend-swieto-kina-wraca-z-hitami-i-przedpremierami</guid>
            <pubDate>Mon, 19 Oct 2026 13:58:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.panoramalubelska.pl/data/articles/xga-16x9-kino-za-15-zl-przez-caly-weekend-swieto-kina-wraca-z-hitami-i-przedpremierami-1792411394.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Dwa dni, bilety za 15 zł i mnóstwo filmów do wyboru. W weekend 24-25 października odbędzie się ogólnopolskie Święto Kina. W Multikinie będzie można zobaczyć zarówno najnowsze premiery, jak i filmy, które dopiero trafią do regularnego repertuaru. Nie zabraknie też propozycji dla dzieci.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Weekend z tańszymi biletami. Co zobaczymy podczas Święta Kina?</h2><p>Miłośnicy dużego ekranu mają powód, by zaplanować wizytę w kinie. W sobotę i niedzielę, 24 i 25 października, Multikino włącza się w ogólnopolskie Święto Kina. Przez dwa dni bilety na standardowe seanse będą kosztowały 15 zł.</p><p>To okazja nie tylko do nadrobienia filmowych zaległości, ale również obejrzenia produkcji przed ich oficjalną premierą.</p><h3>Polskie filmy i głośne nazwiska</h3><p>W weekendowym repertuarze znalazły się produkcje pokazywane podczas Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Wśród nich „Jak żyć, żeby nie zwariować” z Magdaleną Popławską i Piotrem Roguckim, „Syrenka Picassa” z Andrzejem Sewerynem i Magdaleną Koleśnik oraz „Czas, który nie nadszedł” z Agatą Kuleszą i Dobromirem Dymeckim. Jedną z propozycji jest także przedpremierowy pokaz filmu „Nasza rewolucja”, opowiadającego historię małżeństwa Kuroniów. W Jacka Kuronia wciela się Arkadiusz Jakubik, a jego żonę gra Magdalena Popławska. W repertuarze pozostaje również „Lalka”.</p><h3>Premiery i pokazy przedpremierowe</h3><p>Na widzów czekają także zagraniczne produkcje. Wśród premier wymieniono „Inną mamusię” z Jessicą Chastain, „Klarę i słońce” z Jenną Ortegą i Amy Adams oraz „Runner”. Osoby lubiące oglądać filmy przed innymi będą mogły wybrać się na pokazy „Clayface”, „Zobaczysz wszystko” i „Witajcie w Hope” z Michaelem Fassbenderem i Alicią Vikander.</p><h3>Coś dla najmłodszych</h3><p>Święto Kina to również okazja do rodzinnego wyjścia. Na dzieci czeka premierowa animacja „Supermocni”, a także „Baranek Shaun i kudłata bestia”, „Vincent. Legenda oceanu” oraz „Zapomniana wyspa”.</p><h3>Bilet za 15 zł, ale jest jeden szczegół</h3><p>Promocyjna cena obowiązuje 24 i 25 października. Bilet na standardowy seans kosztuje 15 zł, jednak przy zakupie przez internet doliczana jest opłata serwisowa w wysokości 3 zł. Oznacza to, że za bilet kupiony online zapłacimy 18 zł.</p><p>Promocja nie obejmuje wydarzeń specjalnych.</p><p>Organizatorzy zadbali również o dostępność części seansów. Podczas projekcji filmów „Lalka”, „Czas, który nie nadszedł” i „Nasza rewolucja” będzie można korzystać z bezpłatnej aplikacji Kino Dostępne 2.0, oferującej audiodeskrypcję i lektorską wersję napisów.</p><p>Święto Kina to ogólnopolska inicjatywa organizowana przez Polskie Stowarzyszenie Nowe Kina we współpracy ze Stowarzyszeniem „Kina Polskie”. Uczestniczą w niej sieci Multikino, Cinema City i Helios oraz wybrane kina studyjne i wielosalowe.</p><p>Szczegółowy repertuar i godziny seansów można sprawdzić na stronie <a href="https://www.multikino.pl/?utm_source=chatgpt.com">multikino.pl</a>.</p><p>&nbsp;</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Najgroźniejszy zabójca staje się obrońcą. Nowy thriller Davida Baldacciego]]></title>
            <link>https://www.panoramalubelska.pl/artykul/7330,najgrozniejszy-zabojca-staje-sie-obronca-nowy-thriller-davida-baldacciego</link>
            <guid>https://www.panoramalubelska.pl/artykul/7330,najgrozniejszy-zabojca-staje-sie-obronca-nowy-thriller-davida-baldacciego</guid>
            <pubDate>Mon, 19 Oct 2026 10:39:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.panoramalubelska.pl/data/articles/xga-16x9-najgrozniejszy-zabojca-staje-sie-obronca-nowy-thriller-davida-baldacciego-1792399653.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Przez lata zabijał bez wahania. Nigdy nie zadawał pytań i nigdy nie odmawiał. Aż do dnia, w którym jedno zlecenie zmieniło wszystko. „Niewinny” Davida Baldacciego to thriller pełen napięcia, politycznych intryg i niebezpiecznych tajemnic. Książka trafi do księgarń 21 października.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Zabójca, który postanowił ocalić życie</h2><p>Will Robie nie jest zwyczajnym płatnym mordercą. To doskonale wyszkolony profesjonalista, wykonujący zadania dla wpływowych ludzi. Nie zadaje pytań, nie okazuje emocji i nie popełnia błędów. Przynajmniej do chwili, gdy otrzymuje kolejne zlecenie. Cel znajduje się niedaleko jego domu w Waszyngtonie. Wszystko powinno przebiec jak zwykle, jednak tym razem Robie zaczyna mieć wątpliwości. Wbrew zasadom, którym podporządkował całe życie, odmawia wykonania rozkazu. Konsekwencje są natychmiastowe. Człowiek, który dotąd polował na innych, sam staje się zwierzyną. Musi uciekać przed ludźmi dysponującymi ogromnymi wpływami i środkami, a każdy kolejny krok może okazać się jego ostatnim.</p><h3>Nieoczekiwany sojusz</h3><p>Podczas ucieczki Robie spotyka czternastoletnią dziewczynę, która uciekła z rodziny zastępczej. Jej rodzice zostali zamordowani, a ona sama znajduje się w śmiertelnym niebezpieczeństwie. Mężczyzna, który przez całe życie doskonalił umiejętność zabijania, podejmuje decyzję, jakiej nikt by się po nim nie spodziewał. Postanawia chronić nastolatkę. Od tej chwili nie walczy już wyłącznie o własne przetrwanie. Musi zmierzyć się z przeciwnikami, którzy nie cofną się przed niczym, oraz z własną przeszłością.</p><h3>Thriller, w którym niebezpieczne są także decyzje</h3><p>„Niewinny” otwiera serię powieści z Willem Robiem w roli głównej. David Baldacci łączy w niej sensacyjną akcję z politycznymi intrygami i pytaniem o granice lojalności. Najciekawszy jest jednak sam bohater. Robie nie staje się nagle człowiekiem bez skazy. Nadal pozostaje wyszkolonym zabójcą, ale po raz pierwszy zaczyna zastanawiać się nad konsekwencjami swoich działań. To właśnie ten konflikt - pomiędzy bezwzględnym profesjonalizmem a rodzącym się poczuciem odpowiedzialności za drugiego człowieka – stanowi oś powieści.</p><h3>Od prawnika do autora światowych bestsellerów</h3><p>David Baldacci należy do najbardziej rozpoznawalnych amerykańskich autorów thrillerów. Zanim rozpoczął karierę literacką, przez dziewięć lat pracował jako prawnik w Waszyngtonie. Jego debiutancka powieść „Władza absolutna”, wydana w 1996 roku, odniosła międzynarodowy sukces. Rok później Clint Eastwood przeniósł ją na ekran, występując również w roli głównej. Baldacci jest autorem ponad pięćdziesięciu książek, które ukazały się w kilkudziesięciu językach. Łączna sprzedaż jego twórczości przekroczyła 200 milionów egzemplarzy.</p><p>„Niewinny” trafi do polskich księgarń 21 października 2026 roku.</p><p>Dzięki uprzejmości wydawnictwa Muza S.A. publikujemy dla Państwa fragment książki:</p><p>Po posiłku ruszył w stronę edynburskiego zamku. Widział go już z daleka i szedł ku niemu niespiesznym krokiem. Zamek był ogromny i imponujący. Nigdy nie został zdobyty siłą, tylko podstępem.&nbsp;<br>Wdrapał się na sam szczyt zamku, skąd roztaczała się panorama ponurej szkockiej stolicy. Przeciągnął dłonią po lufie armaty, która nigdy już nie wystrzeli. Obrócił się w lewo i zobaczył bezkres morza, które przed wiekami uczyniło z Edynburga ważny port handlowy. Przeciągnął się. Usłyszał chrzęst, a potem trzask w stawie lewego ramienia.<br>Czterdziestka. Jutro. Musiał tylko tego jutra doczekać.<br>Spojrzał na zegarek.<br>Jeszcze trzy godziny.<br>Wyszedł z zamku i ruszył przed siebie boczną uliczką.<br>Nagły zimny prysznic deszczu przeczekał przy kawie pod markizą jakiejś kawiarenki.<br>Później, kiedy zapadł całkowity zmrok, minął tablicę zapraszającą do zwiedzania podziemi Edynburga – tylko dorośli, tylko z przewodnikiem. Zbliżała się pora. Robie odtwarzał w pamięci każdy krok, każdy zakręt, każdy ruch, który będzie musiał wykonać.<br>Żeby przeżyć.<br>Robił tak za każdym razem i za każdym razem musiał wierzyć, że to wystarczy.<br>Will Robie nie chciał umrzeć w Edynburgu.<br>Chwilę później minął jakiegoś mężczyznę, który skinął głową. To było lekkie skłonienie głowy, nic więcej. Mężczyzna zniknął, a Robie skręcił w wejście, w którym tamten przed chwilą stał. Zamknął za sobą drzwi i ruszył przed siebie, przyspieszając kroku. Miał buty na gumowej podeszwie. Nie czyniły żadnego hałasu na kamiennej posadzce. Dwieście metrów dalej natknął się na drzwi po prawej stronie. Wszedł do pomieszczenia za nimi. Na wieszaku wisiała stara peleryna mnicha. Założył ją i narzucił kaptur na głowę. Były tu też inne rzeczy dla niego. Wszystkie potrzebne.<br>Rękawiczki.<br>Noktowizor.<br>Magnetofon.<br>Pistolet Glock z tłumikiem.<br>I nóż.<br>Czekał, co pięć minut spoglądając na zegarek. Jego zegarek był zsynchronizowany co do sekundy z zegarkiem kogoś innego.<br>Otworzył kolejne drzwi. Dotarł do kraty w podłodze, uniósł ją i po żelaznych uchwytach umocowanych w ścianie z kamienia zszedł na dół. Bezgłośnie zeskoczył na posadzkę i ruszył w lewo, licząc kroki. Nad nim był Edynburg. A przynajmniej jego „nowa” część.<br>On był teraz w podziemnym Edynburgu, zamieszkanym przez duchy i odwiedzanym przez turystów. Podziemia ciągnęły się pod South Bridge i starą częścią miasta, między innymi pod Mary King’s Close. Przemierzał szybko mroczne korytarze z cegły i kamienia. Dzięki noktowizorowi widział wszystko z doskonałą wyrazistością. Na ścianach znajdowały się w równych odstępach elektryczne lampy. Mimo to w podziemiach było ciemno.<br>Miał wrażenie, że słyszy wokół siebie głosy umarłych. Według miejscowych podań w siedemnastym wieku w mieście wybuchła zaraza, która szczególnie ciężko dotknęła jego ubogie dzielnice – takie jak Mary King’s Close. Aby zapobiec rozprzestrzenianiu się zarazy, ogrodzono murem ten obszar, zamykając w nim na zawsze jego mieszkańców. Robie nie był pewny, czy to prawda, ale nie byłby zaskoczony, gdyby rzeczywiście tak zrobiono. Tak czasem reaguje cywilizacja w obliczu zagrożenia – nieważne, czy realnego, czy tylko wyobrażonego. Po prostu ogrodzili ich murem. Myprzeciwko nim. Przetrwają najlepiej przystosowani. Ty umierasz, ale ja będę żył.<br>Zerknął na zegarek.<br>Jeszcze dziesięć minut.<br>Zwolnił, idąc teraz w takim tempie, żeby dotrzeć na miejsce kilka minut przed czasem. Tak na wszelki wypadek.<br>Usłyszał ich, zanim zdążył zobaczyć.<br>Było ich pięciu, nie licząc przewodnika. Ten człowiek ze swoją świtą.<br>Będą uzbrojeni. Będą czujni. Bo ochroniarze wiedzą, że to idealne miejsce na zasadzkę.<br>Mają rację.<br>Zejście tutaj było szczytem głupoty ze strony tego człowieka.<br>Było.<br>Marchewka musiała być wyjątkowo duża.<br>Była.<br>Była ogromna i całkowicie zmyślona. A mimo to zszedł tutaj, ponieważ nie zdawał sobie z tego sprawy. To kazało Robiemu się zastanowić, na ile rzeczywiście niebezpieczny jest ten człowiek. Ale to nie jego zmartwienie.<br>Pozostały cztery minuty.</p><p>&nbsp;</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Prawie 20 mln zł do wydania w Lublinie. Wiemy, które projekty wybrali mieszkańcy]]></title>
            <link>https://www.panoramalubelska.pl/artykul/7329,prawie-20-mln-zl-do-wydania-w-lublinie-wiemy-ktore-projekty-wybrali-mieszkancy</link>
            <guid>https://www.panoramalubelska.pl/artykul/7329,prawie-20-mln-zl-do-wydania-w-lublinie-wiemy-ktore-projekty-wybrali-mieszkancy</guid>
            <pubDate>Mon, 19 Oct 2026 10:31:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.panoramalubelska.pl/data/articles/xga-16x9-prawie-20-mln-zl-do-wydania-w-lublinie-wiemy-ktore-projekty-wybrali-mieszkancy-1792398962.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Modernizacja schroniska dla zwierząt, inwestycje nad Zalewem Zemborzyckim, defibrylatory i kina plenerowe. Mieszkańcy Lublina wybrali 66 projektów, które zostaną zrealizowane w 2027 roku. Największe poparcie zdobył pomysł dotyczący bezdomnych zwierząt.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <h2>Prawie 20 milionów złotych do wydania. Lublinianie wybrali swoje inwestycje</h2><p>W przyszłym roku Lublin zrealizuje 66 projektów wybranych przez mieszkańców w 13. edycji Budżetu Obywatelskiego. Ich łączna wartość wyniesie blisko 19,8 mln zł. O tym, na co zostaną przeznaczone pieniądze, zdecydowało 15 tys. osób, wybierających spośród 207 zgłoszonych propozycji.</p><p>Największą popularnością cieszył się projekt kompleksowej modernizacji Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Lublinie, obejmujący również leczenie i rehabilitację jego podopiecznych. Zdobył 1965 głosów. Na drugim miejscu znalazł się projekt „Zalew Zemborzycki miejscem wypoczynku wszystkich Lublinian 2027”, poparty przez 1787 osób. Trzeci wynik - 1467 głosów - uzyskała propozycja budowy drogi dojazdowej do parkingu przy kościele na Poczekajce.</p><p>Wśród zwycięskich pomysłów znalazł się również projekt „Życie w Twoich rękach!”, zakładający zakup defibrylatorów AED oraz organizację szkoleń dla mieszkańców. Inicjatywa, zgłaszana już w poprzednich edycjach, tym razem zdobyła 997 głosów i zostanie zrealizowana.</p><h3>Kino pod chmurką i kultura bliżej mieszkańców</h3><p>Nowością tegorocznej edycji były dzielnicowe projekty kulturalne. Mieszkańcy mogli głosować na inicjatywy związane z organizacją wydarzeń, działalnością artystyczną i integracją lokalnych społeczności. Najwięcej głosów otrzymała „Aktywna Przystań na Sławinie” – 1237. Dużym zainteresowaniem cieszyły się także „Filmowy Zalew” (928 głosów) oraz „Letnie kino Kosmos” (689 głosów). Nowa kategoria ma pomóc w rozwijaniu lokalnej oferty kulturalnej, również w kontekście przygotowań Lublina do obchodów Europejskiej Stolicy Kultury 2029.</p><h3>Nie wszędzie udało się wybrać zwycięzców</h3><p>Każda z 27 dzielnic Lublina miała do dyspozycji 450 tys. zł na inwestycje oraz 50 tys. zł na przedsięwzięcia kulturalne. Aby projekt mógł zostać zrealizowany, musiał zdobyć przynajmniej 100 głosów. Nie wszędzie udało się osiągnąć wymagany próg. W Głusku i dzielnicy Za Cukrownią nie wybrano projektów inwestycyjnych, natomiast w Śródmieściu żaden z projektów kulturalnych nie uzyskał wystarczającego poparcia. Ostatecznie do realizacji zakwalifikowano 15 projektów ogólnomiejskich i 51 dzielnicowych.</p><h3>Prawie 70 tysięcy głosów</h3><p>Głosowanie trwało od 23 września do 8 października. Uczestniczyło w nim 15 tys. mieszkańców, którzy oddali łącznie 69 746 głosów.</p><p>W tym roku każdy mógł poprzeć maksymalnie osiem projektów – po dwa w każdej z czterech kategorii. Zdecydowana większość osób głosowała przez internet. W formie papierowej złożono jedynie 346 kart.</p><p>&nbsp;</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Myślisz, że kasza jest nudna? Te trzy obiady za mniej niż 10 zł zmienią Twoje zdanie!]]></title>
            <link>https://www.panoramalubelska.pl/artykul/7328,myslisz-ze-kasza-jest-nudna-te-trzy-obiady-za-mniej-niz-10-zl-zmienia-twoje-zdanie</link>
            <guid>https://www.panoramalubelska.pl/artykul/7328,myslisz-ze-kasza-jest-nudna-te-trzy-obiady-za-mniej-niz-10-zl-zmienia-twoje-zdanie</guid>
            <pubDate>Sun, 18 Oct 2026 18:34:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.panoramalubelska.pl/data/articles/xga-16x9-kasza-wraca-na-stoly-trzy-obiady-za-mniej-niz-10-zlotych-ktore-warto-wyprobowac-1792342150.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Kasza gryczana, pęczak i kasza jęczmienna mogą być podstawą naprawdę interesujących potraw. Wystarczy kilka niedrogich składników, żeby przygotować kremowe kaszotto, aromatyczny pęczak z karmelizowaną cebulą albo chrupiące kotleciki z twarogiem. Sprawdziliśmy też, gdzie w tym tygodniu można kupić kaszę w promocyjnych cenach.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Kasza przez lata pozostawała w cieniu ziemniaków, makaronu i ryżu. Najczęściej pojawiała się na talerzach jako dodatek do gulaszu lub sosu. Tymczasem może być głównym składnikiem obiadu, który nie tylko nasyci, ale też zaskoczy smakiem. Jesienią szczególnie dobrze sprawdzają się dania z kaszą, pieczarkami, cebulą i ziołami. Są rozgrzewające, sycące i nie wymagają dużych wydatków. Co więcej, kasza jest produktem, który można długo przechowywać, dlatego warto mieć jej zapas w kuchennej szafce.</p><p>W pierwszym odcinku naszego cyklu „Sprytnie i ze smakiem” proponujemy trzy dania, których przygotowanie kosztuje mniej niż 10 złotych za porcję.</p><p><strong>KREMOWE KASZOTTO Z PIECZARKAMI I TYMIANKIEM</strong></p><p>Kaszotto to polska odpowiedź na włoskie risotto. Zamiast ryżu wykorzystujemy kaszę jęczmienną, która podczas gotowania nabiera przyjemnej, lekko kremowej konsystencji. Pieczarki i tymianek nadają potrawie aromat kojarzący się z jesienną kuchnią.</p><p><strong>Składniki na 3 porcje:</strong></p><p>250 g drobnej kaszy jęczmiennej 300 g pieczarek 1 cebula 2 ząbki czosnku 750–900 ml gorącego bulionu warzywnego 20 g masła 1 łyżka oleju Pół łyżeczki tymianku 20 g żółtego sera Sól i pieprz</p><p><strong>Przygotowanie:</strong></p><p>Pieczarki kroimy w plasterki. Na dużej patelni rozgrzewamy olej i podsmażamy je na dość dużym ogniu, aż odparuje nadmiar wody i lekko się zarumienią. Przekładamy na talerz. Na tej samej patelni rozpuszczamy połowę masła i podsmażamy drobno pokrojoną cebulę. Dodajemy czosnek oraz suchą kaszę. Mieszamy przez minutę. Stopniowo dolewamy gorący bulion, podobnie jak podczas przygotowywania risotto. Gotujemy około 20–25 minut, mieszając od czasu do czasu i dolewając płyn w miarę jego wchłaniania. Kiedy kasza będzie miękka, dodajemy pieczarki, pozostałe masło, tymianek i starty ser. Doprawiamy solą i pieprzem.</p><p>Kaszotto najlepiej podawać od razu, kiedy jest jeszcze kremowe. Można posypać je natką pietruszki.</p><p><strong>Czas przygotowania: </strong>40 minut.</p><p><strong>Szacunkowy koszt całego dania:</strong> 15,90 zł.</p><p><strong>Koszt jednej porcji:</strong> około 5,30 zł.</p><p><strong>PĘCZAK Z KARMELIZOWANĄ CEBULĄ, JABŁKIEM I CHRUPIĄCYM BOCZKIEM</strong></p><p>Kasza, słodkawa cebula i jabłko? To połączenie może zaskoczyć, ale smakuje znakomicie. Niewielka ilość boczku nadaje potrawie wyrazistości, a jabłko przełamuje słony smak. To danie szczególnie dobrze sprawdzi się w chłodny, jesienny dzień.</p><p><strong>Składniki na 3 porcje:</strong></p><p>250 g kaszy pęczak 3 duże cebule 1 jabłko 80 g boczku wędzonego 1 łyżka oleju 1 łyżeczka musztardy Pół łyżeczki majeranku Sól i pieprz</p><p><strong>Przygotowanie:</strong></p><p>Pęczak płuczemy i gotujemy w osolonej wodzie zgodnie z instrukcją na opakowaniu, zwykle około 25-35 minut. Boczek kroimy w drobną kostkę i wytapiamy na patelni. Zrumienione kawałki przekładamy na talerz. Cebulę kroimy w cienkie piórka i smażymy na pozostałym tłuszczu z dodatkiem oleju. Zmniejszamy ogień i podgrzewamy około 15-20 minut, aż cebula stanie się miękka i złocista. Jabłko kroimy w niewielką kostkę i dodajemy do cebuli na ostatnie 4-5 minut smażenia. Dodajemy ugotowany pęczak, musztardę, majeranek i boczek. Dokładnie mieszamy, doprawiamy solą i pieprzem.</p><p>Danie można podać z ogórkiem kiszonym. Jeśli chcemy przygotować wersję bezmięsną, boczek zastępujemy podsmażonymi pieczarkami.</p><p><strong>Czas przygotowania:</strong> 45 minut.</p><p><strong>Szacunkowy koszt całego dania: </strong>15,30 zł.</p><p><strong>Koszt jednej porcji: </strong>około 5,10 zł.</p><p><strong>KOTLECIKI Z KASZY GRYCZANEJ I TWAROGU Z SOSEM KOPERKOWYM</strong></p><p>Kasza gryczana ma wyrazisty, lekko orzechowy smak, który świetnie komponuje się z twarogiem i ziołami. Z takiego połączenia powstają delikatne w środku, rumiane na zewnątrz kotleciki. Mogą zastąpić tradycyjne mielone i sprawdzą się także jako kolacja.</p><p><strong>Składniki na 3 porcje:</strong></p><p>180 g suchej kaszy gryczanej 200 g twarogu półtłustego 1 jajko 1 mała cebula 3 łyżki bułki tartej 2 łyżki oleju Sól, pieprz i majeranek</p><p><strong>Na sos:</strong></p><p>150 g jogurtu naturalnego 2 łyżki posiekanego koperku 1 mały ząbek czosnku Sól i pieprz</p><p><strong>Przygotowanie:</strong></p><p>Kaszę gotujemy do miękkości i studzimy. Cebulę drobno kroimy i podsmażamy na niewielkiej ilości oleju. W misce łączymy kaszę, rozdrobniony twaróg, jajko, cebulę i bułkę tartą. Doprawiamy solą, pieprzem oraz majerankiem. Masę dokładnie mieszamy, lekko rozgniatając kaszę. Formujemy sześć niewielkich kotlecików. Jeśli masa jest zbyt miękka, dodajemy odrobinę bułki tartej. Smażymy na pozostałym oleju po około 4-5 minut z każdej strony, aż kotleciki się zarumienią i będą dobrze ścięte w środku. Jogurt mieszamy z koperkiem, przeciśniętym czosnkiem i przyprawami.</p><p>Kotleciki podajemy z sosem oraz surówką z sezonowych warzyw. Świetnie pasuje do nich starta marchewka z jabłkiem albo buraczki.</p><p><strong>Czas przygotowania: </strong>45 minut.</p><p><strong>Szacunkowy koszt całego dania bez surówki:</strong> 17,70 zł.</p><p><strong>Koszt jednej porcji: </strong>około 5,90 zł.</p><p><strong>GDZIE W TYM TYGODNIU KUPIMY KASZĘ TANIEJ?</strong></p><p>Przygotowanie niedrogiego obiadu zaczyna się już w sklepie. Warto porównywać ceny produktów, bo nawet w przypadku tak podstawowego składnika jak kasza różnice mogą być spore. W gazetce Auchan obowiązującej od 15 do 21 października kasza gryczana kosztuje 60 groszy za 100 gramów, czyli 6 złotych za kilogram. Stokrotka w tym samym okresie oferuje kaszę jęczmienną Cenos za 1,99 zł zamiast 2,99 zł. To propozycja dla osób, które chciałyby przygotować nasze kaszotto z pieczarkami. W Carrefour do 17 października kaszę gryczaną Sonko w opakowaniu 400 g można kupić za 4,99 zł zamiast 5,89 zł. W ofercie Auchan można również znaleźć kaszę pęczak marki własnej w opakowaniu 500 g za 2,35 zł. Jest to cena regularna, ale stanowi dobry punkt odniesienia przy porównywaniu ofert innych sklepów.</p><p>Podane ceny pochodzą z ofert dostępnych 16 października 2026 roku. Przed zakupami warto sprawdzić ich aktualność oraz dostępność produktów w wybranym sklepie.</p><p><strong>NIE TYLKO CENA MA ZNACZENIE</strong></p><p>Kupując kaszę, warto zwracać uwagę przede wszystkim na cenę za kilogram. Opakowanie kosztujące mniej nie zawsze oznacza korzystniejszy zakup. Jeśli często gotujemy kaszę, większe opakowanie może być bardziej ekonomiczne. Nie ma jednak sensu kupować kilku kilogramów tylko dlatego, że produkt jest przeceniony.</p><p>Warto również pamiętać, że kasza podczas gotowania zwiększa swoją objętość. Z 250 gramów suchego produktu można przygotować trzy sycące porcje, szczególnie jeśli połączymy ją z warzywami, grzybami lub innymi dodatkami.</p><p><strong>KASZA ZAMIAST DROGIEGO OBIADU</strong></p><p>Wszystkie trzy proponowane dania kosztują według naszych szacunków od około 5 do 6 złotych za porcję. Ostateczna cena zależy oczywiście od sklepu, wielkości opakowań i produktów, które mamy już w domu.</p><p>Kaszotto z pieczarkami może zastąpić tradycyjne risotto, pęczak z cebulą i jabłkiem sprawdzi się jako samodzielne danie, a kotleciki z kaszy gryczanej i twarogu będą ciekawą alternatywą dla mięsa. Nie trzeba więc rezygnować z dobrego jedzenia, żeby ograniczyć wydatki. Czasem wystarczy przypomnieć sobie o produktach, które od lat są obecne w polskiej kuchni, ale rzadko pozwalamy im grać główną rolę.</p><p>W naszym cyklu „Sprytnie i ze smakiem” pokazujemy, że oszczędne gotowanie nie musi oznaczać monotonii. A zwykła kasza może być początkiem naprawdę udanego obiadu.</p><p><strong>Przeczytaj także:</strong></p><p><a href="https://www.panoramalubelska.pl/artykul/7325,weekend-bez-zakupow-szesc-pomyslow-na-jesienne-posilki-z-tego-co-mamy-w-domu"><strong>Weekend bez zakupów? Sześć pomysłów na jesienne posiłki z tego, co mamy w domu</strong></a></p><p><a href="https://www.panoramalubelska.pl/artykul/7290,zostal-chleb-kilka-ziemniakow-i-pol-cukinii-zrob-z-nich-obiad"><strong>Został chleb, kilka ziemniaków i pół cukinii? Zrób z nich obiad</strong></a></p><p><a href="https://www.panoramalubelska.pl/artykul/7264,masz-ziemniaki-zrobisz-z-nich-obiad-ktory-szybko-zniknie-z-talerzy-5-sprawdzonych-przepisow"><strong>Masz ziemniaki? Zrobisz z nich obiad, który szybko zniknie z talerzy. 5 sprawdzonych przepisów</strong></a></p><p>&nbsp;</p><p>&nbsp;</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Mniej biurokracji, więcej szans dla firm. O tym rozmawiano w Lublinie]]></title>
            <link>https://www.panoramalubelska.pl/artykul/7327,mniej-biurokracji-wiecej-szans-dla-firm-o-tym-rozmawiano-w-lublinie</link>
            <guid>https://www.panoramalubelska.pl/artykul/7327,mniej-biurokracji-wiecej-szans-dla-firm-o-tym-rozmawiano-w-lublinie</guid>
            <pubDate>Sun, 18 Oct 2026 18:23:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.panoramalubelska.pl/data/articles/xga-16x9-mniej-biurokracji-wiecej-szans-dla-firm-o-tym-rozmawiano-w-lublinie-1792341006.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Deregulacja, zamówienia publiczne i bariery utrudniające rozwój przedsiębiorstw - to główne tematy spotkania „Polska Przedsiębiorcza”, które odbyło się 16 października na Uniwersytecie WSEI w Lublinie. Wydarzenie poświęcono problemom polskiego biznesu i możliwościom ich rozwiązania.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Jak sprawić, by polskim firmom łatwiej było prowadzić działalność, inwestować i zdobywać duże kontrakty? O tym dyskutowano podczas spotkania „Polska Przedsiębiorcza” w Lublinie.</p><p>W programie znalazło się wystąpienie Michała Jarosa, sekretarza stanu w Ministerstwie Rozwoju i Technologii, dotyczące znaczenia przedsiębiorczości dla polskiej gospodarki oraz działań państwa na rzecz biznesu. W wydarzeniu uczestniczyła również poseł Bożena Lisowska.</p><p>Jednym z głównych tematów były zamówienia publiczne. Wiceprezes Urzędu Zamówień Publicznych Przemysław Grosfeld przedstawił zagadnienia związane z większym udziałem polskich producentów w dużych przetargach. Zwrócono uwagę na znaczenie jakości, innowacyjności i bezpieczeństwa dostaw, a nie wyłącznie najniższej ceny.</p><figure class="image"><img style="aspect-ratio:540/960;" src="https://static2.panoramalubelska.pl/data/wysiwig/2026/10/19/af03e767-f6f0-4a13-9006-baa9707107c9.jpg" alt="" width="540" height="960"></figure><p>Ważne miejsce w agendzie zajęła również deregulacja. Dr Mariusz Filipek, pełnomocnik Ministra Rozwoju ds. deregulacji i dialogu gospodarczego, został zaproszony do omówienia barier prawnych, ograniczania biurokracji oraz upraszczania procedur administracyjnych.</p><p>- Jeśli „ prosta gospodarka” ma być kierunkiem rozwoju Polski, to zadbajmy o to żeby proste było prawo dla przedsiębiorców: mniej biurokracji, stabilne przepisy i mniej zbędnych formalności. Przedsiębiorcy mają poświęcać czas na rozwój firmy a nie walkę &nbsp;z urzędami i zmieniającymi &nbsp;się przepisami. Właśnie w tym kierunku działamy.- mówił dr Mariusz Filipek, pełnomocnik Ministra Rozwoju ds. deregulacji i dialogu gospodarczego.</p><p>Spotkanie przewidywało także dyskusję z przedsiębiorcami o problemach, z którymi mierzą się na co dzień, i rozwiązaniach mogących poprawić warunki prowadzenia działalności.</p><p>Hasłem wydarzenia było „Silne firmy. Silna gospodarka”. Pozostaje pytanie, na ile podobne rozmowy przełożą się na konkretne ułatwienia dla przedsiębiorców.</p><p>&nbsp;</p><figure class="image"><img style="aspect-ratio:540/960;" src="https://static2.panoramalubelska.pl/data/wysiwig/2026/10/18/6834b53c-daa1-41f6-b969-f08771206aab.jpg" alt="" width="540" height="960"></figure> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Ubóstwo to nie tylko pusty portfel. W Lublinie przypomną o tych, których często nie dostrzegamy]]></title>
            <link>https://www.panoramalubelska.pl/artykul/7326,ubostwo-to-nie-tylko-pusty-portfel-w-lublinie-przypomna-o-tych-ktorych-czesto-nie-dostrzegamy</link>
            <guid>https://www.panoramalubelska.pl/artykul/7326,ubostwo-to-nie-tylko-pusty-portfel-w-lublinie-przypomna-o-tych-ktorych-czesto-nie-dostrzegamy</guid>
            <pubDate>Fri, 16 Oct 2026 12:53:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.panoramalubelska.pl/data/articles/xga-16x9-ubostwo-to-nie-tylko-pusty-portfel-w-lublinie-przypomna-o-tych-ktorych-czesto-nie-dostrzegamy-1792148570.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Ciepły posiłek, życzliwe słowo i poczucie, że nie jest się samemu. Dla wielu osób to znacznie więcej niż codzienność. W sobotę, 17 października, z okazji Międzynarodowego Dnia Walki z Ubóstwem w Kuchni Brata Alberta w Lublinie odbędzie się kameralne spotkanie poświęcone osobom potrzebującym wsparcia.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Ubóstwo nie zawsze widać na pierwszy rzut oka. Nie musi oznaczać bezdomności czy życia na ulicy. Czasem kryje się za drzwiami mieszkania starszej osoby, której emerytura nie wystarcza na podstawowe potrzeby. Innym razem dotyka ludzi, którzy mimo pracy z trudem wiążą koniec z końcem. Bywa też związane z samotnością, chorobą i wykluczeniem społecznym.</p><p>17 października obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Walki z Ubóstwem. To okazja, by przypomnieć, że za statystykami kryją się konkretni ludzie, ich historie i codzienne problemy.</p><figure class="image"><img style="aspect-ratio:540/675;" src="https://static2.panoramalubelska.pl/data/wysiwig/2026/10/16/dzien-walki-z-ubostwem-post-na-instagram-4-5-1.jpg" alt="" width="540" height="675"></figure><p>W Lublinie obchody tego dnia organizuje Kuchnia Brata Alberta przy ul. Zielonej 3. Spotkanie rozpocznie się o godz. 8.00 kameralną Mszą Świętą. Następnie potrzebującym zostanie wydany ciepły posiłek. Organizatorzy chcą zwrócić uwagę na różne oblicza ubóstwa oraz pokazać, jak wygląda pomoc udzielana na co dzień osobom znajdującym się w trudnej sytuacji życiowej. Bo walka z ubóstwem to nie tylko zapewnienie jedzenia czy dachu nad głową. To również przywracanie poczucia godności, budowanie relacji i przeciwdziałanie samotności. Sobotnie spotkanie będzie okazją, by przypomnieć o tych, których problemy często pozostają niezauważone.</p><figure class="image"><img style="aspect-ratio:720/540;" src="https://static2.panoramalubelska.pl/data/wysiwig/2026/10/16/img-0157.jpg" alt="" width="720" height="540"></figure><p>&nbsp;</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Weekend bez zakupów? Sześć pomysłów na jesienne posiłki z tego, co mamy w domu]]></title>
            <link>https://www.panoramalubelska.pl/artykul/7325,weekend-bez-zakupow-szesc-pomyslow-na-jesienne-posilki-z-tego-co-mamy-w-domu</link>
            <guid>https://www.panoramalubelska.pl/artykul/7325,weekend-bez-zakupow-szesc-pomyslow-na-jesienne-posilki-z-tego-co-mamy-w-domu</guid>
            <pubDate>Fri, 16 Oct 2026 11:50:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.panoramalubelska.pl/data/articles/xga-16x9-weekend-bez-zakupow-szesc-pomyslow-na-jesienne-posilki-z-tego-co-mamy-w-domu-1792146155.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>W lodówce kilka jajek, kawałek sera, marchewka, resztki warzyw, a w kuchennej szafce makaron, kasza i puszka fasoli. Zanim wybierzemy się na kolejne zakupy, warto sprawdzić, co można z nich przygotować. Proponujemy jesienny weekend bez marnowania jedzenia. W menu znalazły się zarówno tradycyjne polskie smaki, jak i dania inspirowane kuchniami świata. Będzie różnorodnie, niedrogo i bez skomplikowanego gotowania.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Aż 63 proc. Polaków przyznaje, że zdarza im się wyrzucać żywność. Tak wynika z najnowszego raportu Federacji Polskich Banków Żywności „Nie Marnuj Jedzenia 2026”. Najczęściej do kosza trafia pieczywo (53 proc.), owoce (46 proc.) i warzywa (45 proc.). Wyrzucamy także wędliny, ziemniaki i jogurty. Jest jednak dobra wiadomość. Taki sam odsetek badanych, 63 proc., deklaruje, że w ciągu ostatnich dwóch lat ograniczył ilość wyrzucanego jedzenia. Najczęstszym powodem marnowania żywności pozostaje przeoczony termin przydatności do spożycia. Wskazuje na niego 57 proc. respondentów. Kolejne przyczyny to niewłaściwe przechowywanie produktów, zbyt duże zakupy i przygotowywanie zbyt obfitych porcji. Tymczasem wystarczy zajrzeć do lodówki i kuchennych szafek, żeby przekonać się, że z pozornie przypadkowych składników można przygotować całkiem interesujące menu. Jesienią jest to szczególnie łatwe. Marchew, ziemniaki, jabłka, cebula, kapusta czy dynia dobrze znoszą różne kulinarne eksperymenty. Do tego produkty, które zwykle mamy w zapasie: jajka, mąka, kasza, makaron, ryż i konserwy. Przygotowaliśmy propozycję sześciu posiłków na sobotę i niedzielę. Nie trzeba odtwarzać ich co do składnika. Jeśli czegoś brakuje, można zastąpić to innym produktem. W końcu chodzi o wykorzystanie zapasów, a nie o tworzenie kolejnej listy zakupów.</p><h2>SOBOTA</h2><h3>Śniadanie: Pasta jajeczna z ogórkiem kiszonym i chrupiącymi grzankami</h3><p>Pasta jajeczna to dobry sposób na wykorzystanie jajek, kawałka cebuli i ogórków kiszonych. Najlepiej smakuje na grzankach przygotowanych z pieczywa, które nie jest już pierwszej świeżości.</p><p><strong>Składniki na 2 porcje:</strong></p><ul><li data-list-item-id="ed581278ceaa1542717c9bf5a4b4720c6">3 jajka</li><li data-list-item-id="e96309424f4178a6a5ba5d1d261146b69">2 ogórki kiszone</li><li data-list-item-id="e356b76dcc6e6a6d50b861f5be30fcf04">pół małej cebuli</li><li data-list-item-id="ea7267fb54002bbdf7506a87b917fc5f1">1 łyżka majonezu lub jogurtu naturalnego</li><li data-list-item-id="e1beb707ed41b5a03dd105d887c431712">4 kromki chleba</li><li data-list-item-id="eaaf706944f55b64b2889eeba7de335e3">sól, pieprz</li><li data-list-item-id="efba76df22f0618766f8884124aede6f1">opcjonalnie szczypiorek lub natka pietruszki</li></ul><p><strong>Przygotowanie:</strong></p><p>Jajka gotujemy na twardo, studzimy i drobno siekamy. Ogórki kiszone oraz cebulę kroimy w niewielką kostkę. Wszystkie składniki mieszamy z majonezem lub jogurtem. Doprawiamy pieprzem, a w razie potrzeby również solą. Kromki chleba rumienimy na suchej patelni lub w piekarniku. Na ciepłych grzankach rozsmarowujemy pastę i posypujemy szczypiorkiem. Jeśli w lodówce znajdziemy kawałek żółtego sera, możemy zetrzeć go do pasty. Dobrze sprawdzi się również odrobina musztardy.</p><p>Czas przygotowania: 20 minut.</p><h3>Obiad: Krem z marchewki i ziemniaków oraz makaron z sosem pomidorowym</h3><p>Sobotni obiad może być dwudaniowy, nawet jeśli nie planowaliśmy wcześniej gotowania. Marchewka i ziemniaki posłużą do przygotowania rozgrzewającej zupy, a makaron z prostym sosem pomidorowym będzie sycącym drugim daniem.</p><p><strong>Zupa krem z marchewki i ziemniaków</strong></p><p>Składniki na 3-4 porcje:</p><ul><li data-list-item-id="e6eb802b9a058e1f9de619f8bbc6ebb17">3 marchewki</li><li data-list-item-id="ec95bb64c09deab415a4ce3ed3ebdfed6">2 ziemniaki</li><li data-list-item-id="e0590269f245b4e1e0a0f9916746e667c">1 cebula</li><li data-list-item-id="ee2812dd981d930fced9a0d94e4948d2d">około 750 ml wody lub bulionu</li><li data-list-item-id="e197446ac02e31d2583dbbad01cda7e2d">1 łyżka oleju</li><li data-list-item-id="e8d4102b8d0ec70fd64e20a98c9fc11ee">pół łyżeczki słodkiej papryki</li><li data-list-item-id="eee306ae83e3b5bf6447648d1ebe02195">szczypta imbiru lub curry, jeśli mamy</li><li data-list-item-id="eb7d520385aa80839d35ea2a6575917d0">sól, pieprz</li><li data-list-item-id="e29e8fd345407c5d1a59f8c7176b4504b">grzanki z czerstwego pieczywa</li></ul><p><strong>Przygotowanie:</strong></p><p>Cebulę kroimy i podsmażamy na oleju. Dodajemy pokrojoną marchewkę i ziemniaki. Całość zalewamy wodą lub bulionem, doprawiamy i gotujemy około 25 minut, aż warzywa będą miękkie. Zupę miksujemy na gładki krem. Jeśli jest zbyt gęsta, dolewamy odrobinę wody. Podajemy z grzankami przygotowanymi ze starszego pieczywa. Jeśli mamy pestki dyni lub słonecznika, warto je uprażyć na suchej patelni i posypać nimi zupę.</p><p><strong>Makaron z sosem pomidorowym i resztkami mięsa lub warzyw</strong></p><p>Składniki na 2 porcje:</p><ul><li data-list-item-id="e74d7009c61fe36338d394985df863f40">180-200 g suchego makaronu</li><li data-list-item-id="e25182afe9afff386bd5911744a21a0e9">pół puszki pomidorów lub kilka łyżek koncentratu pomidorowego</li><li data-list-item-id="e84dfb882a06fa787b20a90a0596b5e4b">1 mała cebula</li><li data-list-item-id="e7ba151f09f52e9560f145366fb43d649">1 ząbek czosnku</li><li data-list-item-id="e60f3ea7b22f8ef3a9f7129d486301392">resztki pieczonego mięsa, wędliny lub ugotowanych warzyw</li><li data-list-item-id="e974580f832f8cbfb8513c30c7cfc2868">1 łyżka oleju</li><li data-list-item-id="e1d11a922793b963e2506253f10040fd7">oregano, bazylia, sól i pieprz</li></ul><p><strong>Przygotowanie:</strong></p><p>Makaron gotujemy zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Na patelni podsmażamy cebulę i czosnek, dodajemy pomidory lub koncentrat rozprowadzony niewielką ilością wody. Do sosu wrzucamy pokrojone mięso albo warzywa. Doprawiamy oregano i bazylią. Dusimy kilka minut, aż sos zgęstnieje, a dodatki dobrze się podgrzeją. Łączymy z makaronem. Jeśli zostało nam trochę sera, możemy posypać nim gotowe danie.</p><p>Czas przygotowania całego obiadu: około 45 minut.</p><h3>Kolacja: Jesienna sałatka z pieczonym jabłkiem, serem i orzechami</h3><p>Po sycącym obiedzie dobrze sprawdzi się coś lżejszego. Jabłko, które zaczyna tracić jędrność, można upiec i połączyć z warzywami, serem oraz orzechami.</p><p><strong>Składniki na 2 porcje:</strong></p><ul><li data-list-item-id="e9e4492bc7801f0b95ee0f8432307dec5">1 duże jabłko</li><li data-list-item-id="e96fac5733c69321b3f0d861eba1bb5d1">garść sałaty lub kilka liści kapusty pekińskiej</li><li data-list-item-id="e4904f8765750fa0fb875d3168bda2c05">kawałek żółtego sera lub twarogu</li><li data-list-item-id="e61fa69cec34477c1ebf7be8121ba89ab">garść orzechów włoskich</li><li data-list-item-id="e35d136b1b0e2e2d6279a81955900373d">pół małej cebuli</li><li data-list-item-id="ef7ded87ca350abc570076bd74f90334c">1 łyżeczka musztardy</li><li data-list-item-id="efed60eb9ecc77cd565d3e938b3a480c1">1 łyżeczka miodu lub odrobina cukru</li><li data-list-item-id="e3a56e3bdd5bc1c3a7909549d9d2d7a9e">1 łyżka oleju</li><li data-list-item-id="eaa15c5bf8587cefa33264c761658425d">1 łyżeczka soku z cytryny lub octu jabłkowego</li><li data-list-item-id="e09dc23048476554fd85b3da18c889651">sól, pieprz</li></ul><p><strong>Przygotowanie:</strong></p><p>Jabłko kroimy w ósemki, usuwamy gniazdo nasienne i pieczemy przez około 12–15 minut w temperaturze 190 stopni, aż lekko zmięknie. Sałatę lub kapustę pekińską drobno kroimy. Dodajemy cienkie plasterki cebuli, pokruszony ser i posiekane orzechy. Musztardę mieszamy z miodem, olejem i sokiem z cytryny. Doprawiamy pieprzem. Na sałatce układamy ciepłe jabłka i polewamy przygotowanym sosem. Jeśli nie mamy orzechów, możemy wykorzystać pestki słonecznika lub dyni. Zamiast sera żółtego dobrze sprawdzi się twaróg.</p><p>Czas przygotowania: 20 minut.</p><h2>NIEDZIELA</h2><h3>Śniadanie: Racuchy z jabłkami i cynamonem</h3><p>Niedzielny poranek to dobry moment na racuchy. Nie potrzebujemy drożdży ani długiego wyrastania ciasta. Wystarczą podstawowe produkty i dwa jabłka, nawet te lekko pomarszczone, pod warunkiem że nie są zepsute.</p><p><strong>Składniki na 2-3 porcje:</strong></p><ul><li data-list-item-id="ec8a5fb107fad61a58b8407cd8b8513d3">2 jabłka</li><li data-list-item-id="e93209fd352830aa4ffbf3e08cb79b646">1 szklanka mąki</li><li data-list-item-id="e9207b1c9e93d0fc8033758fed9dad2eb">1 jajko</li><li data-list-item-id="edd050d16e8d12221e0c249017b8c403e">około pół szklanki mleka</li><li data-list-item-id="e19aafe799ece34b0cbfa4fe3a1d6fa94">pół łyżeczki proszku do pieczenia</li><li data-list-item-id="e84c3ea7eb58e865d214fc879c5e267a7">pół łyżeczki cynamonu</li><li data-list-item-id="e645f6cfd194a0b4ea816151925e0d3d6">szczypta soli</li><li data-list-item-id="e09c01b944ad57a52736a4aa90455a7ae">olej do smażenia</li><li data-list-item-id="e19f2b0b7cc7bf08f6fdf04233bb5c07b">opcjonalnie cukier puder lub jogurt naturalny</li></ul><p><strong>Przygotowanie:</strong></p><p>Jabłka ścieramy na tarce o grubych oczkach. W misce mieszamy mąkę, jajko, mleko, proszek do pieczenia, cynamon i sól. Dodajemy jabłka. Ciasto powinno mieć konsystencję gęstej śmietany. Jeśli jest zbyt rzadkie, dosypujemy trochę mąki. Na patelni rozgrzewamy niewielką ilość oleju i nakładamy porcje ciasta. Smażymy na średnim ogniu z obu stron, aż racuchy będą złociste i dobrze wypieczone w środku. Podajemy z jogurtem, cukrem pudrem lub odrobiną domowych konfitur. Jeśli zamiast jabłek mamy dojrzałe gruszki, również możemy je wykorzystać.</p><p>Czas przygotowania: 20 minut.</p><h3>Obiad: Kotleciki z kaszy gryczanej i pieczarek z sosem jogurtowym</h3><p>Kasza gryczana, cebula i pieczarki mogą być podstawą obiadu, który z powodzeniem zastąpi tradycyjne kotlety mielone. Jeśli nie mamy pieczarek, można wykorzystać drobno pokrojoną, podsmażoną marchewkę, kapustę lub inne warzywa.</p><p><strong>Składniki na 2-3 porcje:</strong></p><ul><li data-list-item-id="eb842729229cc127f2a4f4e13b2ecbb17">1 szklanka ugotowanej kaszy gryczanej</li><li data-list-item-id="eef5fca55f2f96cc6dc6a489a8085c075">200 g pieczarek</li><li data-list-item-id="e16e708539c451b48ab60ee1faca5ad85">1 cebula</li><li data-list-item-id="ea266b5c21599a958cd1d97d982806a1d">1 jajko</li><li data-list-item-id="e561b53a90540015ccfa85a410627ddb2">2-3 łyżki bułki tartej</li><li data-list-item-id="e3427ba6bd1d65b8b391695eeab05360a">1 łyżka oleju do podsmażenia składników i niewielka ilość do smażenia kotletów</li><li data-list-item-id="ea4e357fe0f5fb6c37aed82b27a1212b2">sól, pieprz, majeranek</li></ul><p>Na sos:</p><ul><li data-list-item-id="ee808bea014064adadffdebb52e848e54">4 łyżki jogurtu naturalnego</li><li data-list-item-id="e3101b2c8823dc677b5032855010be5ad">1 mały ząbek czosnku</li><li data-list-item-id="e4f34bb6162e0e9e5f9e1daa1942e901b">sól, pieprz</li><li data-list-item-id="ec3026e86ac75eff765f60fc91df8b167">opcjonalnie koperek lub natka pietruszki</li></ul><p>Na surówkę:</p><ul><li data-list-item-id="e734b64c4e8239e04e43074ab46cbf0dc">2 marchewki</li><li data-list-item-id="e110dc81a947bc712457b9352073634fb">1 małe jabłko</li><li data-list-item-id="e1be2190c7c75075a10656d3807ca0400">1 łyżeczka soku z cytryny</li><li data-list-item-id="eb6fb72fdf5a059e022549b0866e6b9c7">1 łyżeczka oleju</li></ul><p><strong>Przygotowanie:</strong></p><p>Cebulę i pieczarki drobno kroimy, a następnie podsmażamy, aż odparuje z nich nadmiar wody. Studzimy i mieszamy z ugotowaną kaszą, jajkiem, bułką tartą oraz przyprawami. Masę lekko rozgniatamy widelcem. Formujemy niewielkie kotleciki. Jeśli masa jest zbyt luźna, dodajemy trochę bułki tartej. Kotleciki smażymy na niewielkiej ilości oleju z obu stron, aż będą rumiane i dobrze ścięte w środku. Jogurt mieszamy z przeciśniętym przez praskę czosnkiem i przyprawami. Marchewkę i jabłko ścieramy na tarce, skrapiamy sokiem z cytryny i dodajemy odrobinę oleju. Kotleciki podajemy z sosem i surówką.</p><p>Zamiast kaszy gryczanej można wykorzystać ugotowany ryż, jeśli został szybko schłodzony i prawidłowo przechowywany. Warto jednak pamiętać, że ugotowany ryż należy zużyć szybko, najlepiej w ciągu doby.</p><p>Czas przygotowania: około 40 minut.</p><h3>Kolacja: Gorące tortille z fasolą, warzywami i serem</h3><p>Na zakończenie weekendu proponujemy coś inspirowanego kuchnią meksykańską. Puszka fasoli, cebula, resztki warzyw i kawałek sera wystarczą, żeby przygotować aromatyczny farsz. Jeśli nie mamy gotowych tortilli, możemy wykorzystać naleśniki albo podać farsz na chrupiących grzankach.</p><p><strong>Składniki na 2 porcje:</strong></p><ul><li data-list-item-id="eae7ccdb05bb38dcd860b72e0f07f98e5">2-4 placki tortilli lub naleśniki</li><li data-list-item-id="ebb44d863f49bdb23e36258bebb936321">pół puszki czerwonej lub białej fasoli</li><li data-list-item-id="eb0ad08c5fc515d7fa8fa117ffda9fc43">1 mała cebula</li><li data-list-item-id="e492fd43f2a1bf1034cff74653a31e700">kawałek papryki lub 1 marchewka</li><li data-list-item-id="e97f601c3c73b494b2b9d8d9be4293feb">2-3 łyżki pomidorów z puszki albo koncentratu pomidorowego rozcieńczonego wodą</li><li data-list-item-id="e9065141da2592e5c73d9ca861027632e">kawałek żółtego sera</li><li data-list-item-id="eb48799d9ceb6b92b76472b1de444e8a3">1 łyżka oleju</li><li data-list-item-id="e0c5a1055067865168cc664a7836586da">słodka papryka, pieprz, kumin lub oregano</li><li data-list-item-id="e7d0753babe464f09f268226e637eb980">opcjonalnie jogurt naturalny</li></ul><p><strong>Przygotowanie:</strong></p><p>Na patelni podsmażamy cebulę. Dodajemy drobno pokrojoną paprykę lub startą marchewkę. Smażymy kilka minut. Fasolę odsączamy i płuczemy, a następnie dodajemy do warzyw. Wlewamy pomidory lub rozcieńczony koncentrat. Doprawiamy papryką, pieprzem i ulubionymi ziołami. Dusimy około 8-10 minut, aż warzywa zmiękną, a farsz zgęstnieje. Na plackach rozkładamy farsz, posypujemy startym serem i składamy na pół. Podgrzewamy na suchej patelni z obu stron, aż ser się rozpuści. Podajemy z odrobiną jogurtu naturalnego.</p><p>Czas przygotowania: 25 minut.</p><h2>Zanim coś wyrzucimy, sprawdźmy, co można z tym zrobić</h2><p>Weekendowe gotowanie z zapasów nie oznacza, że musimy za wszelką cenę wykorzystać każdy produkt. Najważniejsze jest rozsądne planowanie i bezpieczeństwo żywności. Czerstwy, ale niezapleśniały chleb można zamienić w grzanki, bułkę tartą lub zapiekanki. Miękkie jabłka nadają się do racuchów, kompotu czy pieczenia. Ugotowane ziemniaki można wykorzystać do kopytek, a resztki warzyw do zup i sosów.</p><p>Warto też zwracać uwagę na oznaczenia umieszczone na opakowaniach. „Należy spożyć do” wskazuje termin bezpieczeństwa żywności. Po jego upływie produktu nie należy jeść. Natomiast „najlepiej spożyć przed” dotyczy przede wszystkim jakości. Produkt może nadawać się do spożycia również po tej dacie, o ile był właściwie przechowywany i nie wykazuje oznak zepsucia.</p><p>Ugotowane potrawy należy szybko schładzać, przechowywać w lodówce i wykorzystywać w krótkim czasie. Nie wolno też używać produktów spleśniałych.</p><h2>Oszczędzanie zaczyna się przed kolejnymi zakupami</h2><p>Gotowanie z tego, co zostało w lodówce, nie jest nowym kulinarnym trendem. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu było codziennością w wielu polskich domach. Z wczorajszego pieczywa robiono grzanki, z ziemniaków pozostałych po obiedzie kluski, a z niewielkich ilości warzyw gotowano zupy.</p><p>Dziś mamy znacznie większy wybór produktów, ale nie zawsze potrafimy rozsądnie z niego korzystać. Kupujemy za dużo, zapominamy o tym, co schowaliśmy na dnie lodówki, a potem wyrzucamy jedzenie, za które przecież zapłaciliśmy. Raport „Nie Marnuj Jedzenia 2026” pokazuje, że nasze przyzwyczajenia powoli się zmieniają. Coraz więcej osób deklaruje, że ogranicza ilość wyrzucanej żywności. Może więc warto zacząć od prostego eksperymentu: przez jeden weekend nie robić większych zakupów, tylko przygotować posiłki z tego, co już mamy. Nie zawsze uda się wykorzystać wszystko. Ale jeśli dzięki temu uratujemy kilka kromek chleba, zapomniane warzywa czy owoce, które zaczynają tracić świeżość, będzie to już całkiem dobry początek.</p><p>&nbsp;</p><p>&nbsp;</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Popularna trasa nad Bystrzycą przejdzie metamorfozę. Aż 11,5 km do przebudowy]]></title>
            <link>https://www.panoramalubelska.pl/artykul/7323,popularna-trasa-nad-bystrzyca-przejdzie-metamorfoze-az-11-5-km-do-przebudowy</link>
            <guid>https://www.panoramalubelska.pl/artykul/7323,popularna-trasa-nad-bystrzyca-przejdzie-metamorfoze-az-11-5-km-do-przebudowy</guid>
            <pubDate>Thu, 15 Oct 2026 13:19:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.panoramalubelska.pl/data/articles/xga-16x9-popularna-trasa-nad-bystrzyca-przejdzie-metamorfoze-az-11-5-km-do-przebudowy-1792063459.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Nowy asfalt, oświetlenie na całej długości i więcej miejsca dla rowerzystów. Jedna z najpopularniejszych tras rekreacyjnych w Lublinie doczeka się gruntownej modernizacji. Miasto wybrało już firmę, która przygotuje projekt przebudowy 11,5-kilometrowego ciągu pieszo-rowerowego od Zalewu Zemborzyckiego do ul. Zawilcowej. Na dokumentację przeznaczono ponad 1,2 mln zł.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Trasa wzdłuż Bystrzycy to jedno z ulubionych miejsc lubelskich rowerzystów, biegaczy i spacerowiczów. Łączy południową część miasta z północną, prowadząc przez zielone tereny doliny rzeki. Korzystają z niej zarówno osoby dojeżdżające rowerem do pracy, jak i mieszkańcy szukający miejsca na aktywny wypoczynek. Teraz miasto przygotowuje się do jej kompleksowej przebudowy.</p><p>Zarząd Inwestycji Miejskich w Lublinie wybrał wykonawcę dokumentacji projektowej. Zadanie powierzono spółce ZDI z Zamościa. Wartość umowy przekracza 1,2 mln zł, a jej podpisanie zaplanowano na przyszły tydzień.</p><h3>Nowy asfalt i koniec jazdy po ciemku</h3><p>Jedną z najważniejszych zmian będzie budowa oświetlenia wzdłuż całej 11,5-kilometrowej trasy. To szczególnie istotne jesienią i zimą, kiedy szybko zapada zmrok, a nieoświetlone fragmenty ścieżki ograniczają możliwość bezpiecznego korzystania z niej po południu i wieczorem. Modernizacja obejmie również wymianę nawierzchni na asfaltową. Na wybranych odcinkach droga rowerowa zostanie poszerzona.</p><p>Największa zmiana czeka fragment pomiędzy Zalewem Zemborzyckim a kładką w rejonie ul. Janowskiej. Tam droga dla rowerów zostanie oddzielona od części przeznaczonej dla pieszych pasem zieleni. Takie rozwiązanie powinno ograniczyć konflikty pomiędzy spacerowiczami a rowerzystami, szczególnie w weekendy, kiedy nad Bystrzycą robi się tłoczno.</p><h3>Trzy odcinki, jedna inwestycja</h3><p>Ze względu na długość trasy dokumentacja zostanie podzielona na trzy części:</p><ul><li data-list-item-id="ec45e3833e36a8047ece8038308189261">Odcinek I: od Zalewu Zemborzyckiego do kładki w rejonie ul. Nadbystrzyckiej.</li><li data-list-item-id="ef191dbeac703144574da3a00f9f967bb">Odcinek II: od kładki przy ul. Nadbystrzyckiej do kładki w rejonie ul. Kąpielowej na Bronowicach.</li><li data-list-item-id="e98a38837a929e5b777de07f2dfd94eb9">Odcinek III: od kładki przy ul. Kąpielowej do ul. Zawilcowej.</li></ul><p>Projektant będzie miał 12 miesięcy na przygotowanie kompletnej dokumentacji technicznej i kosztorysowej oraz uzyskanie pozwolenia na budowę. Umowa obejmie także nadzór autorski podczas późniejszej realizacji inwestycji. Oznacza to, że na rozpoczęcie samych robót trzeba będzie jeszcze poczekać. Miasto na razie przygotowuje dokumentację, która umożliwi przeprowadzenie przebudowy. Nie podano jeszcze terminu rozpoczęcia prac budowlanych ani kosztu całej inwestycji.</p><h3>Lublin rozbudowuje sieć rowerową</h3><p>Modernizacja trasy nad Bystrzycą to część szerszych działań związanych z rozwojem infrastruktury rowerowej w Lublinie. Obecnie miasto dysponuje siecią ponad 200 km dróg dla rowerów. Niedawno oddano do użytku kolejne odcinki przy ul. Abramowickiej i ul. Królowej Bony. Jeszcze w tym roku ma powstać fragment trasy przy Al. Sikorskiego, prowadzący do ul. Jagiellońskiej. W planach jest również budowa przejazdu rowerowego przez Plac Bychawski, który połączy dwa odcinki ul. 1 Maja, oraz rozpoczęcie budowy drogi rowerowej przy ul. Berylowej. Trwają ponadto prace przy Al. Unii Lubelskiej, a odbiory drogi rowerowej przy Al. Warszawskiej mają wkrótce dobiec końca. Jednak to właśnie przebudowa trasy nad Bystrzycą może okazać się jedną z najbardziej odczuwalnych zmian dla miłośników dwóch kółek. Jest to bowiem nie tylko popularny szlak rekreacyjny, ale także ważne połączenie rowerowe pomiędzy różnymi częściami Lublina.</p><p>&nbsp;</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Filmowcy opanują lubelskie Stare Miasto. Co będą kręcić?]]></title>
            <link>https://www.panoramalubelska.pl/artykul/7322,filmowcy-opanuja-lubelskie-stare-miasto-co-beda-krecic</link>
            <guid>https://www.panoramalubelska.pl/artykul/7322,filmowcy-opanuja-lubelskie-stare-miasto-co-beda-krecic</guid>
            <pubDate>Thu, 15 Oct 2026 13:05:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.panoramalubelska.pl/data/articles/xga-16x9-netflix-przeniesie-lublin-do-xix-wieku-stare-miasto-zamieni-sie-w-plan-serialu-1792063023.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Zabytkowe uliczki, kamienice i historyczna zabudowa lubelskiego Starego Miasta staną się scenerią serialu kostiumowego, którego akcja rozgrywa się w XIX wieku. Produkcja powstaje dla jednej z najpopularniejszych platform streamingowych. Filmowcy rozpoczną zdjęcia 20 października, ale już dzień wcześniej kierowców czekają pierwsze utrudnienia. Zmiany w organizacji ruchu potrwają do końca miesiąca.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Lubelskie Stare Miasto ma w sobie coś, co od lat przyciąga filmowców - niepowtarzalny klimat, wąskie uliczki, brukowane zaułki i zabytkowe kamienice, które mogą z powodzeniem udawać miasta sprzed stu czy dwustu lat. Tym razem historyczne centrum Lublina stanie się tłem opowieści rozgrywającej się w XIX wieku.</p><p>Na potrzeby serialu kostiumowego ekipa filmowa zajmie między innymi Rynek, okolice Trybunału Koronnego oraz kilka sąsiednich ulic. W przestrzeni Starego Miasta pojawi się zaplecze techniczne, a poszczególne fragmenty ulic będą czasowo wyłączane z ruchu. Dla mieszkańców i turystów będzie to okazja, by zobaczyć, jak powstaje duża produkcja serialowa, choć dostęp do samych miejsc realizacji zdjęć może być ograniczony. Dla kierowców oznacza to natomiast niemal dwa tygodnie utrudnień.</p><h3>Plac Zamkowy zajmie ekipa filmowa</h3><p>Pierwsze zmiany zostaną wprowadzone w poniedziałek, 19 października. Do 30 października środkowa część Placu Zamkowego będzie wygrodzona i przeznaczona na zaplecze techniczne ekipy filmowej. Wydzielone zostaną również miejsca postojowe przeznaczone na parking zastępczy dla mieszkańców Starego Miasta.</p><h3>20-21 października. Zamknięte ulice przy Trybunale Koronnym</h3><p>We wtorek i środę utrudnienia obejmą okolice Rynku oraz ulice Gruella i Bramową. Zamknięta zostanie ul. Gruella, a także ul. Bramowa na wysokości Trybunału Koronnego. Teren wokół zabytkowego budynku zostanie wygrodzony i wykorzystany jako zaplecze filmowe.</p><h3>22-23 października. Największe utrudnienia na Starym Mieście</h3><p>W czwartek i piątek zmiany obejmą znacznie większy obszar, w tym ulice Lubartowską, Rybną, Ku Farze, Olejną, Noworybną, Jezuicką, Bramową i Gruella.</p><p>Na ul. Lubartowskiej, od skrzyżowania z Olejną do posesji nr 23, jezdnia zostanie zwężona. Kierowcy będą musieli ograniczyć prędkość do 30 km/h. Obowiązywać będzie również zakaz wyprzedzania. Zamknięcia kolejnych ulic będą wprowadzane etapami, w zależności od postępu zdjęć. W pierwszej kolejności ruch zostanie wstrzymany na ul. Noworybnej, ul. Rybnej od strony Bramowej oraz na odcinku ul. Olejnej prowadzącym w kierunku Noworybnej. Następnie zamknięte zostaną ulice Bramowa i Gruella oraz fragment ul. Olejnej w kierunku Bramowej. Na ulicach Olejnej, Jezuickiej, Dominikańskiej i Rybnej zostanie wprowadzony ruch dwukierunkowy. W tych dniach nie będzie można parkować na ulicach Olejnej, Rybnej i Jezuickiej, a także na fragmencie Lubartowskiej pomiędzy Olejną a Noworybną. W rejonie Trybunału Koronnego zaparkują samochody techniczne ekipy filmowej. Teren wokół budynku ponownie zostanie wygrodzony.</p><h3>26-30 października. Filmowcy przeniosą się w kolejne uliczki</h3><p>W ostatnim tygodniu października prace filmowe i związane z nimi ograniczenia obejmą okolice ulic Dominikańskiej, Jezuickiej, Rynku, Złotej i Archidiakońskiej.</p><p>Zamknięta zostanie ul. Złota, natomiast na ulicach Jezuickiej, Dominikańskiej i Archidiakońskiej wprowadzony zostanie ruch dwukierunkowy. Na Archidiakońskiej i Jezuickiej będzie również obowiązywał zakaz parkowania.</p><h3>Stare Miasto zagra XIX wiek</h3><p>Historyczna zabudowa Lublina doskonale wpisuje się w potrzeby kina kostiumowego. Stare Miasto zachowało układ ulic i architekturę, które pozwalają stworzyć na ekranie wiarygodną scenerię dawnych epok.</p><p>Tym razem filmowcy pozostaną w Lublinie przez kilkanaście dni. Mieszkańcy powinni jednak pamiętać, że ograniczenia w ruchu będą wprowadzane etapami, dlatego warto zwracać uwagę na tymczasowe oznakowanie i wcześniej zaplanować dojazd do centrum.</p><h3>Tajemnicza produkcja. Kto pojawi się na ekranie?</h3><p>Serial realizowany jest dla jednej z popularnych platform streamingowych. Na razie nie ujawniono jego tytułu ani nazwisk aktorów. Wiadomo natomiast, że akcja rozgrywa się w XIX wieku, a filmowcy przygotowują rozbudowaną scenografię w rejonie Trybunału Koronnego i Placu Rybnego. Ciekawostką jest również casting do produkcji. Poszukiwano kobiet i mężczyzn w wieku od 18 do 70 lat, którzy mieliby wcielić się między innymi w mieszkańców XIX-wiecznego miasta, praczki, więźniów i żołnierzy. Casting został już zakończony.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Wracają na tron po czterech latach! AZS UMCS Lublin mistrzem Polski]]></title>
            <link>https://www.panoramalubelska.pl/artykul/7321,wracaja-na-tron-po-czterech-latach-azs-umcs-lublin-mistrzem-polski</link>
            <guid>https://www.panoramalubelska.pl/artykul/7321,wracaja-na-tron-po-czterech-latach-azs-umcs-lublin-mistrzem-polski</guid>
            <pubDate>Tue, 13 Oct 2026 13:56:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.panoramalubelska.pl/data/articles/xga-16x9-wracaja-na-tron-po-czterech-latach-azs-umcs-lublin-mistrzem-polski-1791892789.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Lekkoatleci AZS UMCS Lublin zdobyli drużynowe mistrzostwo Polski za sezon 2026. Na sukces zapracowali m.in. Wiktoria Gajosz, Weronika Lizakowska, Daria Zabawska i Bartosz Kitliński. Lubelski klub wyprzedził akademickie zespoły z Warszawy i Poznania.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>AZS UMCS Lublin zdobył drużynowe mistrzostwo Polski w lekkoatletyce za sezon 2026. Lubelski klub wrócił na szczyt klasyfikacji po czterech latach przerwy, wyprzedzając AZS AWF Warszawa i AZS Poznań. Nagrody dla najlepszych zespołów zostaną wręczone 23 października podczas Gali ORLEN Złote Kolce Śląskie 2026 na Superauto.pl Stadionie Śląskim.</p><p>Choć lekkoatletyka kojarzy się przede wszystkim z indywidualnymi osiągnięciami, wyniki zawodników składają się również na sukcesy klubów. Drużynowe mistrzostwa Polski seniorów prowadzone są w formie wirtualnej klasyfikacji, uwzględniającej rezultaty uzyskiwane w trakcie sezonu. W tegorocznej rywalizacji najlepsi okazali się lekkoatleci AZS UMCS Lublin. Na podium stanęły także zespoły akademickie z Warszawy i Poznania. Poznaniacy na półmetku zajmowali czwarte miejsce, ale dzięki udanej drugiej części sezonu wyprzedzili Podlasie Białystok.</p><p>- Po czterech latach przerwy wracamy na pierwsze miejsce w rywalizacji klubowej w ramach drużynowych mistrzostw Polski. Cieszymy się, że po takiej przerwie udało nam się ponownie zdobyć tytuł Drużynowego Mistrza Polski. Sukces ten jest zwieńczeniem bardzo udanego sezonu lekkoatletycznego naszego klubu - podkreśla Paweł Danielczuk, koordynator sekcji lekkoatletycznej AZS UMCS Lublin.</p><p>Cenne punkty dla lubelskiej drużyny zdobywały m.in. Wiktoria Gajosz w biegu na 200 metrów, Weronika Lizakowska na 1500 metrów i Daria Zabawska w rzucie dyskiem. Danielczuk zwraca również uwagę na osiągnięcia wychowanków klubu, wśród których wyróżnił się Bartosz Kitliński. Jego czerwcowy wynik na 800 metrów - 1:44,56 - był najlepiej punktowanym rezultatem lubelskiego zespołu w pierwszej części rozgrywek.</p><p>W kategorii juniorów do lat 20 zwyciężył AZS AWF Warszawa. Stołeczny klub zgromadził 5785 punktów i zaledwie o 15 punktów wyprzedził broniący tytułu Wawel Kraków. Trzecie miejsce zajęła Resovia Rzeszów.</p><p>&nbsp;</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Dwie kultury, wspólne pragnienie wolności. Wyjątkowa wystawa w Lublinie]]></title>
            <link>https://www.panoramalubelska.pl/artykul/7320,dwie-kultury-wspolne-pragnienie-wolnosci-wyjatkowa-wystawa-w-lublinie</link>
            <guid>https://www.panoramalubelska.pl/artykul/7320,dwie-kultury-wspolne-pragnienie-wolnosci-wyjatkowa-wystawa-w-lublinie</guid>
            <pubDate>Tue, 13 Oct 2026 13:47:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.panoramalubelska.pl/data/articles/xga-16x9-dwie-kultury-wspolne-pragnienie-wolnosci-wyjatkowa-wystawa-w-lublinie-1791892322.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Jedna wystawa, dwa spojrzenia na wolność, pamięć i własne korzenie. 16 października w Dworku Kościuszków w Lublinie swoje malarstwo zaprezentują Ewa Jeziorska-Karwowska i kabylski artysta Idri Draman.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Wolność, pamięć i tożsamość będą tematami wystawy malarstwa „Drogi do wolności”, której wernisaż odbędzie się 16 października o godz. 17.00 w Dworku Kościuszków w Ogrodzie Botanicznym UMCS w Lublinie. Swoje prace zaprezentują Ewa Jeziorska-Karwowska oraz kabylski artysta Idri Draman.</p><p>Wystawa połączy dwie perspektywy artystyczne i doświadczenia zakorzenione w różnych kulturach. Polska droga do niepodległości jest dla Kabylów, związanych z regionem Kabylii w północnej Algierii, źródłem inspiracji i nadziei. Spotkanie twórców stanie się okazją do refleksji nad prawem do wolności, zachowaniem własnej tożsamości i pamięcią o ojczyźnie.</p><p>Ewa Jeziorska-Karwowska ukończyła w 1981 roku grafikę warsztatową na Wydziale Artystycznym UMCS, a w 2013 roku malarstwo w Akademii Sztuk Pięknych im. Władysława Strzemińskiego w Łodzi. Przez wiele lat łączyła twórczość z działalnością edukacyjną i menedżerską. Była inicjatorką i współzałożycielką Prywatnego Liceum Ogólnokształcącego im. Stanisława Wyspiańskiego w Lublinie, które w 2000 roku rozszerzyło działalność o Lubelską Szkołę Sztuki i Projektowania. Artystka posługuje się technikami graficznymi i malarskimi. Jej prace były prezentowane m.in. w Nowym Jorku, Darmstadt, Paryżu, Patras i Salonikach oraz w wielu polskich miastach.</p><p>Idri Draman ukończył w 2010 roku Szkołę Sztuk Pięknych w Kabylii. Uczestniczył w licznych festiwalach i sympozjach artystycznych we Francji i Grecji. Zmuszony do opuszczenia ojczyzny, obecnie mieszka w Polsce. Doświadczenie emigracji przenika jego malarstwo, w którym powracają pamięć, tęsknota i przywiązanie do rodzinnej Kabylii. Ważnym motywem są tradycyjne tatuaże kobiet kabylskich, przywoływane jako symbole tożsamości i duchowego dziedzictwa. W jego pracach osobista historia splata się z opowieścią o kulturze i potrzebie zachowania własnych korzeni.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[25 zł za mrożoną pizzę Książula. Ile trzeba dopłacić do pizzy z pizzerii w Lublinie?]]></title>
            <link>https://www.panoramalubelska.pl/artykul/7319,25-zl-za-mrozona-pizze-ksiazula-ile-trzeba-doplacic-do-pizzy-z-pizzerii-w-lublinie</link>
            <guid>https://www.panoramalubelska.pl/artykul/7319,25-zl-za-mrozona-pizze-ksiazula-ile-trzeba-doplacic-do-pizzy-z-pizzerii-w-lublinie</guid>
            <pubDate>Mon, 12 Oct 2026 22:18:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.panoramalubelska.pl/data/articles/xga-16x9-25-zl-za-mrozona-pizze-ksiazula-ile-trzeba-doplacic-do-pizzy-z-pizzerii-w-lublinie-1791837160.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Pizza Książula z Żabki kosztuje 24,99 zł, a opinie o niej są podzielone. Sprawdziliśmy ceny w lubelskich pizzeriach. W niektórych lokalach do podstawowej pizzy wystarczy dopłacić kilka złotych. Czy mrożonka nadal się opłaca?</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Mrożona pizza sygnowana przez Książula, znanego youtubera, kosztuje w Żabce 24,99 zł i wywołuje gorącą dyskusję w internecie. Jedni chwalą dodatki, inni krytykują ciasto i cenę. Sprawdziliśmy, ile kosztują pizze w wybranych lubelskich lokalach. Okazuje się, że czasem wystarczy dopłacić zaledwie kilka złotych.</p><p>Książulo zdobył popularność, sprawdzając, gdzie warto zjeść i czy jedzenie jest warte swojej ceny. Jego filmy mają milionowe zasięgi i szybko stał się autorytetem w zakresie smaku. Teraz sam znalazł się po drugiej stronie tej oceny. Do Żabki trafiły sygnowane jego marką MUALA mrożone pizze na grubym cieście: Fat Peppa z pepperoni oraz Fat Cheese z serami i papryczkami jalapeño. Cena za sztukę wynosi 24,99 zł. Produkt można również wypiec na miejscu w sklepie.</p><p>Rozpoznawalne nazwisko przyciągnęło uwagę, ale opinie o pizzy są podzielone. W internetowych recenzjach pojawiają się zarzuty dotyczące konsystencji ciasta, słoności i ceny. Są też pochwały za dużą ilość sera i dodatki. Nie ma więc jednomyślności co do smaku, ale cena skłania do pytania: czy za niemal 25 zł warto kupić mrożonkę, czy lepiej dopłacić kilka złotych do pizzy przygotowanej w pobliskiej pizzerii?</p><p><span style="font-size:1.4rem;"><strong>A ile zapłacimy w Lublinie?</strong></span></p><p>Sprawdziliśmy ceny w kilku wybranych losowo lubelskich lokalach. W Atrium margherita kosztuje według menu na stronie restauracji 29 zł - o 4,01 zł więcej niż pizza Książula. Za wersję z szynką i pieczarkami zapłacimy 34 zł, a za cztery sery 38 zł. Przy takich kwotach warto porównać ofertę pizzerii z ceną produktu z zamrażarki.</p><p>We Włoskiej Sztuce ceny podane w internetowym serwisie Menu Miasta wynoszą 30 zł za marinarę i 35 zł za margheritę. Diavola kosztuje 45 zł, a capricciosa 47 zł. Podstawowa pizza z serem oznacza więc dopłatę 10,01 zł do produktu z Żabki. W La Strega, według menu udostępnionego w tym samym serwisie, margherita o średnicy 30 cm kosztuje 33 zł. Wersja z pieczarkami to 35 zł, z salami 36 zł, a peperoni 38 zł. Za podstawową pizzę zapłacimy zatem o 8,01 zł więcej niż za mrożoną MUALĘ.</p><p>Drożej wypada Pizza Raggio 7. W ofercie dostępnej w Glovo Pizza Uno, czyli margherita, kosztuje 47 zł, Bambino z szynką cotto, pieczarkami i kukurydzą - 54 zł, a Due z mortadelą, pistacjami, pesto i skórką pomarańczową - 57 zł. To ceny z platformy zamówień, które mogą różnić się od obowiązujących bezpośrednio w lokalu.</p><p>&nbsp;Ceny oczywiście zależą nie tylko od lokalu ale przede wszystkim od jakości, ilości i rodzaju dodatków.</p><p><span style="font-size:1.4rem;"><strong>Kilka złotych, inny wybór</strong></span></p><p>Mrożona pizza ma swoje zalety: można mieć ją w zapasie i przygotować wtedy, kiedy przyjdzie ochota. Jednak przy cenie 24,99 zł przestaje być oczywistym wyborem dla osoby szukającej oszczędności. W sprawdzonych internetowych menu lubelskich lokali podstawowe pizze kosztują &nbsp;29, 33 czy 35 zł. Porównując ceny, trzeba uwzględnić różnice w dodatkach, rodzaju ciasta i wielkości. Margherita jest prostszą kompozycją niż pizza z pepperoni czy kilkoma serami. Do zamówienia z pizzerii mogą też dojść koszty dostawy, a sama cena nie rozstrzyga, która propozycja będzie nam bardziej smakować.</p><p>Mimo to przed zakupem mrożonej pizzy za niemal 25 zł warto sprawdzić, ile kosztuje zamówienie w pobliskim lokalu. Jeśli różnica wynosi kilka złotych, pizza przygotowana na bieżąco może być bardziej kuszącym wyborem. Szczególnie przy odbiorze osobistym, bez dodatkowych kosztów dowozu.</p><p>Ceny sprawdzono w publicznie dostępnych menu internetowych 12 października 2026 roku. Mogą ulec zmianie; ceny z zewnętrznych serwisów nie zostały potwierdzone bezpośrednio w lokalach. Zestawienie nie obejmuje kosztów dostawy ani dodatkowych opłat.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Plac Rybny w Lublinie zmieni wygląd. Miasto szuka wykonawcy przebudowy]]></title>
            <link>https://www.panoramalubelska.pl/artykul/7317,plac-rybny-w-lublinie-zmieni-wyglad-miasto-szuka-wykonawcy-przebudowy</link>
            <guid>https://www.panoramalubelska.pl/artykul/7317,plac-rybny-w-lublinie-zmieni-wyglad-miasto-szuka-wykonawcy-przebudowy</guid>
            <pubDate>Fri, 09 Oct 2026 11:31:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.panoramalubelska.pl/data/articles/xga-16x9-plac-rybny-w-lublinie-zmieni-wyglad-miasto-szuka-wykonawcy-przebudowy-1791538533.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Granitowa nawierzchnia, odnowione siedzisko wokół wierzb, nowe nasadzenia i oświetlenie - tak ma zmienić się Plac Rybny w Lublinie. Miasto ogłosiło przetarg na jego przebudowę. Firmy mogą składać oferty do 23 października, a wybrany wykonawca będzie miał siedem miesięcy na realizację prac.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Plac Rybny to kolejna przestrzeń lubelskiego Starego Miasta objęta programem rewitalizacji. Planowane prace obejmą około 240 m². Mają uporządkować zagospodarowanie placu i stworzyć wygodniejsze miejsce do odpoczynku oraz spotkań.</p><p><span style="font-size:1.4rem;"><strong>Granit, zieleń i cztery latarnie</strong></span></p><p>Projekt przewiduje wykonanie nawierzchni z płyt i kostki granitowej oraz nowych schodów z granitowych modułów kamiennych. Renowacji i konserwacji zostaną poddane gazony wokół trzech wierzb. Wymienione będzie także drewniane siedzisko.</p><p>Na placu pojawią się kosze na śmieci i słupki zabezpieczające przed wjazdem pojazdów. Prace obejmą instalację elektryczną oraz oświetlenie - wokół placu staną cztery latarnie parkowe. Uzupełnieniem będą nasadzenia roślin okrywowych. Wokół wierzb białych, na powierzchni około 77 m², posadzona zostanie trzmielina Fortune’a odmiany „Minimus”. Nowa aranżacja ma podkreślać historyczny charakter tego miejsca, a jednocześnie sprzyjać spędzaniu czasu w przestrzeni Starego Miasta.</p><p>Termin składania ofert upływa 23 października. Wyłoniony wykonawca będzie miał siedem miesięcy na zakończenie inwestycji, licząc od dnia podpisania umowy.</p><p><span style="font-size:1.4rem;"><strong>Plac Po Farze z wybranym wykonawcą</strong></span></p><p>Miasto rozstrzygnęło również postępowanie dotyczące przebudowy Placu Po Farze. Podpisanie umowy zapowiedziano na przyszły tydzień. Ta inwestycja obejmie około 1800 m². W planach są konserwacja i zabezpieczenie pozostałości murów dawnego kościoła farnego, nowe nawierzchnie granitowe oraz modernizacja odwodnienia. Zmienią się także oświetlenie i iluminacja. Pojawią się nowe elementy małej architektury, pnącza oraz dąb. Po przebudowie plac ma być przystosowany do organizowania koncertów i innych wydarzeń plenerowych z udziałem około 300 osób.</p><p><span style="font-size:1.4rem;"><strong>Nowe kamery na Starym Mieście</strong></span></p><p>Równolegle powstaje system monitoringu obejmujący 18 kamer w 13 lokalizacjach, między innymi na Placu Rybnym i Placu Po Farze. Umowę o wartości 1,56 mln zł podpisano z firmą Globitel Projekty. System ma ułatwić nadzór nad przestrzeniami publicznymi i poprawić bezpieczeństwo.</p><p>Obie przebudowy są częścią projektu „Kompleksowa rewitalizacja przestrzeni publicznych na obszarze Starego Miasta w Lublinie”. Przewiduje on również poprawę dostępności ulicy Grodzkiej oraz realizację Koziołkowego Szlaku Legend. Wartość całego projektu wynosi 8,67 mln zł. Ponad 7,6 mln zł stanowi dofinansowanie z Unii Europejskiej i budżetu państwa w ramach programu Fundusze Europejskie dla Lubelskiego 2021–2027.</p><p>&nbsp;</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Co robić w weekend w Lublinie? Siatkarskie gwiazdy, teatr, blues i odkrywanie miasta]]></title>
            <link>https://www.panoramalubelska.pl/artykul/7316,co-robic-w-weekend-w-lublinie-siatkarskie-gwiazdy-teatr-blues-i-odkrywanie-miasta</link>
            <guid>https://www.panoramalubelska.pl/artykul/7316,co-robic-w-weekend-w-lublinie-siatkarskie-gwiazdy-teatr-blues-i-odkrywanie-miasta</guid>
            <pubDate>Fri, 09 Oct 2026 11:19:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.panoramalubelska.pl/data/articles/xga-16x9-co-robic-w-weekend-w-lublinie-siatkarskie-gwiazdy-teatr-blues-i-odkrywanie-miasta-1791537871.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Siatkarskie emocje w Hali Globus, cyrkowe akrobacje, teatralne spotkania i blues w Chatce Żaka. Weekend 9-11 października w Lublinie zapowiada się różnorodnie. W programie są również spacery, warsztaty dla dzieci, wspólne czytanie i spotkanie wokół świata Wiedźmina.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Miłośnicy sportu, muzyki i sztuki będą mieli z czego wybierać. W ramach akcji #DziejeSię Lublin zachęca do spędzenia najbliższego weekendu na festiwalach, koncertach i wydarzeniach pozwalających spojrzeć na miasto z nowej perspektywy.</p><p><span style="font-size:1.4rem;"><strong>Teatr, cyrk i muzyka</strong></span></p><p>W weekend będzie można zobaczyć kolejne przedstawienia Wschodnioeuropejskiego Festiwalu Cyrku Współczesnego CYRKULACJE. W programie znajdują się pełnowymiarowe spektakle oraz krótkie etiudy, w których akrobatyka i żonglerka spotykają się z teatrem, ruchem i muzyką. Trwają także 31. Konfrontacje Teatralne. Tegoroczna edycja skupia się na pytaniach o przyszłość i zmieniającą się rzeczywistość społeczną. Obok przedstawień uznanych polskich scen publiczność zobaczy propozycje młodych twórców i debiutantów.</p><p>W sobotę, 10 października, blues wypełni Chatkę Żaka. Podczas 16. Chatka Blues Festival wystąpią artyści z USA, Włoch, Słowacji i Polski. Zaprezentują zarówno tradycyjne brzmienia, jak i współczesne interpretacje tego gatunku. Z kolei w niedzielę o godz. 18.00 w Trybunale Koronnym odbędzie się koncert kameralny XV Międzynarodowego Festiwalu Andrzeja Nikodemowicza - Czas i Dźwięk. Wystąpią wiolonczelista Ryszard Bednarczuk i pianista Jan Wachowski.</p><p><span style="font-size:1.4rem;"><strong>Siatkarski weekend w Globusie</strong></span></p><p>W sobotę i niedzielę Hala Globus będzie areną piątej edycji Bogdanka Volley Cup im. Tomasza Wójtowicza. Gospodarze, BOGDANKA LUK Lublin, zmierzą się z rywalami z Polski i zagranicy. Pierwszego dnia rozegrane zostaną półfinały, a drugiego mecz o trzecie miejsce i finał.</p><p>Turniej upamiętnia wybitnego siatkarza i Honorowego Obywatela Miasta Lublin. Tegoroczna edycja ma szczególny wymiar: odbywa się w 50. rocznicę olimpijskiego triumfu reprezentacji Polski w Montrealu, którego współautorem był Tomasz Wójtowicz.</p><p><span style="font-size:1.4rem;"><strong>Piątek z Wiedźminem i dawną grą</strong></span></p><p>Weekendowe wydarzenia rozpoczną się już w piątek, 9 października. O godz. 18.00 Warsztaty Kultury zapraszają na spotkanie „Wiedźmin: więcej niż fantasy. Między rozrywką a filozofią”. Rozmowa będzie poświęcona twórczości Andrzeja Sapkowskiego i różnym sposobom odczytywania świata jego bohaterów.</p><p>O tej samej porze rozpoczną się warsztaty „Strugane kołeczki: bierki lubartowskie”. Dzieci od 10. roku życia oraz dorośli poznają zasady dawnej gry zręcznościowej.</p><p><span style="font-size:1.4rem;"><strong>Sobota: faktury, ubrania i sztuka w mieście</strong></span></p><p>W sobotę o godz. 11.00 dzieci w wieku 6-12 lat będą mogły wziąć udział w warsztatach „Faktury miasta”. Podczas sensorycznego spaceru poszukają różnorodnych powierzchni w miejskiej przestrzeni, a następnie wykonają ich odbitki. Od godz. 11.00 do 17.00 w Warsztatach Kultury potrwa wydarzenie „Ta sukienka jest niebieska: spotkanie przy wieszakach”. Będzie można poszukać ubrań i dodatków z drugiej ręki, porozmawiać i spędzić czas przy muzyce oraz kawie. O godz. 14.00 rozpocznie się spacer kuratorski inaugurujący 18. OPEN CITY - Festiwal Sztuki w Przestrzeni Publicznej. Hasło tegorocznej edycji, „REWERS”, zachęca do spojrzenia na Lublin z innej strony. Instalacje pozostaną w przestrzeni miasta do 7 listopada.</p><p><span style="font-size:1.4rem;"><strong>Niedziela dla rodzin i ciekawych miasta</strong></span></p><p>Niedzielny poranek przyniesie kilka propozycji rozpoczynających się o godz. 11.00. W Księgarni Dosłownej w Centrum Kultury odbędzie się „Bajkoczytanie na drugie śniadanie”, czyli wspólne czytanie książek dla najmłodszych.</p><p>Osoby zainteresowane architekturą mogą wybrać „Miasto od zaplecza - spacer architektoniczny po dzielnicy przemysłowej”. Miejscem zbiórki będzie ul. Kunickiego 9.</p><p>Dla rodzin z dziećmi w wieku 3-9 lat przygotowano warsztaty ruchowe „W kontakcie...”. Zabawy i ćwiczenia będą okazją do rozwijania koordynacji oraz wspólnej aktywności dzieci i ich rodziców lub opiekunów.</p><p>Niedzielny program uzupełni organizowane przez Centrum Kultury spotkanie „Buddyzm w świecie Zachodu - spotkanie z kulturą buddyjską”.</p><p>Przed wyjściem warto sprawdzić szczegółowe programy organizatorów oraz zasady udziału, w tym informacje o biletach i zapisach na warsztaty.</p><p>&nbsp;</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Olimpijscy medaliści i sześciu mistrzów Europy w Lublinie. Globus czeka na wielkie granie]]></title>
            <link>https://www.panoramalubelska.pl/artykul/7315,olimpijscy-medalisci-i-szesciu-mistrzow-europy-w-lublinie-globus-czeka-na-wielkie-granie</link>
            <guid>https://www.panoramalubelska.pl/artykul/7315,olimpijscy-medalisci-i-szesciu-mistrzow-europy-w-lublinie-globus-czeka-na-wielkie-granie</guid>
            <pubDate>Fri, 09 Oct 2026 11:11:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.panoramalubelska.pl/data/articles/xga-16x9-olimpijscy-medalisci-i-szesciu-mistrzow-europy-w-lublinie-globus-czeka-na-wielkie-granie-1791537360.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Medaliści olimpijscy, sześciu mistrzów Europy i cztery drużyny z Polski, Turcji oraz Słowenii. W weekend 10-11 października Hala Globus będzie areną piątej edycji Bogdanka Volley Cup im. Tomasza Wójtowicza. Jubileuszowy turniej upamiętni również 50. rocznicę olimpijskiego triumfu polskich siatkarzy w Montrealu.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Na tydzień przed rozpoczęciem TAURON Ligi lubelscy kibice zobaczą, w jakiej formie są siatkarze BOGDANKI LUK Lublin. Wicemistrzowie Polski i zwycięzcy ubiegłorocznej edycji turnieju zmierzą się z wymagającymi rywalami. Do Hali Globus przyjadą PGE Projekt Warszawa, ACH Volley Lublana oraz Galatasaray Medicana Stambuł. Według zapowiedzi organizatorów spotkania odbędą się przy pełnych trybunach.</p><p>Dla gospodarzy będzie to okazja do sprawdzenia zespołu przed ligową rywalizacją, a dla publiczności - pierwsze tak duże siatkarskie emocje nowego sezonu.</p><p>- Bardzo się cieszę, że kolejny raz możemy rozpocząć sezon w Lublinie od wielkiego grania. Chcemy dobrze zaprezentować się przed naszymi kibicami i sprawdzić formę przed ligą = mówi Marcin Komenda, rozgrywający BOGDANKI LUK Lublin.</p><p>Sobotni półfinał gospodarzy z drużyną ze Stambułu zapowiada się szczególnie interesująco. W tureckim zespole wystąpią Barthélémy Chinenyeze i Matthew Anderson. Francuski środkowy dwukrotnie zdobywał olimpijskie złoto, a podczas igrzysk w Tokio został wybrany najlepszym zawodnikiem na swojej pozycji. Amerykanin ma w dorobku dwa brązowe medale olimpijskie oraz cztery zwycięstwa w Lidze Mistrzów.</p><p>Lubelska drużyna również ma kim odpowiedzieć. Wilfredo Leon, Marcin Komenda i Kewin Sasak przystąpią do turnieju jako mistrzowie Europy. W zespole prowadzonym przez Stéphane’a Antigę kibice zobaczą także japoński duet Ran Takahashi - Tomohiro Ogawa, a na środku siatki Mousse’a Gueye i Aleksa Grozdanova. Trzech kolejnych zawodników złotej reprezentacji Polski zagra w barwach PGE Projektu Warszawa: Jan Firlej, Bartłomiej Lemański i Aleksander Śliwka. Brązowi medaliści mistrzostw Polski przyjadą do Lublina również z takimi siatkarzami jak Karol Kłos, Kevin Tillie, Bartosz Bednorz czy Damian Wojtaszek. Ich półfinałowym przeciwnikiem będzie mistrz Słowenii ACH Volley Lublana. W jego składzie nie brakuje nazwisk znanych z polskich parkietów. Tonček Štern grał w Bydgoszczy, Alen Pajenk w Jastrzębiu-Zdroju i Radomiu, a Marko Ivović oraz Gregor Ropret reprezentowali Asseco Resovię. Trener Igor Kolaković prowadził natomiast zespół z Zawiercia, z którym zdobył brązowy medal mistrzostw Polski.</p><p>Tegoroczny turniej ma podwójny jubileusz. To piąta edycja wydarzenia poświęconego Tomaszowi Wójtowiczowi, rozgrywana w roku 50. rocznicy olimpijskiego złota reprezentacji Huberta Wagnera. Związany z Lubelszczyzną Wójtowicz był jednym z filarów drużyny, która w 1976 roku triumfowała w Montrealu.</p><p>- Piąta edycja jest dla nas szczególna. Spotykamy się w roku 50. rocznicy olimpijskiego złota drużyny Huberta Wagnera, której częścią był Tomasz Wójtowicz. Chcemy uczcić jego pamięć turniejem, który da kibicom siatkówkę na najwyższym poziomie - podkreśla Paweł Markiewicz, prezes Fundacji Rozwoju Lubelskiej Siatkówki im. Tomasza Wójtowicza.</p><p>Sponsorem tytularnym wydarzenia jest Lubelski Węgiel Bogdanka S.A., a sponsorami strategicznymi PGE Polska Grupa Energetyczna S.A. oraz Grupa Kom-Eko S.A. Organizację wsparły Województwo Lubelskie i miasto Lublin.</p><p>Program turnieju</p><p>Sobota, 10 października:<br>godz. 17.30 - BOGDANKA LUK Lublin - Galatasaray Medicana Stambuł<br>godz. 20.30 - PGE Projekt Warszawa - ACH Volley Lublana</p><p>Niedziela, 11 października:<br>godz. 17.30 - mecz o trzecie miejsce<br>godz. 20.30 - finał</p><p>&nbsp;</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Firma się rozwija, obowiązki przybywają. Beata Szafran: warto sprawdzić je przed kontrolą]]></title>
            <link>https://www.panoramalubelska.pl/artykul/7314,firma-sie-rozwija-obowiazki-przybywaja-beata-szafran-warto-sprawdzic-je-przed-kontrola</link>
            <guid>https://www.panoramalubelska.pl/artykul/7314,firma-sie-rozwija-obowiazki-przybywaja-beata-szafran-warto-sprawdzic-je-przed-kontrola</guid>
            <pubDate>Wed, 07 Oct 2026 17:25:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.panoramalubelska.pl/data/articles/xga-16x9-firma-sie-rozwija-obowiazki-przybywaja-beata-szafran-warto-sprawdzic-je-przed-kontrola-1791838556.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Nowa usługa, import produktów czy zakup urządzeń mogą oznaczać dla firmy dodatkowe obowiązki środowiskowe. O tym, dlaczego warto przyjrzeć się im z wyprzedzeniem, a także o stolikach eksperckich i aplikacji do rejestracji uczestników III edycji konferencji „Konkurencyjne Lubelskie” rozmawiamy z Beatą Szafran z Esperto di Affari, współorganizatorką wydarzenia.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><strong>- Na co dzień zajmuje się Pani obsługą przedsiębiorców w zakresie ochrony środowiska. Co skłoniło Panią do współorganizowania III edycji konferencji „Konkurencyjne Lubelskie”?</strong></p><p>- Współpracuję z przedsiębiorcami i widzę, jak dużą wartość mają dla nich dobre kontakty, wymiana doświadczeń oraz dostęp do specjalistów, którzy rozumieją realia prowadzenia firmy. Dlatego zdecydowałam się zaangażować we współorganizację konferencji razem z Panoramą Lubelską. Chcę współtworzyć wydarzenie, które łączy przedsiębiorców z naszego regionu i daje im przestrzeń do rozmowy o konkretnych wyzwaniach. Zależy mi również na pokazaniu, że ochrona środowiska jest istotnym elementem zarządzania firmą. Wpływa na jej bezpieczeństwo, koszty i możliwości rozwoju.</p><p><strong>- Podczas konferencji będziemy rozmawiać o bezpieczeństwie gospodarki i konkurencyjności firm. Jak wpisują się w tę tematykę obowiązki środowiskowe? Co sprawia przedsiębiorcom największą trudność?</strong></p><p>- Bezpieczeństwo firmy zależy także od tego, czy przedsiębiorca zna swoje obowiązki i prawidłowo je realizuje. Braki w dokumentacji środowiskowej mogą oznaczać dodatkowe koszty, konieczność uzupełniania zaległości i problemy podczas kontroli. Uporządkowanie tego obszaru pozwala lepiej planować działalność i podejmować świadome decyzje. Z mojej praktyki wynika, że największym wyzwaniem jest prawidłowe ustalenie wszystkich obowiązków. Przedsiębiorcy często kojarzą ochronę środowiska wyłącznie z odpadami i BDO. Tymczasem znaczenie mogą mieć również opakowania, importowane produkty, sprzęt, emisje czy sposób korzystania z urządzeń i instalacji. Podczas audytów spotykam firmy, które mają część dokumentacji, ale nikt wcześniej nie przeanalizował całej ich działalności. Dlatego tak ważne jest kompleksowe spojrzenie i ponowna weryfikacja obowiązków, gdy przedsiębiorstwo się rozwija lub zmienia sposób działania.</p><p><strong>- Odpowiada Pani również za rejestrację uczestników, a Pani firma przygotowała w tym celu specjalną aplikację. Dlaczego zdecydowali się Państwo na własne rozwiązanie?</strong></p><p>- Pomysł wynikał z konkretnej potrzeby organizacyjnej. Chcieliśmy uporządkować zgłoszenia i zadbać o wygodny proces rejestracji, zarówno dla uczestników, jak i organizatorów. Własne rozwiązanie pozwoliło nam dopasować aplikację do potrzeb tego wydarzenia. Najważniejsze były prostota, czytelność i sprawne zarządzanie zgłoszeniami. Uczestnik powinien bez trudu wiedzieć, co zrobić, a organizator mieć dostęp do informacji potrzebnych do przygotowania konferencji. Dużą wagę przywiązywaliśmy także do odpowiedniego postępowania z danymi uczestników.</p><p><strong>- Jak będzie wyglądało zgłoszenie udziału w konferencji? Co aplikacja ułatwi uczestnikom, a co organizatorom?</strong></p><p>- Zależy nam na krótkiej i intuicyjnej ścieżce: przejściu do formularza, podaniu wymaganych informacji i przesłaniu zgłoszenia. Całość ma być czytelna, aby rejestracja nie wymagała dodatkowych wyjaśnień ani wymiany wielu wiadomości. Dla organizatorów aplikacja oznacza przede wszystkim zebranie zgłoszeń w jednym miejscu. Ułatwi pracę z listą uczestników, ograniczy ręczne przepisywanie danych i pomoże sprawniej przygotować obsługę wydarzenia. Dzięki temu więcej uwagi będziemy mogli poświęcić uczestnikom i stronie merytorycznej konferencji.</p><p><strong>- Nowością tej edycji będą stoliki eksperckie, umożliwiające bezpośrednie rozmowy ze specjalistami. Z jakimi pytaniami warto podejść do Pani stolika?</strong></p><p>- Zapraszam zarówno osoby, które mają konkretny problem, jak i przedsiębiorców, którzy chcą sprawdzić, czy niczego nie przeoczyli. Warto porozmawiać o BDO, ewidencji odpadów, opakowaniach, imporcie produktów, KOBiZE czy obowiązkach związanych z emisjami. Dobrym punktem wyjścia jest pytanie: „Czy dokumentacja, którą mamy, rzeczywiście obejmuje całą naszą działalność?”. Warto też przyjść przed uruchomieniem nowej usługi, rozpoczęciem importu, zakupem urządzeń lub rozbudową firmy. Pomocny będzie krótki opis działalności: co firma produkuje, sprzedaje lub sprowadza, jakie odpady powstają i z jakich urządzeń korzysta. Taka rozmowa pozwoli wskazać obszary wymagające sprawdzenia i ustalić dalsze kroki.</p><p><strong>- Co chciałaby Pani, aby przedsiębiorcy wynieśli z konferencji i wykorzystali w codziennym prowadzeniu swoich firm?</strong></p><p>- Chciałabym, aby wyszli z wartościowymi kontaktami, praktyczną wiedzą i pomysłem na przynajmniej jedną konkretną zmianę. Może to być uporządkowanie dokumentacji, sprawdzenie obowiązków, nawiązanie współpracy albo skorzystanie ze wsparcia eksperta. Zależy mi również na budowaniu przekonania, że warto pytać i działać z wyprzedzeniem. W mojej pracy widzę, jak wiele problemów można ograniczyć, gdy przedsiębiorca weryfikuje swoje obowiązki przed rozpoczęciem nowych działań, zamiast dopiero podczas kontroli. Mam nadzieję, że „Konkurencyjne Lubelskie” będzie początkiem relacji i działań, które przełożą się na bezpieczniejszy rozwój firm oraz silniejsze środowisko biznesowe w naszym regionie.</p><p>- Dziękuję za rozmowę.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Dobry rynek pracy zaczyna się od współpracy]]></title>
            <link>https://www.panoramalubelska.pl/artykul/7312,dobry-rynek-pracy-zaczyna-sie-od-wspolpracy</link>
            <guid>https://www.panoramalubelska.pl/artykul/7312,dobry-rynek-pracy-zaczyna-sie-od-wspolpracy</guid>
            <pubDate>Tue, 06 Oct 2026 20:39:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.panoramalubelska.pl/data/articles/xga-16x9-dobry-rynek-pracy-zaczyna-sie-od-wspolpracy-1791312720.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>O docenianiu pracodawców, szansach na zatrudnienie i znaczeniu lokalnych partnerstw rozmawiamy z Anną Augustyniak, zastępcą prezydenta Miasta
Lublin.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><span style="background-color:rgb(255,255,255);color:rgb(0,0,0);"><strong>- Rynek pracy najczęściej opisujemy liczbami. Co umyka nam, gdy skupiamy się wyłącznie na statystykach?</strong></span><strong><br></strong><br>- <span style="background-color:rgb(255,255,255);color:rgb(0,0,0);">Za każdą liczbą stoi człowiek i jego historia. Dla jednej osoby podjęcie pracy oznacza pierwsze zawodowe doświadczenie, dla innej powrót do aktywności po dłuższej przerwie, a dla kolejnej możliwość wykorzystania kompetencji zdobywanych przez lata. Ważną częścią rynku pracy są też przedsiębiorcy, którzy szukają pracowników i podejmują decyzje dotyczące rozwoju swoich firm.</span><br><br><span style="background-color:rgb(255,255,255);color:rgb(0,0,0);">Dane o bezrobociu czy liczbie ofert pracy są bardzo ważne, ale nie pokazują całego obrazu. Dlatego tak cenię działania Miejskiego Urzędu Pracy w Lublinie związane z budowaniem relacji z lokalnym środowiskiem. Bez poznania potrzeb mieszkańców i pracodawców trudno skutecznie łączyć tych, którzy szukają zatrudnienia, z tymi, którzy mogą je zaoferować.</span><br><br><strong>- </strong><span style="background-color:rgb(255,255,255);color:rgb(0,0,0);"><strong>Właśnie rozstrzygnięto XIV edycję konkursu „Pracodawca Roku". Jakie podejście do zatrudnienia chcecie Państwo w ten sposób docenić?</strong></span><br><br>- <span style="background-color:rgb(255,255,255);color:rgb(0,0,0);">Przede wszystkim dostrzegamy pracodawców, którzy aktywnie uczestniczą w życiu lokalnego rynku pracy. Przekłada się to także na współpracę z Miejskim Urzędem Pracy w Lublinie. Kapituła bierze pod uwagę między innymi zatrudnianie osób bezrobotnych, organizowanie staży, inwestowanie w rozwój pracowników oraz zgłaszanie ofert pracy. To konkurs z tradycją, ale jego idea pozostaje bardzo aktualna. Rynek pracy się zmienia, a wraz z nim potrzeby firm i oczekiwania pracowników. Warto pokazywać przedsiębiorców i instytucje, którzy potrafią odpowiadać na te zmiany i widzą we współpracy szansę na rozwój.</span><br><br><strong>- </strong><span style="background-color:rgb(255,255,255);color:rgb(0,0,0);"><strong>Co takie wyróżnienie może dać poza satysfakcją i statuetką?</strong></span><strong><br></strong><br>- <span style="background-color:rgb(255,255,255);color:rgb(0,0,0);">Może zwrócić uwagę na dobre praktyki, które warto upowszechniać. Bardzo cenię w tym konkursie to, że daje okazję do pokazania, jak ważnym partnerem w działaniach na rzecz zatrudnienia jest pracodawca. Dobre miejsce pracy to przecież nie tylko źródło dochodu. To równieżpoczucie stabilizacji, możliwość rozwoju i budowania swojej przyszłości. Z perspektywy mieszkańca właśnie te sprawy mają największe znaczenie. Doceniając pracodawców, zwracamy więc uwagę na ich rolę w życiu ludzi i całego miasta.</span><br><br><strong>- </strong><span style="background-color:rgb(255,255,255);color:rgb(0,0,0);"><strong>Tytuły przyznano w trzech kategoriach: mikroprzedsiębiorstwo lub mała firma, średnia lub duża firma oraz instytucja publiczna. Dlaczego ważne jest uwzględnienie tak różnych pracodawców?</strong></span><strong><br></strong><br>- <span style="background-color:rgb(255,255,255);color:rgb(0,0,0);">Ponieważ każdy z nich może mieć realny wpływ na sytuację mieszkańców Lublina. Odpowiedzialność za lokalny rynek pracy nie jest przypisana wyłącznie dużym przedsiębiorstwom. Mała firma również może dać komuś szansę na zdobycie doświadczenia, powrót do aktywności zawodowej czy rozwój umiejętności.</span> <span style="background-color:rgb(255,255,255);color:rgb(0,0,0);">Tegoroczni laureaci pokazują, że zaangażowanie we współpracę z urzędem pracy jest obecne zarówno wśród przedsiębiorców, jak i w sektorze publicznym. Różnią się skalą i charakterem działalności, ale łączy ich gotowość do podejmowania konkretnych działań.</span><br><br><strong>- </strong><span style="background-color:rgb(255,255,255);color:rgb(0,0,0);"><strong>Lublin wypada korzystniej na tle regionu i kraju pod względem sytuacji na rynku pracy. W jakim stopniu przyczynia się do tego współpraca Miejskiego Urzędu Pracy z lokalnymi pracodawcami?</strong></span><strong><br></strong><br>- <span style="background-color:rgb(255,255,255);color:rgb(0,0,0);">Na poziom bezrobocia wpływa wiele czynników: sytuacja gospodarcza, kondycja przedsiębiorstw, zmiany demograficzne czy ogólne tendencje na rynku pracy. Trzeba o tym pamiętać, oceniając lokalne wyniki. Jednocześnie skuteczna praca instytucji rynku pracy, aktywność pracodawców i dobrze dopasowane instrumenty wsparcia mają swoje znaczenie. Za statystykami stoją codzienne działania: pośrednictwo pracy, staże, szkolenia, wsparcie w podejmowaniu działalności gospodarczej. Ważny jest także bezpośredni kontakt z przedsiębiorcami i poznawanie ich rzeczywistych potrzeb. Dzięki temu pomoc może być lepiej dopasowana zarówno do osoby szukającej pracy, jak i do przyszłego pracodawcy.</span><br><br><strong>- </strong><span style="background-color:rgb(255,255,255);color:rgb(0,0,0);"><strong>Co jest najważniejsze, aby ta współpraca przynosiła efekty?</strong></span><br><br>- <span style="background-color:rgb(255,255,255);color:rgb(0,0,0);">Regularny kontakt i gotowość do słuchania siebie nawzajem. Urząd pracy potrzebuje wiedzy o tym, jakich kompetencji poszukują firmy i z jakimi trudnościami się mierzą. Pracodawcy powinni z kolei znać dostępne formy wsparcia i możliwości współpracy. Dlatego gratulując tegorocznym laureatom, chciałabym równocześnie podziękować wszystkim pracodawcom, którzy zgłosili się do konkursu. Ich zainteresowanie jest ważnym sygnałem, że współpraca z Miejskim Urzędem Pracy w Lublinie ma dla lokalnych firm i instytucji znaczenie. Dzięki takim relacjom możemy lepiej odpowiadać na potrzeby mieszkańców i gospodarki naszego miasta.</span></p><p><span style="background-color:rgb(255,255,255);color:rgb(0,0,0);"><strong>- Dziękuje za rozmowę.</strong></span></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Ponad pół miliarda złotych dla przedsiębiorców. Lubelski fundusz podsumowuje pięć lat]]></title>
            <link>https://www.panoramalubelska.pl/artykul/7310,ponad-pol-miliarda-zlotych-dla-przedsiebiorcow-lubelski-fundusz-podsumowuje-piec-lat</link>
            <guid>https://www.panoramalubelska.pl/artykul/7310,ponad-pol-miliarda-zlotych-dla-przedsiebiorcow-lubelski-fundusz-podsumowuje-piec-lat</guid>
            <pubDate>Mon, 05 Oct 2026 12:23:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.panoramalubelska.pl/data/articles/xga-16x9-ponad-pol-miliarda-zlotych-dla-przedsiebiorcow-lubelski-fundusz-podsumowuje-piec-lat-1791196115.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Nowe maszyny, rozbudowane siedziby, technologie i pieniądze na bieżącą działalność. Przez pięć lat Lubelski Regionalny Fundusz Rozwoju udzielił przedsiębiorcom ponad 700 pożyczek o łącznej wartości przekraczającej 500 mln zł. Spłacane środki wracają do puli i mogą finansować kolejne przedsięwzięcia w regionie.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Zakup linii produkcyjnej, wdrożenie systemu informatycznego czy rozbudowa zakładu wymagają kapitału. Przez ostatnie pięć lat mikro-, małe i średnie firmy z Lubelszczyzny otrzymały z Lubelskiego Regionalnego Funduszu Rozwoju ponad 700 pożyczek. Ich łączna wartość przekroczyła pół miliarda złotych.</p><p>Fundusz powstał z inicjatywy Zarządu Województwa Lubelskiego, by ograniczać bariery w dostępie przedsiębiorców do finansowania. Pieniądze mają pomagać zarówno w realizacji większych inwestycji, jak i w zabezpieczeniu bieżących potrzeb firmy. Mechanizm opiera się na pożyczkach, a więc wsparciu zwrotnym. Gdy przedsiębiorca spłaca zobowiązanie, kapitał wraca do Funduszu i może zostać wykorzystany ponownie. Ta sama pula pieniędzy finansuje w ten sposób kolejne projekty, pozostając w regionalnym obiegu.</p><p>- Przedsiębiorcy najlepiej wiedzą, czego potrzebują, aby rozwijać swoje przedsiębiorstwa. Naszą rolą jest zapewnienie im odpowiednich narzędzi finansowych i sprawnej obsługi, tak aby mogli te plany realizować - podkreśla Rafał Langiewicz, prezes zarządu Lubelskiego Regionalnego Funduszu Rozwoju.</p><p>Finansowanie obejmuje różne etapy działalności przedsiębiorstwa. Jedna firma potrzebuje specjalistycznego sprzętu, druga większej siedziby, a kolejna środków pozwalających utrzymać płynność podczas realizacji inwestycji. Oferta opisana przez Fundusz obejmuje cztery rodzaje pożyczek. Pożyczka inwestycyjna służy m.in. zakupowi pojazdów, maszyn, urządzeń, linii produkcyjnych oraz nieruchomości związanych z działalnością gospodarczą. Inwestycyjno-obrotowa łączy finansowanie rozwoju ze środkami na codzienne funkcjonowanie przedsiębiorstwa. Pożyczka obrotowa odpowiada na bieżące potrzeby firmy, natomiast hipoteczna umożliwia finansowanie zakupu, budowy, rozbudowy lub modernizacji nieruchomości. Wsparcie jest skierowane do mikro-, małych i średnich przedsiębiorstw posiadających siedzibę, oddział lub zakład w województwie lubelskim, a także realizujących inwestycję na jego terenie.</p><p>- Rozwijamy ofertę odpowiadającą na różne potrzeby - od finansowania bieżącej działalności, przez inwestycje, po większe przedsięwzięcia związane z nieruchomościami - mówi Rafał Langiewicz. Jak zaznacza, przedsiębiorca może uzyskać informacje i wsparcie na kolejnych etapach: od wyboru rozwiązania po przygotowanie i realizację finansowania.</p><p>Fundusz prowadzi obsługę w Lublinie oraz w trzech oddziałach terenowych: Białej Podlaskiej, Chełmie i Zamościu. Na jego stronie internetowej dostępne są również symulatory, które pozwalają obliczyć orientacyjną miesięczną ratę.</p><p>Pięcioletni bilans pokazuje skalę tego finansowania: ponad 700 pożyczek i ponad 500 mln zł przekazanych przedsiębiorcom. Kolejne spłaty pozwalają wykorzystać te środki ponownie - na następne maszyny, technologie i inwestycje lubelskich firm.</p><p><br>&nbsp;</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Ruiny pałacu w Bychawie znów zapraszają. Iluminacja, fortepian i miejsce na wydarzenia]]></title>
            <link>https://www.panoramalubelska.pl/artykul/7309,ruiny-palacu-w-bychawie-znow-zapraszaja-iluminacja-fortepian-i-miejsce-na-wydarzenia</link>
            <guid>https://www.panoramalubelska.pl/artykul/7309,ruiny-palacu-w-bychawie-znow-zapraszaja-iluminacja-fortepian-i-miejsce-na-wydarzenia</guid>
            <pubDate>Mon, 05 Oct 2026 12:15:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.panoramalubelska.pl/data/articles/xga-16x9-ruiny-palacu-w-bychawie-znow-zapraszaja-iluminacja-fortepian-i-miejsce-na-wydarzenia-1791195612.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Zabezpieczone zabytkowe mury, wieczorna iluminacja, ławki i betonowy fortepian - teren wokół ruin pałacu w Bychawie zmienił się w przestrzeń do odpoczynku i spotkań. Inwestycja kosztowała blisko 1,4 mln zł, z czego niemal 1,2 mln zł pochodziło z Funduszy Europejskich. Odnowiony obiekt uroczyście udostępniono w niedzielę, 4 października.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Najpierw był tu zamek obronny, później reprezentacyjny pałac. Z czasem pozostały fragmenty ścian, piwnice i fundamenty portyku. Teraz ruiny przy ul. Mikołaja Pileckiego 9 w Bychawie rozpoczynają kolejny rozdział swojej historii - jako miejsce spacerów, odpoczynku i wydarzeń plenerowych.</p><p>Nie odbudowano dawnej rezydencji. Prace skupiły się na zabezpieczeniu tego, co przetrwało, oraz uporządkowaniu otoczenia. Z murów usunięto roślinność, scalono luźne fragmenty i zabezpieczono ich górne partie. Przeprowadzono również prace przy otworach okiennych. To ważne dla zachowania zabytku, który od 1967 roku znajduje się w rejestrze zabytków województwa lubelskiego.</p><p>Zmiany zobaczą także spacerowicze. Wyremontowano istniejące chodniki i wykonano nowe utwardzenie terenu. Główny skwer może teraz służyć jako przestrzeń rekreacyjna, a podczas wydarzeń pomieścić mobilną scenę. W otoczeniu ruin pojawiły się ławki z koszami na śmieci, stojak na dziesięć rowerów i betonowy fortepian. Powstała również łąka o powierzchni ponad 360 metrów kwadratowych. Lampy parkowe oraz iluminacja pozwalają wyeksponować zabytkowe mury po zmroku. Dla kierowców przygotowano dziesięć miejsc postojowych, w tym jedno dla osób z niepełnosprawnościami. Teren objęto monitoringiem.</p><p>Uroczyste otwarcie odbyło się 4 października.</p><p>Historia tego miejsca sięga XVI wieku. W latach 1537-1539 Mikołaj Pilecki herbu Leliwa wzniósł na półwyspie otoczonym stawami zamek obronny. W 1730 roku sędzia ziemski Dominik Stoiński gruntownie przebudował warownię, nadając jej charakter późnobarokowego pałacu.</p><p>Rezydencja zaczęła podupadać w XIX wieku. Zaniedbania, a następnie częściowa rozbiórka murów na materiał budowlany w latach 1934-1935 doprowadziły do zniszczenia znacznej części obiektu. Ocalałe fragmenty przypominają dziś o jego dawnej skali i znaczeniu.</p><p>Odnowa ruin i zagospodarowanie terenu kosztowały blisko 1,4 mln zł. Prawie 1,2 mln zł stanowiło dofinansowanie unijne z programu Fundusze Europejskie dla Lubelskiego 2021-2027. Projekt zrealizowano w ramach działania dotyczącego ochrony dziedzictwa kulturowego, jako element rozwoju Lubelskiego Obszaru Metropolitalnego. Dla odwiedzających najważniejszy efekt jest widoczny na miejscu: zabytkowe mury zostały zabezpieczone, a wokół nich powstała przestrzeń, w której można usiąść, zatrzymać się podczas rowerowej wycieczki czy zorganizować plenerowe spotkanie.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Kto zwycięży w Business Excellence 2026? Wyniki poznamy już dziś w Lublinie]]></title>
            <link>https://www.panoramalubelska.pl/artykul/7308,kto-zwyciezy-w-business-excellence-2026-wyniki-poznamy-juz-dzis-w-lublinie</link>
            <guid>https://www.panoramalubelska.pl/artykul/7308,kto-zwyciezy-w-business-excellence-2026-wyniki-poznamy-juz-dzis-w-lublinie</guid>
            <pubDate>Mon, 05 Oct 2026 12:08:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.panoramalubelska.pl/data/articles/xga-16x9-kto-zwyciezy-w-business-excellence-2026-wyniki-poznamy-juz-dzis-w-lublinie-1791195057.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Firmy i gminy czekają na rozstrzygnięcie Business Excellence 2026. Tegorocznych laureatów poznamy dziś, 5 października, podczas Biznes Forum &amp; Gali Lubelskiego Klubu Biznesu w Targach Lublin.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Które firmy i gminy zostaną tegorocznymi laureatami Business Excellence? Odpowiedź poznamy już dziś, 5 października, w Targach Lublin. Finał Programu Promocji Firm i Gmin Business Excellence 2026 będzie jednym z najważniejszych punktów Biznes Forum &amp; Gali Lubelskiego Klubu Biznesu.</p><p>Na wydarzeniu spotkają się przedstawiciele biznesu, administracji, samorządu i nauki. Program połączy merytoryczne dyskusje z uroczystym ogłoszeniem zwycięzców i świętowaniem sukcesów firm oraz gmin naszego regionu.</p><p>Forum stworzy przestrzeń do wymiany doświadczeń i rozmów o rozwoju Lubelszczyzny. Spotkanie różnych środowisk będzie także okazją do nawiązania kontaktów i poszukiwania wspólnych pomysłów na współpracę. Kulminacją wieczoru stanie się gala, podczas której poznamy tegorocznych laureatów Business Excellence.</p><p>Organizatorem wydarzenia jest Lubelski Klub Biznesu.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Trzy setne sekundy od najlepszego czasu. Studenci z Lublina zaprogramowali kierowcę AI]]></title>
            <link>https://www.panoramalubelska.pl/artykul/7307,trzy-setne-sekundy-od-najlepszego-czasu-studenci-z-lublina-zaprogramowali-kierowce-ai</link>
            <guid>https://www.panoramalubelska.pl/artykul/7307,trzy-setne-sekundy-od-najlepszego-czasu-studenci-z-lublina-zaprogramowali-kierowce-ai</guid>
            <pubDate>Mon, 05 Oct 2026 11:54:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.panoramalubelska.pl/data/articles/xga-16x9-trzy-setne-sekundy-od-najlepszego-czasu-studenci-z-lublina-zaprogramowali-kierowce-ai-1791194590.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Ich wirtualny samochód sam przyspieszał, hamował i pokonywał zakręty. Zespół Apex Dynamics z Politechniki Lubelskiej zdobył drugie miejsce w ogólnopolskim konkursie IBM AI Racing League - Country Challenge 2026. Od najlepszego czasu przejazdu dzieliło go zaledwie 0,03 sekundy.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Samochód sam przyspieszał, hamował i wybierał sposób pokonywania zakrętów. Za kierownicą nie siedział człowiek - pojazdem sterował program stworzony przez studentów Politechniki Lubelskiej. Ich zespół Apex Dynamics zdobył drugie miejsce w klasyfikacji generalnej ogólnopolskiego konkursu IBM AI Racing League - Country Challenge 2026 oraz w kategorii Best Lap-Time. Od najlepszego czasu przejazdu dzieliły go zaledwie trzy setne sekundy.</p><p>Do rywalizacji stanęło 61 zespołów z całej Polski. Do finału przeszło 12 najlepszych. Wśród nich znaleźli się członkowie Koła Naukowego „Think!” działającego na Wydziale Matematyki i Informatyki Technicznej Politechniki Lubelskiej. Zadanie brzmiało prosto: stworzyć autonomicznego kierowcę, który jak najszybciej pokona tor. Wykonanie wymagało jednak godzin programowania, testowania i analiz. Rywalizacja odbywała się w środowisku TORCS, a wirtualne samochody mierzyły się z wymagającym torem Corkscrew.</p><figure class="image"><img style="aspect-ratio:720/540;" src="https://static2.panoramalubelska.pl/data/wysiwig/2026/10/05/foto1.jpg" alt="" width="720" height="540"></figure><p>- To był pierwszy konkurs tego typu organizowany przez IBM i od razu zdecydowaliśmy się w nim wystartować - mówi dr inż. Łukasz Sobaszek, opiekun zespołu.</p><p>Pomysł na udział wyrósł ze współpracy uczelni z IBM w ramach programu SkillsBuild. Wiedzę i narzędzia poznane podczas kursów studenci mieli wykorzystać w praktyce. Na torze liczyło się już to, czy przygotowany przez nich program potrafi sprawnie poprowadzić samochód. Walka o najlepszy czas była niezwykle wyrównana. Między pierwszym a drugim wynikiem różnica wyniosła około 30 milisekund, czyli 0,03 sekundy. Czas przejazdu był jednak jednym z elementów konkursu. W klasyfikacji generalnej znaczenie miała również ocena filmu prezentującego pracę zespołu.</p><p>- Różnica w czasie przejazdu była naprawdę minimalna. Mówimy o około trzydziestu milisekundach - podkreśla dr Sobaszek. - Dlatego ostateczne rozstrzygnięcie wymagało także oceny pozostałego elementu konkursu, do którego należał film prezentujący zrealizowane prace.</p><p>Komisja IBM przyznała lubelskim studentom drugie miejsce. Zwyciężyła drużyna Akademii Górniczo-Hutniczej z Krakowa.</p><p>Za autonomicznym kierowcą stało sześć osób: Jakub Siek, Łukasz Walczak, Paweł Hrabia, Magdalena Baran, Ksawery Trębacz i Adrian Drzazga. To studenci m.in. cyberbezpieczeństwa, inżynierii analizy danych oraz edukacji techniczno-informatycznej. Większość jest na trzecim i czwartym roku, ale w projekcie pracowali również młodsi koledzy.</p><figure class="image"><img style="aspect-ratio:720/540;" src="https://static2.panoramalubelska.pl/data/wysiwig/2026/10/05/foto25.jpg" alt="" width="720" height="540"></figure><p>- Dla całego naszego zespołu to niesamowite osiągnięcie i ogromna satysfakcja. Za tym wynikiem stoją niezliczone godziny testów, analiz i programowania. Przekonaliśmy się w praktyce, że zaawansowane algorytmy to tylko część sukcesu. Równie kluczowa okazała się sprawna koordynacja zespołu i wzajemne zaufanie - mówi Jakub Siek, lider Apex Dynamics.</p><p>Pierwszy start i od razu podium – ten wynik cieszy także władze wydziału. Dziekan, prof. Kamil Jonak, podkreśla znaczenie dodatkowych szkoleń wykraczających poza program studiów. Studenci rozwijają podczas nich umiejętności m.in. w zakresie programowania sztucznej inteligencji i komputerów kwantowych, a później sprawdzają je w konkursach i wymagających projektach.</p><p>- To jest właśnie to, co chcemy osiągnąć: żeby studenci mogli wiedzę zdobytą na zajęciach wykorzystać w praktyce - mówi dr Sobaszek.</p><p>Jak zaznacza, programowanie pozostaje podstawą, ale coraz większego znaczenia nabiera umiejętne korzystanie ze sztucznej inteligencji i dużych modeli językowych wspierających tworzenie oprogramowania. Konkurs pozwolił studentom sprawdzić, jak te narzędzia działają przy konkretnym zadaniu, którego wynik można zmierzyć z dokładnością do ułamków sekundy.</p><p>Kolejna edycja ma podnieść poprzeczkę. Według zapowiedzi organizatorów na torach pojawi się kilka autonomicznych pojazdów jednocześnie. Programy będą więc musiały poradzić sobie także z obecnością rywali, a wyścigi mają odbywać się na różnych trasach. Apex Dynamics już zapowiada ponowny start.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Plac Litewski rozbłyśnie biało-czerwono. Dziś święto 19. Lubelskiej Brygady Zmechanizowanej]]></title>
            <link>https://www.panoramalubelska.pl/artykul/7306,plac-litewski-rozblysnie-bialo-czerwono-dzis-swieto-19-lubelskiej-brygady-zmechanizowanej</link>
            <guid>https://www.panoramalubelska.pl/artykul/7306,plac-litewski-rozblysnie-bialo-czerwono-dzis-swieto-19-lubelskiej-brygady-zmechanizowanej</guid>
            <pubDate>Mon, 05 Oct 2026 11:46:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.panoramalubelska.pl/data/articles/xga-16x9-plac-litewski-rozblysnie-bialo-czerwono-dzis-swieto-19-lubelskiej-brygady-zmechanizowanej-1791193830.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Dziś, 5 października, na Placu Litewskim odbędzie się uroczysty capstrzyk z okazji święta 19. Lubelskiej Brygady Zmechanizowanej. Wieczorem fontanny i drzewa rozświetlą biało-czerwone iluminacje, które pozostaną włączone do północy.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Biało-czerwone barwy pojawią się dziś na fontannach, kasztanowcach i topoli nazywanej „Baobabem”. Okolicznościowa iluminacja na Placu Litewskim zostanie włączona o godz. 18.40 i potrwa do północy. W ten sposób Lublin uczci święto 19. Lubelskiej Brygady Zmechanizowanej im. gen. dyw. Franciszka Kleeberga.</p><p>Wcześniej, o godz. 18.00, na placu rozpocznie się uroczysty capstrzyk. Wezmą w nim udział żołnierze brygady, przedstawiciele władz oraz służb mundurowych. Program obchodów otwiera msza święta o godz. 13.00 w kościele garnizonowym.</p><p>Data święta przypomina o bitwie pod Kockiem - ostatniej bitwie kampanii wrześniowej 1939 roku. Od 1 do 5 października Samodzielna Grupa Operacyjna „Polesie”, dowodzona przez gen. dyw. Franciszka Kleeberga, walczyła z wojskami niemieckimi.</p><p>19.Lubelska Brygada Zmechanizowana dziedziczy tradycje SGO „Polesie” i nosi imię jej dowódcy. Jednostka wchodzi w skład 18. Dywizji Zmechanizowanej.</p><p>&nbsp;</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Od księgowości do pierwszej pomocy. Lubelska firma szkoli pracowników na wypadek zagrożeń]]></title>
            <link>https://www.panoramalubelska.pl/artykul/7305,od-ksiegowosci-do-pierwszej-pomocy-lubelska-firma-szkoli-pracownikow-na-wypadek-zagrozen</link>
            <guid>https://www.panoramalubelska.pl/artykul/7305,od-ksiegowosci-do-pierwszej-pomocy-lubelska-firma-szkoli-pracownikow-na-wypadek-zagrozen</guid>
            <pubDate>Mon, 05 Oct 2026 11:08:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.panoramalubelska.pl/data/articles/xga-16x9-od-ksiegowosci-do-pierwszej-pomocy-lubelska-firma-szkoli-pracownikow-na-wypadek-zagrozen-1791193463.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Najpierw współwłaściciel biura rachunkowego przeszkolił się z synem, później zaprosił do udziału pracowników. Pod okiem instruktorów 2 Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej poznawali podstawy pierwszej pomocy i przygotowania do ewakuacji. Firma już planuje kolejne zajęcia.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Plecak ewakuacyjny, pierwsza pomoc i reakcja na zagrożenie - takich umiejętności nie zdobywa się przy biurku. Pracownicy jednego z lubelskich biur rachunkowych wzięli więc udział w szkoleniu prowadzonym przez instruktorów 2 Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej. Firma skorzystała z programu „wGotowości”, który jest skierowany również do przedsiębiorców.</p><p>Zaczęło się od osobistego doświadczenia współwłaściciela biura. Marcin Mazur dowiedział się o programie z mediów i razem z synem zapisał się na szkolenie indywidualne. Po zajęciach uznał, że podobną wiedzę warto przekazać pracownikom.</p><p>- To wtedy przekonałem się, że są to praktyczne informacje i umiejętności, które mogą przydać się każdemu z nas. Dlatego uznaliśmy, że warto dać również naszym pracownikom możliwość zdobycia takiej wiedzy - mówi Marcin Mazur.</p><p>Firma postawiła na podstawy bezpieczeństwa: przygotowanie plecaka ewakuacyjnego i pierwszą pomoc. To umiejętności przydatne daleko poza miejscem pracy. Wypadek w podróży, nagłe zasłabnięcie czy konieczność szybkiego opuszczenia domu mogą wymagać działania, zanim na miejscu pojawią się służby.</p><p>- To zagadnienia, które nie są związane wyłącznie z miejscem pracy, mogą okazać się potrzebne w domu, w podróży czy w każdej sytuacji, w której trzeba szybko i właściwie zareagować - podkreśla współwłaściciel biura.</p><p>Na jednym szkoleniu firma nie zamierza poprzestać. Kolejnym krokiem mają być zajęcia w terenie.</p><p>- Na wiosnę chcielibyśmy pójść o krok dalej i zorganizować dla pracowników kolejne szkolenie, tym razem praktyczne, w terenie, poświęcone zagadnieniom związanym z przetrwaniem - zapowiada Marcin Mazur.</p><p>Program „wGotowości” pozwala dopasować zajęcia do potrzeb konkretnej grupy. Pracodawca wskazuje najważniejsze dla zespołu obszary, a zakres i organizację szkolenia uzgadnia z realizatorem. Wśród tematów są reagowanie w sytuacjach kryzysowych, pierwsza pomoc, przygotowanie do ewakuacji, przetrwanie oraz cyberhigiena. Z tej możliwości mogą korzystać zarówno firmy, jak i instytucje. Grupy można zgłaszać przez formularz na stronie <a href="http://www.wojsko-polskie.pl/wgotowosci">www.wojsko-polskie.pl/wgotowosci</a>. Lubelskie biuro rachunkowe zaczęło od podstaw, ale już planuje dalszą naukę - tak, by w sytuacji zagrożenia pracownicy potrafili przejść od wiedzy do działania.</p><p>&nbsp;</p> ]]></content:encoded></item></channel>
</rss>
