Niezwykła współpraca świata medycyny i nauki przyniosła spektakularne efekty. W Zakładzie Diagnostyki Obrazowej i Radiologii Zabiegowej Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Lublinie przeprowadzono zaawansowane badania egipskiej mumii dziecka, pochodzącej ze zbiorów Muzeum Archidiecezjalnego we Wrocławiu.
Do analiz wykorzystano 80-rzędowy tomograf komputerowy, który pozwala na uzyskanie obrazów o bardzo wysokiej rozdzielczości. Dzięki temu możliwe było stworzenie szczegółowych rekonstrukcji 3D wnętrza mumii bez ingerencji w jej strukturę. Badania przeprowadzono na prośbę Muzeum Narodowego w Lublinie. Kluczowe było nie tylko wykorzystanie zaawansowanego sprzętu, ale także precyzyjne zaplanowanie całego procesu logistycznego, tak aby nie zakłócić pracy szpitala i jednocześnie zapewnić bezpieczeństwo bezcennemu zabytkowi.

Największym wyzwaniem okazała się interpretacja uzyskanych danych. Z pomocą przyszły algorytmy sztucznej inteligencji, które pozwoliły ograniczyć szumy i wydobyć detale niewidoczne przy standardowej analizie. Dzięki temu naukowcy odkryli m.in. liczne amulety ukryte w bandażach oraz obecność wątroby, co jest nietypowe dla klasycznych praktyk balsamowania w starożytnym Egipcie.

Jak podkreślają lekarze, badanie mumii było wyjątkowym doświadczeniem, które pozwoliło „zajrzeć” do wnętrza obiektu sprzed ponad dwóch tysięcy lat przy użyciu technologii stosowanej na co dzień w diagnostyce pacjentów. Choć od wykonania skanów minęło już trochę czasu, ich wyniki nadal są analizowane przez zespół naukowców z Wrocławia. Planowane są kolejne etapy badań, w tym rekonstrukcja twarzy dziecka oraz analizy genetyczne.
Niewykluczone, że największa tajemnica wciąż pozostaje nierozwiązana, skany wykazały obecność przedmiotu na klatce piersiowej mumii. Badacze przypuszczają, że może to być papirus zawierający imię chłopca.
To wyjątkowy przykład tego, jak nowoczesna technologia medyczna może wspierać ochronę dziedzictwa kulturowego i otwierać nowe możliwości dla nauki.













Komentarze