piątek, 13 lutego 2026 03:47
Reklama
Sport żużlowy w praktyce

Młodzi mechanicy na start. Druga edycja Szkolnych Mistrzostw Mechaników w Lublinie

Blisko 40 uczniów rywalizowało w wymianie tylnej opony motocykla żużlowego podczas drugiej edycji Szkolnych Mistrzostw Mechaników, organizowanych przez ORLEN OIL Motor Lublin i Zespół Szkół Samochodowych im. Stanisława Syroczyńskiego w Lublinie. Najlepszy okazał się Paweł Kopeć.
  • Źródło: Biuro Prasowe Speedway Lublin S.A.
Młodzi mechanicy na start. Druga edycja Szkolnych Mistrzostw Mechaników w Lublinie

Źródło: Biuro Prasowe Speedway Lublin S.A.

Sala gimnastyczna Zespołu Szkół Samochodowych im. Stanisława Syroczyńskiego w Lublinie zamieniła się w park maszyn rodem ze stadionu żużlowego. Punktualnie o 9:00 rozpoczęły się kwalifikacje, w których uczniowie walczyli nie tylko z konkurentami, ale przede wszystkim z czasem. Stawką był awans do półfinału - a później do ścisłego, pięcioosobowego finału.

Zadanie było bezkompromisowe i identyczne jak w realiach sportu żużlowego: zdjąć łańcuch z zębatki, wymontować tylne koło, zdemontować i ponownie założyć oponę na obręcz, a następnie sprawnie złożyć całość i prawidłowo dokręcić nakrętkę osi. Pomiar kończył się dopiero wtedy, gdy zawodnik wracał do pozycji startowej i chwytał kierownicę. Liczyła się technika, organizacja pracy i opanowanie. Każda sekunda miała znaczenie.

PRZEMEK GABKA / [email protected]

Nowością tegorocznej edycji była klasa kobiet, co dodatkowo podniosło rangę wydarzenia i pokazało, że świat motorsportu coraz szerzej otwiera się na młode pasjonatki mechaniki.

Organizatorzy podkreślali, że turniej to coś więcej niż szkolna rywalizacja.

 - To realne przygotowanie do pracy w klubie sportowym i przy zawodnikach - zaznaczył wiceprezes ORLEN OIL Motor Lublin Piotr Więckowski. Klub od lat współpracuje ze szkołą, a wielu zawodników i członków sztabu technicznego to jej absolwenci.

Dyrektor placówki, Ryszard Morawski, zwrócił uwagę, że inicjatywa daje uczniom konkretne perspektywy zawodowe. Intensywne przygotowania były widoczne już na etapie eliminacji – poziom był wyraźnie wyższy niż przed rokiem.

Finał dostarczył największych emocji. Różnice czasowe były minimalne, a o zwycięstwie decydowały detale. Najlepiej z presją poradził sobie Paweł Kopeć, który już w półfinale ustanowił najlepszy czas dnia. - Przygotowywaliśmy się do tego turnieju od roku. Chciałem pokazać, na co nas stać - mówił po zakończeniu rywalizacji.

PRZEMEK GABKA / [email protected]

Postęp uczestników podkreślali także przedstawiciele klubu: mechanik Rafał Kamiński oraz trener młodzieży Rafał Trojanowski. Zwracali uwagę, że choć w profesjonalnym żużlu wymiana nie zawsze odbywa się „na czas”, w rywalizacji młodzieżowej sprawność techniczna potrafi przesądzić o starcie w kolejnym biegu.

 


Podziel się
Oceń

Komentarze