Sala gimnastyczna Zespołu Szkół Samochodowych im. Stanisława Syroczyńskiego w Lublinie zamieniła się w park maszyn rodem ze stadionu żużlowego. Punktualnie o 9:00 rozpoczęły się kwalifikacje, w których uczniowie walczyli nie tylko z konkurentami, ale przede wszystkim z czasem. Stawką był awans do półfinału - a później do ścisłego, pięcioosobowego finału.
Zadanie było bezkompromisowe i identyczne jak w realiach sportu żużlowego: zdjąć łańcuch z zębatki, wymontować tylne koło, zdemontować i ponownie założyć oponę na obręcz, a następnie sprawnie złożyć całość i prawidłowo dokręcić nakrętkę osi. Pomiar kończył się dopiero wtedy, gdy zawodnik wracał do pozycji startowej i chwytał kierownicę. Liczyła się technika, organizacja pracy i opanowanie. Każda sekunda miała znaczenie.

PRZEMEK GABKA / [email protected]
Nowością tegorocznej edycji była klasa kobiet, co dodatkowo podniosło rangę wydarzenia i pokazało, że świat motorsportu coraz szerzej otwiera się na młode pasjonatki mechaniki.
Organizatorzy podkreślali, że turniej to coś więcej niż szkolna rywalizacja.
- To realne przygotowanie do pracy w klubie sportowym i przy zawodnikach - zaznaczył wiceprezes ORLEN OIL Motor Lublin Piotr Więckowski. Klub od lat współpracuje ze szkołą, a wielu zawodników i członków sztabu technicznego to jej absolwenci.
Dyrektor placówki, Ryszard Morawski, zwrócił uwagę, że inicjatywa daje uczniom konkretne perspektywy zawodowe. Intensywne przygotowania były widoczne już na etapie eliminacji – poziom był wyraźnie wyższy niż przed rokiem.
Finał dostarczył największych emocji. Różnice czasowe były minimalne, a o zwycięstwie decydowały detale. Najlepiej z presją poradził sobie Paweł Kopeć, który już w półfinale ustanowił najlepszy czas dnia. - Przygotowywaliśmy się do tego turnieju od roku. Chciałem pokazać, na co nas stać - mówił po zakończeniu rywalizacji.

PRZEMEK GABKA / [email protected]
Postęp uczestników podkreślali także przedstawiciele klubu: mechanik Rafał Kamiński oraz trener młodzieży Rafał Trojanowski. Zwracali uwagę, że choć w profesjonalnym żużlu wymiana nie zawsze odbywa się „na czas”, w rywalizacji młodzieżowej sprawność techniczna potrafi przesądzić o starcie w kolejnym biegu.












Komentarze