czwartek, 5 lutego 2026 00:15
Reklama
Rynek pierwotny

Ostrożny optymizm deweloperów na starcie 2026 roku

Początek 2026 roku na rynku nowych mieszkań upływa pod znakiem stabilizacji i umiarkowanego optymizmu. Deweloperzy, po bardzo dobrym lub satysfakcjonującym 2025 roku, liczą na dalszą poprawę dostępności finansowania, ale nie spodziewają się gwałtownych zwrotów - raczej stopniowych zmian, selektywnego rozwoju i dalszej konsolidacji branży.
  • Źródło: PRESTIGE Public Relations
Ostrożny optymizm deweloperów na starcie 2026 roku

Źródło: PRESTIGE Public Relations

Na starcie 2026 roku nastroje na rynku pierwotnym są wyraźnie spokojniejsze niż w latach poprzednich. Po okresie dużej zmienności sektor mieszkaniowy wszedł w fazę równowagi, w której popyt stopniowo odbudowuje się, ale decyzje zakupowe podejmowane są znacznie bardziej rozważnie. Deweloperzy zgodnie podkreślają, że rok 2025 był dla nich w większości przypadków udany, często rekordowy pod względem sprzedaży i liczby przekazanych mieszkań. Jednocześnie był to czas, w którym klienci stali się bardziej wrażliwi cenowo, a procesy decyzyjne uległy wydłużeniu, co wymusiło na firmach większą elastyczność ofertową i promocyjną.

W 2026 roku głównym czynnikiem wspierającym rynek mają być dalsze obniżki stóp procentowych oraz stopniowa poprawa dostępności kredytów hipotecznych. Wzrost wynagrodzeń i relatywnie dobra kondycja gospodarki sprzyjają odbudowie popytu, w tym także popytu odłożonego w okresie wysokich kosztów finansowania. Jednocześnie część firm zwraca uwagę, że dotychczasowe obniżki stóp w dużej mierze przełożyły się na refinansowanie istniejących zobowiązań, a powrót kredytobiorców na rynek pierwotny będzie procesem rozciągniętym w czasie i uzależnionym od utrwalenia się korzystnych warunków finansowych.

Po stronie podaży rynek nadal funkcjonuje pod presją strukturalnych ograniczeń. Wysokie ceny gruntów, ich ograniczona dostępność w dobrych lokalizacjach oraz długie i skomplikowane procedury administracyjne powodują, że nowe projekty uruchamiane są ostrożniej i bardziej selektywnie. Wielu deweloperów deklaruje elastyczne podejście do harmonogramów inwestycji oraz koncentrację na projektach najlepiej dopasowanych do realnych potrzeb rynku, w szczególności w segmencie popularnym i mieszkań gotowych do odbioru, które cieszą się obecnie największym zainteresowaniem klientów.

Ceny mieszkań w 2026 roku, według dominujących opinii w branży, powinny pozostać względnie stabilne, z możliwym umiarkowanym wzrostem na poziomie inflacji lub nieznacznie ją przekraczającym. Nowo wprowadzane inwestycje będą jednak często wyceniane wyżej, co wynika z rosnących kosztów realizacji, wymogów technicznych i ekologicznych oraz kosztu kapitału. Jednocześnie wraz ze stopniowym wyczerpywaniem się promocji i rabatów klienci mogą być skłonni do szybszego finalizowania decyzji zakupowych.

Pytanie o przełomowy charakter 2026 roku pojawia się często, jednak większość przedstawicieli branży nie spodziewa się jednorazowego zwrotu. Bardziej realny jest scenariusz ewolucyjny, w którym rynek będzie się stopniowo porządkował. Jednym z kluczowych procesów pozostanie konsolidacja, szczególnie wśród mniejszych i słabiej skapitalizowanych podmiotów, które mogą mieć trudności z utrzymaniem płynności przy wysokich kosztach finansowania i nadmiernej podaży. W efekcie wzmacniać się będą duże, doświadczone firmy, dysponujące zapleczem finansowym, bankiem ziemi i zdolnością do długofalowego planowania.

Rok 2026 zapowiada się więc jako okres umiarkowanego wzrostu, większej selektywności i rosnącego znaczenia jakości projektów. Zamiast gwałtownych zmian rynek czeka dalsza profesjonalizacja, polaryzacja inwestycji i stopniowe dostosowywanie podaży do realnego popytu, przy czym kluczowe znaczenie dla dalszego kierunku rozwoju będą miały decyzje dotyczące stóp procentowych, stabilność regulacyjna oraz dostępność gruntów w największych miastach.


Podziel się
Oceń

Komentarze