Dorota Ignatjew: teatr ma poszerzać horyzonty

  • 9.12.2016, 14:50 (aktualizacja 09.12.2016 16:18)
  • Joanna Gierak
Dorota Ignatjew: teatr ma poszerzać horyzonty Natalia Giza / Teatr Osterwy
Rozmowa z Dorotą Ignatjew, nową dyrektor naczelną Teatru im. Juliusza Osterwy w Lublinie

 

W najbliższym czasie (9-15 grudnia) Teatr im. Juliusza Osterwy zaprasza na tydzień z Szekspirem. Zobaczymy dwie klasyczne komedie największego dramaturga wszech czasów: „Sen nocy letniej” (piątek, sobota, niedziela o godz. 19 oraz wtorek o godz. 10) i „Kupiec wenecki” (środa, godz. 19 i czwartek o 10). W przyszłości w repertuarze klasyki również nie zabraknie, ale będzie to klasyka „żywa”, konfrontująca się ze współczesnością, bo...

 

 

Teatr ma poszerzać horyzonty

 

 

– mówi nowa dyrektor naczelna Teatru Osterwy Dorota Ignatjew, która zgodziła się porozmawiać z „Panoramą Lubelską”.

 

Czy już zadomowiła się Pani w Lublinie?

 

Zadomowiłam się, aczkolwiek najlepiej wydeptaną drogą wciąż jest droga do i z teatru. Poznaję miejsce, ludzi, ich przyzwyczajenia... To naturalne, że w teatrze, w którym przez tak wiele lat był jeden dyrektor, kształtują się pewne przyzwyczajenia, ale część z nich musi się zmienić, kiedy zmienia się dyrekcja.

 

 

Przyzwyczajenia widzów także? Z Pani działalności w Teatrze Zagłębia w Sosnowcu można wywnioskować, że preferuje Pani aktualne tematy, tymczasem mówi się, że my w Lublinie lubimy klasykę...

 

Ale ja właśnie nie wiem, czy widzowie teatru lubią klasykę, czy są do niej przyzwyczajeni. Przecież wizytówką Lublina są Konfrontacje Teatralne, wybitnie skierowane na literaturę współczesną, a w całym kraju znane są lubelskie teatry alternatywne.

 

Teatr w Sosnowcu został zauważony poprzez spektakle nawiązujące do rzeczywistości, ale w repertuarze był prezentowany różnorodny repertuar. Jednak okazało się, że klasyka wcale nie przyciągała publiczności, „Sen nocy letniej” nie miał powodzenia.

 

Oczywiście, jeśli przez wiele lat kształtuje się pewien model teatru, to on jest bardzo mocny. Jednak teatr publiczny ma obowiązek poszerzać horyzonty, kształtować świadomość. Musi konfrontować się z rzeczywistością i nawiązywać do problemów społecznych, brać udział w partycypacji społecznej, włączać widza w obieg kultury. Powinien czerpać z tradycji, ale też być otwarty na to, co nowe.

 

Jestem zwolenniczką ewolucji, a nie rewolucji i szanuję Państwa przyzwyczajenia. Dlatego repertuar będzie uzupełniony, pojawi się również klasyka, ale klasyka „żywa”, która konfrontuje się ze współczesnością.

 

 

Co jeszcze zmieni się w Teatrze Osterwy pod Pani kierownictwem?

 

Przez te dwa miesiące nie próżnowaliśmy. Przede wszystkim Teatr otworzył się na widzów, również młodych. Rozpoczęliśmy akcją „Otwórz Osterwę”, wprowadziliśmy bogatą ofertę warsztatów, nie tylko dla młodzieży. Spektakle obsługują młodzi ludzie, a w każdy weekend czas oczekiwania na nie umilają nam uczniowie Szkoły Muzycznej im. Tadeusza Szeligowskiego. Jesteśmy aktywni w mediach społecznościowych. Jeszcze w tym sezonie zmieni się identyfikacja wizualna Teatru.

 

W Teatrze pojawią się też nowi realizatorzy. Zaprosiliśmy znakomitych twórców teatralnych, którzy jeszcze nigdy w Lublinie nie pracowali. Są to na przykład: reżyser Marcin Liber, czy rewelacyjny Mirosław Kaczmarek, jeden z czołowych współczesnych scenografów. Grupa Mixer projektuje kostiumy do najbliższej premiery.

 

Jesteśmy również otwarci na współpracę z innymi lubelskimi instytucjami. Włączamy się we współpracę z Centrum Spotkania Kultur, w przyszłym roku spektakle w ramach Konfrontacji Teatralnych będą grane również na scenie Teatru Osterwy, a Paweł Passini, znany w całej Polsce reżyser związany z Centrum Kultury, dokładnie za rok rozpocznie w Teatrze Osterwy pracę nad sztuką o siostrze Isaaca Bashevisa Singera, autora „Sztukmistrza z Lublina”.

 

 

Akcja „Otwórz Osterwę”, nowa grafika... bardzo mocno stawia Pani na promocję.

 

Tak, bo wszystko jest wizytówką. Dlatego, jak już wspomniałam, zamierzamy zmienić identyfikację wizualną Teatru – stronę internetową, wygląd materiałów promocyjnych, np. repertuaru... Bardzo chciałabym też, żeby identyfikacja Teatru była na wszystkich wjazdach do Lublina – żeby znaki drogowe, takie jak te, które kierują do poszczególnych dzielnic miasta, wskazywały też kierunek do Teatru, chociaż na ten moment jest to trudne do załatwienia. Teatr jest również usługą, dlatego bardzo ważna jest nie tylko jakość naszej propozycji, ale też te czynniki, które podnoszą komfort korzystania z niej – identyfikacja w mieście, widoczność naszych plakatów na słupach publicznych, możliwość dojazdu i zaparkowania przy teatrze. Nie ukrywam, że nie jest to proste, ale w końcu jesteśmy jedynym repertuarowym teatrem dramatycznym w województwie, w dodatku mieścimy się w zabytkowym obiekcie i wszystkim powinno zależeć na tym, żeby brak oznakowania nie przeszkadzał turystom w dotarciu do nas.

 

 

Co zatem zobaczą w przyszłości w Teatrze Osterwy widzowie z Lublina i ci turyści, którym (mimo – miejmy na dzieję, że na razie – braku oznakowania) uda się tu trafić?

 

W najbliższym czasie gramy te przedstawienia, które mamy w repertuarze, między innymi „Ludzi inteligentnych” Marca Fayeta w reżyserii Grzegorza Chrapkiewicza. To pierwsza premiera, jaką Teatr Osterwy wystawił w tym sezonie. Spektakl gramy w Sylwestra – zapraszam. Wcześniej, 29 grudnia, jedziemy z „Ludźmi inteligentnymi” do Chełma. To będzie pierwszy taki pokaz poza Lublinem, ale chciałabym, żeby było ich więcej. To również element otwierania się na widzów. Chcielibyśmy, żeby nasze spektakle mogli zobaczyć także ci mieszkańcy regionu, którym nie zawsze łatwo jest przyjechać do Lublina.

 

Zapraszamy też na comiesięczną akcję „Rodzice do teatru”. To propozycja dla rodziców dzieci w wieku od 5 do 8 lat. W czasie, kiedy oglądają spektakl, ich dzieciaki mają zapewnioną opiekę i animacje teatralne prowadzone przez Akademię Twórczego Rozwoju „Bystrzak”.

 

Dodatkowo w cyklu edukacyjnym proponujemy bardzo dużą ilość warsztatów dla młodzieży: teatralne, mistrzowskie, literackie, warsztaty dla maturzystów „Zapisane w plakacie”. Ogromnym zainteresowaniem cieszy się projekt „Lektura – work in progress”, w ramach którego wystawiana jest instalacja performatywna „Czemu do ciebie nie piszę?” M. Szpecht i A. Jakubczak inspirowana „Cierpieniami młodego Wertera”. Instalacja prezentowana jest w różnych przestrzeniach teatru – taka „mała scena wędrująca Teatru J. Osterwy”. Projektowi towarzyszą warsztaty edukacyjne.

 

Na pewno też w przyszłości powtórzymy czerwcową akcję „Otwórz Osterwę” z okazji urodzin Juliusza Osterwy. Wtedy też zaprosimy amatorskie grupy do zaprezentowania się na scenie naszego teatru pod hasłem „Otwórz Osterwę na amatora”.

 

A już teraz przygotowujemy kolejną premierę „Klątwy” S. Wyspiańskiego/A. Pałygi, w reżyserii Marcina Libera – a więc klasyka i współczesność. Historia teatralnej kariery „Klątwy” S. Wyspiańskiego jest ciekawa, gdyż dzieło to budziło kontrowersje i był zakaz wystawiania go w zaborze austriackim. Prapremiera odbyła się w Łodzi dopiero w 1909 r. Stanisław Przybyszewski, redaktor „Życia”, gdzie publikowano „Klątwę”, bardzo ubolewał, że konserwatywny Kraków nie poznał się na wielkim talencie Wyspiańskiego, który doceniono później. W Osterwie premiera „Klątwy” 14 stycznia 2017 r., a ja zapraszam do Teatru Osterwy nie tylko na premiery, ale na wszystkie wydarzenia.

 

 

Dziękuję, na pewno skorzystamy z zaproszenia.

 

 

zdjęcia: archiwum Teatru im. J. Osterwy

 

 

Dorota Ignatjew jest absolwentką wydziału lalkarskiego PWST we Wrocławiu (1992) i wydziału aktorskiego PWST w Krakowie (1994). Była aktorką Teatru Polskiego w Warszawie (1995-2003), a od 2003 r. asystentką reżysera w Teatrze Narodowym(2003-2015). Wyreżyserowała „Cyjanek o piątej” Kohouta w Teatrze Polskim w Warszawie, później „Utarczki” C. Hayes i „Norymbergę” W. Tomczyka w Teatrze Polskim w Bielsku-Białej, a w 2011 r. w Teatrze Żydowskim w Warszawie „Polacas work in progress”, „Walizkę” M. Sikorskiej-Miszczuk. Była również reżyserem obsadowym takich filmów jak „Matka Teresa od kotów” Pawła Sali i „U Pana Boga w ogródku” Jacka Bromskiego, a także drugim reżyserem przy realizacji teatrów telewizji „Kryptonim Gracz” i „Gry operacyjne” w reż. Agnieszki Lipiec-Wróblewskiej.

 

Od sierpnia 2011 r. do lipca 2016 r. w wyniku wygranego konkursu była zastępcą dyrektora ds. artystycznych w Teatrze Zagłębia w Sosnowcu. O wzięcie udziału w konkursie na stanowisko dyrektora naczelnego Teatru im. Juliusza Osterwy w Lublinie poprosił ją zespół teatru.

 

Prywatnie Dorota Ignatjew jest mamą bliźniaków.

 

 

Zapraszamy do lektury najnowszego wydania magazynu „Panorama Lubelska”.

Joanna Gierak

Zdjęcia (5)

Podziel się:
Oceń:
  • TAGI:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu _______. _________ z siedzibą w ________ jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe